Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Diabelski pościg United. Z 0:3 do 3:3

Foto: PAP/EPA "Chicharito" na 3:3

Hit angielskiej Premier League bez rozstrzygnięcia, ale z jednego punktu usatysfakcjonowani są tylko piłkarze Manchesteru United. W Londynie przegrywali z Chelsea już 0:3, ale uratowali się dzięki imponującemu pościgowi. Wciąż jednak nie odwrócili swojej złej karty na stadionie The Blues. Nie wygrali na nim od dekady.

United nie pokonali Chelsea w Londynie od 20 kwietnia 2002 roku. Rekord piłkarzom Manchesteru chluby nie przynosi, ale ze stolicy Anglii w niedzielę i tak wracali z podniesioną głową, bo do 84. minuty przegrywali.

Mecz w Londynie przez pierwsze 45 minut szlagierem był tylko z nazwy. Ze Stamford Bridge długo wiało nudą. The Blues schodzili do szatni na przerwę, prowadząc 1:0, ale w rolach głównych wystąpił wracający do bramki MU David de Gea i obrońca gości Jonny Evans. Hiszpan niefortunnie obił piłką swojego kolegą, ta trafiła w jego klatkę piersiową i dała prowadzenie Chelsea.

Podrażniony Rooney

Prawdziwe emocje rozpoczęły się jednak po przerwie. W pięć minut było ich więcej niż w całej pierwszej odsłonie. Ledwie kibice gospodarzy zajęli swoje miejsca, a już podnosili ręce w górę. Defensywę United popisowo rozbili mistrzowie świata i Europy. Torres podał do Maty, a ten kazał drugi raz wyjmować rodakowi piłkę z siatki.

Chwilę później zrobiło się już 3:0. Trzeci cios wyprowadził David Luiz, ale Czerwone Diabły jak rasowy bokser podniosły się z desek. Najpierw za sprawą Wayne'a Rooneya i jego precyzyjnie wykonanych dwóch rzutów karnych.

"Chicharito" dał remis

Rooney nie był usatysfakcjonowany. Robił wszystko, aby ustrzelić hat-tricka, najlepiej już nie z karnego. Blisko celu był w 84. minucie. Piekielnie silnym strzałem zmusił bramkarza Chelsea Petra Czecha do "wyplucia" piłki. Ta trafiła do Ryana Giggsa, a Walijczyk ze stoickim spokojem zacentrował ją do Javiera Hernandeza. Meksykanin ustalił wynik spotkania.

Remis w Londynie oznacza, że lider - Manchester City - nad lokalnym rywalem ma dwa punkty przewagi. Czwarta w tabeli Chelsea traci do The Citizens 14 punktów.

Wyniki meczów 24. kolejki:
niedziela:
Chelsea - Man. United 3:3
Newcastle - Aston Villa 2:1
sobota:
Norwich City - Bolton 2:0
QPR - Wolverhampton 1:2
Stoke City - Sunderland 0:1
WBA - Swansea City 1:2
Wigan Athletic - Everton 1:1
Arsenal - Blackburn 7:1
Manchester City - Fulham 3:0
poniedziałek:
Liverpool - Tottenham

twis

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje