Hiszpania znowu wielka. Portugalia wraca rozbita
Reprezentacja Hiszpanii - choć krytykowana niemal od początku mundialu - znów pokazała, że miano faworyta mistrzostw nie jest na wyrost. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego w dobrym stylu pokonał trzecią drużynę w rankingu FIFA - Portugalię 1:0 i zapewnił sobie awans do ćwierćfinału. Niezawodny - jak zwykle - był David Villa, którego bramka z 63 minuty zdecydowała o wyniku. Hiszpańska Armada znów jest wielka!
Fani oczekiwali pięknego widowiska i… nie zawiedli się. Pojedynki Davida Villi, Fernando Torresa i ich kompanów z Cristino Ronaldo, Ricardo Carvalho to naprawdę niezły spektakl.
Hiszpańska armada
Przez cały mecz pierwsze skrzypce rozgrywali w nim Hiszpanie. W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali. Zaczęli od znacznie większego procentowego posiadania piłki i tak też skończyli – 62:38. Obraz gry nie wygląda jednak aż tak na korzyść Hiszpanów. Dziesięciokrotnie próbowali zagrozić bramce Eduardo, to jednak Portugalczycy mieli 7 okazji. Ale ilość celnych była podobna: 4:3.
Już w pierwszej minucie Fernando Torres pięknie zakręcił w prawy róg bramki Eduardo. Golkiper był jednak skupiony od początku spotkania – wybił piłkę, ta została w boisku i jego koledzy spróbowali kontrataku. Nic jednak z niego nie wyszło – już w 3 minucie z dystansu uderzał David Villa. Eduardo znów obronił, ale gdyby ktoś z Hiszpanów był w pobliżu, by dobić… 4 minuty później znów próbował Villa. Uderzył mocno i celnie, ale znów skutecznie interweniował portugalski bramkarz. Pierwsze natarcie Hiszpanów – powstrzymane.
Pobudka Portugalii
Dopiero po pierwszych minutach Portugalczycy zbliżyli się do pola karnego rywali. Od razu wywalczyli dwa rzuty rożne z rzędu, ale nic z nich nie wyszło… Hiszpanom wyszła za to kontra – w 13. minucie Xavi uderzeniem nie do opisania uderzył kierując piłkę pod spojenie słupka z poprzeczką. Niestety, nieco za wysoko podniósł piłkę – ta poleciała więc nad bramką.
Portugalia swoją „stuprocentową” akcję miała w 20 minucie. Szybka kontra i Tiaro strzelał z dystansu – piekielnie mocno i celnie. Casillas zdołał jednak wybronić piłkę, jednak ta… nadal była bardzo blisko bramki. Do dobitki dobiegł Hugo Almeida, ale ocierając się o faul na Casillasie nie zdołał wepchnąć piłki do siatki. Sam do niej wpadł, ale takiego „gola” nie uznano.
Bez bramek do połowy
W 29. minucie przed szansą z rzutu wolnego stanął ich stały wykonawca – Cristino Ronaldo. „Ronnie” strzelił świetnie – ponad murem i piekielnie mocno, tak, że Casillas miał wielkie problemy z jej złapaniem. Piłka odbiła się od niego, ale i tym razem dobitka się nie udała. Dwie minuty przed końcem Simao Sabrosa mógł być sam na sam z Casillasem – nie zdążył jednak do daleko wypuszczonej piłki. Pierwszy był Casillas, który daleko opuścił swoje pole karne by wybić ją na aut.
Druga odsłona była niemniej ciekawa. Hiszpanie znów zaczęli z wysokiego C – już w 47 minucie efektowne dośrodkowanie zaserwował kolegom Villa. Nikt nie zdołał jednak dobiec do piłki i wynik pozostał bez zmian. Dwie minuty później także się nie zmienił – choć powinien. Xavi pięknie podał do Capdevilli w pole karne, ale ten – uprzedzony został przez świetnie się we wtorek spisujących defensorów Portugalii.
Chwilowa przewaga Portugalii
Chwilę później to Portugalia mogła i powinna była się cieszyć. W 52 minucie sąsiedzi Hiszpanów powinni byli prowadzić. Z rewelacyjnym kontratakiem wyruszył Hugo Almeida. Dobiegł do końcowej linii, dośrodkował do Ronaldo, ale piłka obrała taki tor, że niemal wpadła do bramki. Zdezorientowany Casillas tylko wzrokiem odprowadzał piłkę – na szczęście dla golkipera – mijającą róg. Po pięciu minutach znów groźnie się zrobiło w polu karnym bramkarza Realu Madryt – po mocnym strzale Ronaldo musiał piąstkować.
W 60 minucie to Hiszpanie mieli „setkę”. Llorente, który dopiero co pojawił się na boisku, świetnie znalazł się wpolu karnym. Główką z trzech metrów przedłużał dalekie dośrodkowanie. Eduardo sobie tylko znanym sposobem zdołał jednak ten strzał obronić. Portugalia znalazła się jednak w opałach, bo już minutę później uderzenie Davida Villi o milimetry mijało słupek.
Niezawodny David Villa!
Powiedzenie do trzech razy sztuka jednak się sprawdza. Trzecie podejście w ciągu trzech minut w końcu się udało – w 63, minucie David Villa znów strzelał, ale Eduardo udało się odbić piłkę. Niestety tak niefortunnie, że Villa - piłkarz z instynktem egzekutora – natychmiast dobiegł do odbitej piłki i „dobił” bramkarza Portugalii. Strzelił swojego czwartego gola na mundialu i dał kolegom prowadzenie. Villa jest niezawodny, ale też świetnie mu się współpracuje z kolegami z kadry – strzału by nie było, gdyby nie piękne podanie tyłem piętką w stronę bramki, jakim popisał się Xavi. Nie dziwne, że zawodnik Barcelony został okrzyknięty najlepszym piłkarzem meczu... Współpraca obu panów w Barcelonie na pewno będzie owocna.
Hiszpania poszła za ciosem. W 70 minucie na rajd zdecydował się Sergio Ramos. Wbiegł w pole karne, ośmieszył portugalskich defensorów, strzelił, a Eduardo z największym trudem wybił strzał na rzut rożny. Carlom Queiroz dopiero wtedy postanowił zainterweniować. Wykonał podwójną ofensywną zmianę – na murawę weszli Pedro Mendes i Liedson. Na nic się to jednak zdało.
Wstydliwy czerwony koniec
W 80 minucie Villa próbował postawić kropkę nad i. Soczyście przymierzył, ale tym razem górą był Eduardo. Eduardo nie dał się pokonać także w 87 minucie. Llorente chciał powtórzyć sytuacje, z której miał szansę strzelić bramkę – znów uderzał głową z bardzo bliska. Tym razem jednak przymierzył niecelnie.
Portugalia postanowiła postawić wszystko na jedną kartę. Ruszyła do ataku, a jeden z nich zakończył się… czerwoną kartką. Z boiska wyrzucony został Ricardo Costa. Chyba uderzył łokciem Capdevillę. Chyba, bo żadne powtórki tego nie pokazały. Arbiter był jednak pewny swego i natychmiast ukarał Portugalczyka.
Zamieszaniem z czerwoną kartką właściwie zakończyła się rywalizacja. Chociaż arbiter doliczył 3 minuty, wynik nie uległ już zmianie. Hiszpania pokonała Portugalię 1:0 i awansowała do ćwierćfinału, w którym o półfinał zagra z Paragwajem. Rozkręcona hiszpańska armada po słabym (przynajmniej we wtorek) Paragwaju może przejechać się jak walec…
Po Portugalii owszem, przejechała się. Hiszpanie oddali aż 19 strzałów, z czego 10 groźnych, w kierunku bramki. Portugalia wypadła przy niej blado, bo uderzała "tylko" 9 razy, z czego 3 razy celnie. Cristiano Ronaldo wypadł w tym meczu - jak i na całym mundialu - słabo...
Hiszpania - Portugalia 1:0
Bramki: Villa '63
Żółta kartka - Hiszpania: Xabi Alonso. Portugalia: Tiago. Czerwona kartka - Portugalia: Ricardo Costa (89).
Sędzia: Hector Baldassi (Argentyna). Widzów 62˙955.
Składy:
Hiszpania: Iker Casillas (8) - Sergio Ramos (9), Gerard Pique (7), Carlos Puyol (7), Joan Capdevila (7) - Xabi Alonso (7) (90+3. Carlos Marchena), Sergio Busquets (7), Xavi (10), Andres Iniesta (8)- Fernando Torres (7) (59. Fernando Llorente (8)), David Villa (10)(87. Pedro Rodriguez).
Portugalia: Eduardo (9) - Bruno Alves (6), Ricardo Costa (2), Ricardo Carvalho (6), Fabio Coentrao (7)- Raul Meireles (6), Pepe (6) (72. Pedro Mendes (5)), Tiago (7), Cristiano Ronaldo (4)- Simao Sabrosa (6) (72. Liedson (4)), Hugo Almeida (7) (59. Danny (6)).
Śledź serwis mundialowy www.tvn24.pl/mundial
CZYTAJ OPINIE EKSPERTÓW TVN24.PL
Znamy już najlepszą 16. Kto zostanie mistrzem świata? Wyniki głosowania Oddanych głosów: 29336Sonda
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








