Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Jędrzejczak wraca na basen

Foto: PAP/EPA Otylia Jędrzejczak odpoczęła i chce wrócić do pracy

Otylia Jędrzejczak wraca do treningów pod okiem swojego dotychczasowego trenera Pawła Słomińskiego - informuje "Dziennik". Między szkoleniowcem a zawodniczką współpraca nie układała się ostatnio zbyt dobrze, jednak obydwoje postanowili spróbować jeszcze raz. - Ufam mu i dlatego zostaję. Przy nim wiele osiągnęłam i mam nadzieję, że jeszcze osiągnę - wyznaje Jędrzejczak w "Dzienniku".

Jej słowa ucinają spekulacje, jakie pojawiały się w ostatnim czasie. Węgierska Agencja Prasowa podała nawet, że Polka będzie trenować u Laszlo Cseha Gyorga Turiego. – Dla mnie to byłby prawdziwy zaszczyt, ale nie wiem, jaką ostateczną decyzję podejmie Otylia – mówił trener, z którym Jędrzejczak rozmawiała już podczas igrzysk w Pekinie.

"Nowym okiem"

Jędrzejczak nie zaprzecza, że planuje wyjazd, jednak... zdecydowanie nie na stałe, a na kilkunastodniowe szkolenie. - Nie wyjeżdżam z kraju, jak głosiły plotki. Owszem, jeśli dostanę ofertę wyjazdu na kilkutygodniowe konsultacje, to skorzystam. To cenne doświadczenie, dla mnie i mojego trenera, bo oczywiście dalej będę trenowała z Pawłem Słomińskim - dementuje plotki pływaczka.

Decyzja Otylii Jędrzejczak jest o tyle zaskakująca, że współpraca między trenerem Słomińskim a zawodniczką w ostatnim czasie nie układa się zbyt dobrze. Sam trener głośno mówił o braku porozumienia. Do tego - jak na złość przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie polska faworytka do medalu często chorowała i w efekcie - nie zdobyła ani jednego krążka. Jędrzejczak nie chce powtórzyć "klęski" z Pekinu, dlatego wznawia treningi, by zdążyć na igrzyska w Londynie w 2012 roku.

Poprawić technikę i do Londynu

Teraz Polka przyznaje, że chce trenować kolejne cztery lata, do igrzysk w Londynie (choć przyszły rok potraktuje ulgowo). Zamierza się skupić na pracy nad techniką i więcej trenować poza basenem. - Nie jest tajemnicą, że Otylia miała zaległości - mówi jej trener Paweł Słomiński. - Ale cieszę się, że tak to się potoczyło, że okazaliśmy sobie wzajemny szacunek. Teraz ona ma mi przedstawić swoje oczekiwania, a ja dobiorę do tego odpowiedni program treningowy - deklaruje trener.

- Ufam mu i dlatego zostaję - podsumowuje Otylia Jędrzejczak. - Nigdy nie powiem, że Słomiński jest złym trenerem. Wręcz przeciwnie, to przy nim wiele osiągnęłam i mam nadzieję, że jeszcze osiągnę - wyznaje pływaczka.

- Czy Otylia będzie w stanie wejść na podium w Londynie? - pyta Słomiński. - Przewidywanie, kto zdobędzie medal za cztery lata, to szarlataństwo. Z drugiej strony, znam świetnie Otylię i jestem przekonany, że stać ją wielkie rzeczy - zaznacza jej stary-nowy trener.

ktu/mlas

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje