Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Kolejne degradacje w polskim futbolu?

Foto: TVN24.pl Jaki los spotka zdegradowane kluby?

Wszystko wskazuje na to, że ukarane w 2007 roku za korupcję degradacją do niższych lig kluby: Arka Gdynia, Górnik Łęczna, Górnik Polkowice i KSZO Ostrowiec mogą zostać ponownie ukarane. - Grozi im degradacja o jedną lub nawet kilka klas - mówi Robert Zawłocki z Wydziału Dyscypliny PZPN. Kluby unikają zapłacenia nałożonych przed rokiem kar pieniężnych.

Jeśli groźby PZPN zostałyby zrealizowane, Arka Gdynia z II spadłaby do III ligi a Górnik Łęczna, KSZO Ostrowiec z III do IV a Górnik Polkowice z IV zostałby zdegradowany do V ligi. Wszystkie kluby nie tak dawno grały w Ekstraklasie.

"Nie korupcji w piłce"

21 czerwca ub. roku Związkowy Trybynał Piłkarski podtrzymał decyzję Wydziału Dyscypliny, z których wynikało, że obok degradacji i ujemnych punktów za "ustawianie" meczów Arka Gdynia musi zapłacić 200 tys. złotych, Górnik Polkowice, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Górnik Łęczna po 70 tys., a Podbeskidzie Bielsko-Biała 50 tys. złotych.

Postąpiliśmy zgodnie z zaleceniami PZPN. Przeznaczyliśmy na te turnieje 51 tys. złotych

Dyrektor Podbeskidzia Bielsko-Biała, Władysław Szpatuła

Kluby miały także zorganizować turnieje piłkarskie dla młodzieży pod hasłem "Nie korupcji w piłce". Na uregulowanie należności, po uprawomocnieniu się orzeczenia Trybunału Piłkarskiego, miały miesiąc.

Degradacji i innych kar nie musi obawiać się jedynie Podbeskidzie, które zorganizowało trzy turnieje dla młodych adeptów futbolu.

- Postąpiliśmy zgodnie z zaleceniami PZPN. Przeznaczyliśmy na te turnieje 51 tys. złotych - wyjaśnia dyrektor bielskiego drugoligowca Władysław Szpatuła.

Nie uciekamy od kary, ale potrzebujemy na to czasu

Prezes KSZO, Zdzisław Kapka

Kluby zwlekają

Działacze pozostałych klubów wciąż bagatelizują problem i choć wiedzą, jakie sankcje im grożą, nie do końca kwapią się do uregulowania długów.

Prezes KSZO Zdzisław Kapka zapowiada, że klub z Ostrowca zapłaci, jak będzie miał pieniądze. - Nie uciekamy od kary, ale potrzebujemy na to czasu - tłumaczy Kapka.

W innej sytuacji jest klub z Łęcznej. Prezes Marian Bulak utrzymuje, że PZPN zajął już 70 tys. orzeczonej kary.

To PZPN zignorował nas, a nie my PZPN

Dyrektor Arki Gdynia, Robert Potargowicz

W Polkowicach winę za nieuregulowanie kary dyrektor Górnika Piotr Korczak zrzuca na poprzednie władze. - W Wydziale Dyscypliny powiedziano mi, że nie musimy z tych pieniędzy organizować turnieju dla młodzieży, bo co roku wydajemy na młodzież dwa razy tyle - mówi Korczak. - Pracuję w klubie od lipca. Odkąd ja przejąłem klub, nie otrzymaliśmy z PZPN żadnego pisma w tej sprawie - dodaje.

Dyrektor Arki Gdynia Robert Potargowicz utrzymuje, że kilka razy zapytał PZPN, jak rozdysponować tę kwotę i nie doczekał się odpowiedzi. - To PZPN zignorował nas, a nie my PZPN - mówi Potargowicz.

kcz/nord

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje