EPO? To musiał być zastrzyk
Wynik próbki B pobranej od Kornelii Marek będzie w ciągu kilku dni, ale mało kto - chyba tylko poza zawodniczką - jest przekonany w przypadkowe znalezienie się zabronionego środka EPO w jej organizmie. - Ten środek, o którego stosowanie podejrzewa się zawodniczkę można podać tylko przy pomocy strzykawki - podkreśla Jarosław Krzywański z Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej.
Szósta zawodniczka w biegu drużynowym i jedenasta na 30 km z Vancouver zapewnia, że nie stosowała żadnych środków dopingujących. - Nic nie brałam - powiedziała chwilę po wylądowaniu na lotnisku w Krakowie.
Kornelia Marek zaprzecza, ale Jarosław Krzywański z Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej podkreśla, że są niewielkie szanse na to, że EPO (erytropoetyna) znalazła się w jej organizmie w sposób przypadkowy.
- To hormon syntetyczny. Występuje w postaci ampułkowej, a to oznacza, że do organizmu można go wprowadzić tylko przy pomocy strzykawki - twierdzi Krzywański. - Są nikłe szanse, że znalazł się u niej przez przypadek - dodał.
Dwa lata dyskwalifikacji?
W historii sportu było kilka przypadków, kiedy próbka B, na którą Marek czeka z niecierpliwością (jej wynik będzie znany 19 marca), dał zupełnie inny wynik od próbki A. - To ta sama próbka, oddana tego samego dnia, z tej samej porcji moczu. Służy do rozwiania wszelkich wątpliwości, ale w ostatnich latach laboratoria są doskonale wyposażone, specjaliści wyedukowani, co praktycznie wyklucza błędny wynik - zaznaczył lekarz z COMS.
O pozytywnym wyniku próbki A Kornelii Marek poinformował w środę wieczorem Polski Komitet Olimpijski. Test przeprowadzono 25 lutego po biegu sztafetowym 4x5 km, w którym Polki zajęły szóste miejsce.
Zawodniczka zwróciła się o zbadanie próbki B, które rozpocznie się 12 marca. Wynik najpóźniej będzie znany 19 marca, ale - zdaniem szefa PKOl Piotra Nurowskiego - może dniem prawdy dla Marek może być już poniedziałek. Jeśli potwierdzi ono wcześniejszy wynik, grozi jej długa dyskwalifikacja.
Długa historia dopingu
Jeśli badanie próbki B potwierdzi stosowanie zabronionych substancji przez biegaczkę narciarską Kornelię Marek, będzie to czternasty przypadek dopingu w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Pierwsze testy przeprowadzono w Grenoble w 1968, a pierwsze niedozwolone wspomaganie wykryto u niemieckiego hokeisty Aloisa Schlodera cztery lata później w Sapporo.
Od 1988 roku na liście sportowców, którzy złamali prawo, znajduje się nazwisko polskiego hokeisty Jarosława Morawieckiego. Kontrolę przeprowadzono po meczu z Francją (6:2, zweryfikowany na 0:2) stwierdzono u niego podwyższony poziom testosteronu. Polska ekipa i sam zainteresowany tłumaczyli, że wszystkiemu winien barszcz z krokietem zjedzony na przyjęciu. Morawiecki został zdyskwalifikowany na 18 miesięcy.
Nie brakuje na niej tak znakomitych sportowców, jak rosyjskie biegaczki narciarskie Larysa Łazutina, Olga Daniłowa, czy pochodzący z Niemiec reprezentant Hiszpanii Johann Muehlegg. Wszyscy "wpadli" na igrzyskach w Salt Lake City osiem lat temu.
Bez medalu
Pierwszą, która musiała zwrócić medal (brązowy w biegu na 5 km), była radziecka biegaczka Galina Kułakowa. Było to w 1976 roku w Innsbrucku.
Cztery lata temu jedyny pozytywny test przeprowadzono u rosyjskiej biathlonistki Olgi Pylewej, która po odbyciu kary i wyjściu za mąż wróciła na trasy pod nazwiskiem Miedwiedcewa. W Turynie była druga w biegu na 15 km. Musiała oddać srebrny medal.
Wyniki pozytywne badań dopingowych podczas ZIO:
1968 - Grenoble: 86 kontroli (przypadki pozytywne 0)
1972 - Sapporo: 211 (1) - Alois Schloder (RFN/hokej; efedryna)
1976 - Innsbruck: 390 (2) - Galina Kułakowa (ZSRR/biegi narciarskie; efedryna), Frantiszek Pospiszil (Czechosłowacja/hokej; kodeina)
1980 - Lake Placid: 440 (0)
1984 - Sarajewo: 424 (1) - Bacuch Purewjal (Mongolia/biegi narciarskie; metadon)
1988 - Calgary: 492 (1) - Jarosław Morawiecki (Polska/hokej; testosteron) 1992, Albertville: 522 (0)
1994 - Lillehammer: 529 (0)
1998 - Nagano: 621 (0)
2002 - Salt Lake City: 700 (7) - Johann Muehlegg (Hiszpania/biegi narciarskie; darbepoetyna), Larysa Łazutina (Rosja/biegi narciarskie; darbepoetyna), Olga Daniłowa (Rosja/biegi narciarskie; darbepoetyna), Marc Mayer (Austria/biegi narciarskie; transfuzja krwi), Achin Walcher (Austria/biegi narciarskie; transfuzja krwi), Alain Baxter (W. Brytania/narciarstwo alpejskie; metamfetamina), Wasilij Pankow (Białoruś/hokej; nandrolon)
2006 - Turyn: 1200 (1) - Olga Pylewa, obecnie: Miedwiedcewa (Rosja/biathlon; carphedon)
2010 - Vancouver: 2000 (1) - Kornelia Marek (?), (Polska/biegi narciarskie)
twis/tr
Dowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








