Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Chorzów i Kraków wracają do gry o Euro?

Foto: www.2012.org.pl Platini mobilizuje Ukrainę

Szef UEFA Michel Platini dawno nie złożył tak wyraźnej deklaracji odnośnie Euro 2012 i ewentualnego planu awaryjnego na wypadek, gdyby Ukraińcom powinęła się noga. - Jeśli Ukraina nie zdąży, turniej zorganizuje albo sama Polska, albo z pomocą Węgier lub Niemiec - zapowiedział Francuz. Szef UEFA wyraźnie mówi, że do gry mogą wrócić skreślone wcześniej polskie miasta. I w Chorzowie, i w Krakowie zapewniają, że na takie rozwiązanie są przygotowani. - Czekamy na rozwój wydarzeń - usłyszeliśmy od tamtejszych władz.

Michel Platini przedstawił swój pomysł w wywiadzie dla strony internetowej niemieckiego związku piłkarskiego (DFB). Z jednej strony zastrzegł, że nie ma planu B na wypadek, gdyby Ukraina w najbliższych tygodniach nie przekonała UEFA, że jest w stanie zorganizować mistrzostw Europy.

Sześć polskich miast to na pewno jedna z opcji.

Michel Platini

Platini otrzymał wówczas obietnice i zapewne teraz chciał przypomnieć, że w czerwcu mija ich czas.

Adam Olkowicz, wiceprezes PZPN

Z drugiej strony, na pytanie, czy jeśli Ukraina nie przyspieszy, to czy całe mistrzostwa zorganizuje Polska, odparł: - Sześć polskich miast to na pewno jedna z opcji.

Dodał, że UEFA może też "zapytać się Węgrów czy Niemców, czy chcieliby i byli w stanie doskoczyć z dwoma stadionami". Platini powtórzył, że jeśli Kijów nie będzie gotowy, to mistrzostwa straci cała Ukraina i to niezależnie od stanu przygotowań w innych miastach.

Specjalna mobilizacja?

Co na to polska strona, a szczególnie Chorzów z Krakowem, które zostały wcześniej przez UEFA skreślone, ale które wciąż można traktować jako rezerwowe propozycje?

Według wiceprezesa PZPN ds. Euro 2012 Adama Olkowicza wypowiedź Platiniego to sposób na zmobilizowanie Ukraińców. - Na dzień dzisiejszy w grę wchodzi tylko jedno rozwiązanie: cztery miasta z Polski i cztery z Ukrainy. Platini na początku kwietnia spotkał się z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem, otrzymał wówczas obietnice i zapewne teraz chciał przypomnieć, że w czerwcu mija ich czas - stwierdził w rozmowie z tvn24.pl Olkowicz.

Na początku czerwca FIFA oceni przygotowania Ukrainy. Jeśli wówczas okaże się, że słowa Platiniego o sześciu polskich miastach-organizatorach staną się realne, to Polacy mogą być spokojni. Chorzów z Krakowem nie przestały budować i modernizować rozpoczętych inwestycji.

Spokojni i gotowi

W Krakowie, mimo że miasto - podobnie jak Chorzów - przegrało rywalizację z Gdańskiem, Warszawą, Poznaniem i Wrocławiem, prace wciąż trwają. - My robimy swoje. Żadna inwestycja nie została wstrzymana, bo były przewidziane jeszcze przed rozpoczęciem operacji Euro 2012. Przebudowywany jest stadion, modernizowane lotnisko - mówi w rozmowie z tvn24.pl Barbara Janik, doradca prezydenta Krakowa.

Podobnie wygląda sytuacja w Chorzowie. - Niezależnie od rozstrzygnięć w sprawie miast, gospodarzy mistrzostw, dążymy do osiągnięcia celu, jakim jest posiadanie jednego z najlepszych wielofunkcyjnych stadionów w Europie - mówi Aleksandra Marzyńska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

O tym, czy Chorzów i Kraków mogą myśleć o powrocie do gry i organizacji Euro 2012, dowiemy się najwcześniej 2 czerwca. Wówczas w szwajcarskim Nyonie zbierze się Komitet Wykonawczy FIFA.

twis/mtom/k

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje