Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Festiwal bramek Legii

Foto: legia.com Maciej Iwański rozegrał bardzo dobre spotkanie i był jednym z głownych bohaterów spotkania

Legia Warszawa wykonała zadanie wzorowo i wygrała na Białorusi z FK Homel aż 4:1 (1:1) w rewanżowym meczu 1. rundy kwalifikacyjnej piłkarskiego Pucharu UEFA i awansowała do kolejnej fazy rozgrywek. Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 0:0.

Pierwsze 45 minut bardzo słabe

Piłkarze warszawskiej Legii na Białorusi wygrali dość pewnie, choć pierwsze minuty nie zapowiadały wysokiego zwycięstwa. W 20. minucie goście stracili nawet gola. Po dalekim podaniu kameruńskiego obrońcy Richarda Bohomo sam na sam z Janem Muchą znalazł się Renan Bressan i płaskim strzałem pokonał Słowaka.

1:1 i wreszcie się zaczęło

Podopieczni trenera Jana Urbana szybko otrząsnęli się po stracie bramki i sześć minut później wyrównali. Maciej Iwański zagrał do wbiegającego w pole karne Macieja Rybusa, który został przewrócony przez Bohomo. Szwedzki arbiter podyktował rzut karny, a jego pewnym egzekutorem był Iwański.

Przed przerwą obie drużyny stworzyły jeszcze po jednej dogodnej sytuacji do zmiany wyniku, ale do szatni schodziły przy remisie korzystnym w ostatecznym rozrachunku dwóch spotkań dla Legii.

Inna Legia w drugiej połowie

Wicemistrzowie Polski nie chcieli jednak drżeć o wynik do końcowych minut i po przerwie postanowili rozstrzygnąć losy meczu na własną korzyść. W 52. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tomasza Kiełbowicza piłka spadła pod nogi wprowadzonego na boisko od początku drugiej połowy Sebastiana Szałachowskiego, który strzałem z półobrotu pokonał Igora Łogwinowa.

Od tego momentu legioniści całkowicie kontrolowali przebieg gry, a gospodarze stopniowo tracili wiarę w odrobienie strat.

Do dwóch razy sztuka

W 61. minucie Maciej Iwański minimalnie niecelnie uderzył z rzutu wolnego, ale sędzia nakazał powtórkę, gdyż jeden z Białorusinów za szybko wybiegł z muru. Bohater najgłośniejszego letniego transferu w polskiej lidze po chwili przymierzył jeszcze dokładniej i zupełnie zaskoczył bramkarza ekipy z Homla, podwyższając na 3:1.

Cztery minut później akcja gości prawem skrzydłem przyniosła im czwartą bramkę. W zamieszaniu pod bramką Łogwinowa najprzytomniej zachował się Szałachowski i płaskim strzałem po raz drugi w tym meczu trafił do siatki.

Do końca spotkania na boisku nie działo się już wiele ciekawego, a obie drużyny były pogodzone z wynikiem. Legia zagra w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Pucharu UEFA, a rywala pozna już w piątek podczas losowania w Nyonie.

Bramki:

dla Homla - Renan Bressan (20); dla Legii - Maciej Iwański dwie (26-karny, 62-wolny), Sebastian Szałachowski dwie (52, 66).

Żółte kartki:

Anton Macwiejenka, Richard Bohomo, Jewgienij Barsukow (wszyscy FK Homel).
Sędzia:

Daniel Stalhammar (Szwecja).

FK Homel: Igor Łogwinow - Igor Kuzmienok (66-Siergiej Prokopow), Richard Bohomo, Paweł Rybak, Anton Macwiejenka - Siarhej Matwiejczuk, Andrej Misiuk, Andrej Baranok, Renan Bressan (62-Armen Tigranjan), Aghwan Mkrtczjan - Maicon Calijuri (46-Jewgienij Barsukow)

Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Wojciech Szala, Dickson Choto, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radovic, Roger Guerreiro, Maciej Iwański, Piotr Giza (70-Ariel Borysiuk), Maciej Rybus (79-Mikel Arruabarrena) - Piotr Rocki (46-Sebastian Szałachowski).

tmj/pra

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje