Druga "szansa" Koli
Dziś Kornelia Marek albo dostanie drugą szansę, albo... ostatecznie się pogrąży. Właśnie w piątek bowiem laboratorium w Richmond w Kanadzie ma wykonać test próbki "B". Jeśli druga próba potwierdzi pierwszą, która wykazała, że Marek stosowała doping, rzuci to cień na cały polski sport.
Wyniki najprawdopodobniej będą znane za tydzień, 19 marca.
Wiadomość o wykryciu EPO w testowanym przez laboratorium antydopingowe moczu Marek spadła jak grom z jasnego nieba. Próbka polskiej biegaczki narciarskiej była jedną z pierwszych przebadanych przez Kanadyjczyków po igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Jednak to właśnie w niej wykryto niedozwolony hormon dotleniający krew - erytropoetynę.
MKOl-u powody nie obchodzą
Marek zapewnia, że jest niewinna i nie brała żadnych niedozwolonych środków. Jeśli jednak próbka "B" także wykaże nielegalną substancję, jednoznacznie będzie to potwierdzać, że EPO w organizmie zawodniczki było. A Marek zostanie ukarana dyskwalifikacją. Jak twierdzi multimedalistka olimpijska Irena Szewińska, bez względu na to, czy brała ten środek świadomie, czy to efekt czyjegoś podstępu bądź też błąd lekarzy, i tak zostanie ukarana.
- MKOl-u czy też komisji, która prowadzi te badania, nie interesuje, w jaki sposób środki dopingujące znalazły się w organizmie zawodniczki. Jeżeli jest taki przypadek, że wykryto środki dopingujące, czy ktoś mu podał, czy wiedział, czy nie wiedział. To po prostu ich nie interesuje - mówiła Szewińska w rozmowie w "Faktach po Faktach".
Cień na polską kadrę
Jej zdaniem jednak, mało prawdopodobne, by EPO zostało Marek podstawione. - To mi się wydaje niemożliwe - twierdzi sugerując, że - jeśli próbka "B" potwierdzi "A", Kornelia Marek musiała wiedzieć o zastrzyku.
Szewińska martwi się, że jeśli próbka "B" potwierdzi zażywanie środków dopingujących przez biegaczkę, "rzuci to cień na Polskę, na naszą reprezentację". - Nie dotyczy to innych zawodników, ale fakt, że w naszej ekipie znalazła się taka osoba biorąca doping - to negatywnie wpłynie na ogólną ocenę. A poza tym, gdyby to był wynik pozytywny próbki B - bo ja cały czas zakładam, że będzie negatywny - ale gdyby był pozytywny, to również wyniki uzyskane przez zawodniczkę będą anulowane, a dotyczy to także sztafety - podsumowała członkini Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
ktu//kwj/kDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








