Festiwal bramek Legii
Legia Warszawa wykonała zadanie wzorowo i wygrała na Białorusi z FK Homel aż 4:1 (1:1) w rewanżowym meczu 1. rundy kwalifikacyjnej piłkarskiego Pucharu UEFA i awansowała do kolejnej fazy rozgrywek. Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 0:0.
Pierwsze 45 minut bardzo słabe
Piłkarze warszawskiej Legii na Białorusi wygrali dość pewnie, choć pierwsze minuty nie zapowiadały wysokiego zwycięstwa. W 20. minucie goście stracili nawet gola. Po dalekim podaniu kameruńskiego obrońcy Richarda Bohomo sam na sam z Janem Muchą znalazł się Renan Bressan i płaskim strzałem pokonał Słowaka.
1:1 i wreszcie się zaczęło
Podopieczni trenera Jana Urbana szybko otrząsnęli się po stracie bramki i sześć minut później wyrównali. Maciej Iwański zagrał do wbiegającego w pole karne Macieja Rybusa, który został przewrócony przez Bohomo. Szwedzki arbiter podyktował rzut karny, a jego pewnym egzekutorem był Iwański.
Przed przerwą obie drużyny stworzyły jeszcze po jednej dogodnej sytuacji do zmiany wyniku, ale do szatni schodziły przy remisie korzystnym w ostatecznym rozrachunku dwóch spotkań dla Legii.
Inna Legia w drugiej połowie
Wicemistrzowie Polski nie chcieli jednak drżeć o wynik do końcowych minut i po przerwie postanowili rozstrzygnąć losy meczu na własną korzyść. W 52. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tomasza Kiełbowicza piłka spadła pod nogi wprowadzonego na boisko od początku drugiej połowy Sebastiana Szałachowskiego, który strzałem z półobrotu pokonał Igora Łogwinowa.
Od tego momentu legioniści całkowicie kontrolowali przebieg gry, a gospodarze stopniowo tracili wiarę w odrobienie strat.
Do dwóch razy sztuka
W 61. minucie Maciej Iwański minimalnie niecelnie uderzył z rzutu wolnego, ale sędzia nakazał powtórkę, gdyż jeden z Białorusinów za szybko wybiegł z muru. Bohater najgłośniejszego letniego transferu w polskiej lidze po chwili przymierzył jeszcze dokładniej i zupełnie zaskoczył bramkarza ekipy z Homla, podwyższając na 3:1.
Cztery minut później akcja gości prawem skrzydłem przyniosła im czwartą bramkę. W zamieszaniu pod bramką Łogwinowa najprzytomniej zachował się Szałachowski i płaskim strzałem po raz drugi w tym meczu trafił do siatki.
Do końca spotkania na boisku nie działo się już wiele ciekawego, a obie drużyny były pogodzone z wynikiem. Legia zagra w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Pucharu UEFA, a rywala pozna już w piątek podczas losowania w Nyonie.
Bramki:
dla Homla - Renan Bressan (20); dla Legii - Maciej Iwański dwie (26-karny, 62-wolny), Sebastian Szałachowski dwie (52, 66).
Żółte kartki:
Anton Macwiejenka, Richard Bohomo, Jewgienij Barsukow (wszyscy FK Homel).
Sędzia:
Daniel Stalhammar (Szwecja).
FK Homel: Igor Łogwinow - Igor Kuzmienok (66-Siergiej Prokopow), Richard Bohomo, Paweł Rybak, Anton Macwiejenka - Siarhej Matwiejczuk, Andrej Misiuk, Andrej Baranok, Renan Bressan (62-Armen Tigranjan), Aghwan Mkrtczjan - Maicon Calijuri (46-Jewgienij Barsukow)
Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Wojciech Szala, Dickson Choto, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radovic, Roger Guerreiro, Maciej Iwański, Piotr Giza (70-Ariel Borysiuk), Maciej Rybus (79-Mikel Arruabarrena) - Piotr Rocki (46-Sebastian Szałachowski).
tmj/praDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Polakiem jest od niedawna, ale czuje się nim od dziecka. Mowa o Damienie Perquisie, Francuzie polskiego pochodzenia, który wyrasta... czytaj dalej »
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Koniec przewidywań - we wtorek szesnastu finalistów polsko-ukraińskiego Euro 2012 podało ostateczne, 23-osobowe składy. Wielkich g... czytaj dalej »
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »
Groził powrotem w trumnie. Zaprosili go do Polski
Zarządzająca przygotowaniami do Euro spółka PL.2012 zaprosiła na mistrzostwa do Polski Sola Campbella. Były reprezentant Anglii w ... czytaj dalej »





