Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Były jeden punkt od zwycięstwa. Przegrały

Foto: fivb.com Mogło być pięknie, a był falstart. Na zdjęciu Anna Barańska

Zapowiadało się pięknie. Polki zaczęły swój drugi w historii występ w Final Six World Grand Prix bardzo udanie - wygrały dwa sety z Amerykankami i od zwycięstwa dzielił je jeden punkt. Niestety, na własne życzenie ostatecznie przegrały. Nie tylko trzeci set, w którym miały już piłkę meczową, ale cały mecz 2:3.

Trener Jerzy Matlak mógł być zadowolony ze swoich podopiecznych tylko w pierwszych dwóch setach. W pierwszym mógł wręcz gratulować swoim siatkarkom skuteczności. Polki zaczęły od prowadzenia i utrzymywały je do samego końca seta, systematycznie je powiększając. Po koncertowej grze - biało-czerwone imponowały przyjęciem, grą w obronie i skutecznością w ataku przede wszystkim Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i Karoliny Kosek - Polki rozbiły Amerykanki 25:13.

O krok od zwycięstwa

Nikt nie spodziewał się, że najsłabsza drużyna finałowej szóstki potrafi aż taką różnicą punktów przyćmić reprezentację USA. Co więcej, Polki - chociaż już mniejszym stosunkiem punktów 25:18 - wygrały także drugą odsłonę. Wychodziło im wszystko, podczas gdy podopieczne trenera Hugh McCutcheona popełniały masowo błędy. Świetna forma biało-czerwonych pozwalała sądzić, że to wyśmienita inauguracja finału World Grand Prix. Wystarczył jeszcze tylko jeden set.

Polki naprawdę były o krok od zwycięstwa. Po bardzo wyrównanym trzecim secie prowadziły 24:22 i miały pierwszą piłkę meczową. W tym momencie trener wezwał swoje podopieczne na przerwę, powiedział im kilka słów i... całkowicie odmienił losy meczu. Amerykanki odrobiły dwa punkty straty, wyrównały, grały z Polkami na przewagi, aż w końcu wygrały 28:26.

Fatalne dobrego początki

Dalej było tylko gorzej. Wejście Joanny Kaczor nie wystarczyło na łapiące wiatr w żagle Amerykanki. W pewnym momencie zawodniczki z USA prowadziły 20:12. Polki w końcu złapały rytm i potrafiły odrobić straty - zdobyły sześć punktów z rzędu - ale to był koniec ich dobrej passy. Ostatecznie przegrały czwartego seta 19:25 i o wyniku niemal wygranego przed kilkudziesięciomia minutami spotkania musiał zadecydować tie-break.

Po fenomenalnym początku, zaciętej walce i wyrównanym (do wyniku 10:10) tie-breaku, Polki ostatecznie przegrały. O zwycięstwie w tie-breaku 15:12 i całym meczu 3:2 zdecydowała przede wszystkim dobra forma Logan Tom.

Środowa porażka była trzecią w wykonaniu Polek w tegorocznej edycji World Grand Prix. Teraz podopieczne Jerzego Matlaka muszą się jak najszybciej odbudować po porażce. Już w czwartek czeka je starcie z Brazylią (godz. 9:30).

Polska - USA 2:3 (25:13, 25:18, 26:28, 19:25, 12:15)

Składy:
Polska: Milena Sadurek, Katarzyna Gajgał, Agnieszka Bednarek-Kasza, Anna Barańska, Karolina Kosek, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Mariola Zenik (libero), Joanna Kaczor, Katarzyna Skorupa, Berenika Okuniewska, Joanna Staniucha-Szczurek.
USA: Alishia Glass, Heather Bown, Foluke Akinradewo, Logan Tom, Jordan Larson, Destinee Hooker, Stacy Sykora (libero), Nnamani Ogonna, Megan Hodge, Mary Spicer, Cynthia Barboza

ktu/mtom/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje