Był legendą już za życia
Dokładnie 19 lat temu w wypadku samochodowym w okolicach San Diego zginął najwybitniejszy polski piłkarz w historii - Kazimierz Deyna. Popularny "Kaka", lub jak mówili Anglicy "Kaz", W 102 meczach w reprezentacji strzelił 45 bramek. Po doprowadzeniu "Biało-czerwonych" do 3. miejsca na mundialu w 1974 został uznany trzecim piłkarzem świata.
Trzeci piłkarz świata
Swoją karierę Deyna rozpoczął w rodzinnym Starogardzie Gdańskim. W 1966 roku trafił do ŁKS-u Łódź. Deyna zagrał w łódzkim klubie jedno spotkanie, jednak przed ostatecznym podpisaniem kontraktu, po piłkarza zgłosiła się Legia Warszawa i "zaproponowała" służbę wojskową.
W około 400 meczach w barwach Legii Deyna strzelił ponad 140 bramek.
"Kaka" był objawieniem igrzysk w Monachium w 1972 i mistrzostw świata w 1974 roku. Deyna strzelił 3 bramki i poprowadził "Orły Górskiego" do 3. miejsca. W 1978 roku komunistyczne władze zezwoliły na wyjazd Deyny na zachód - pomocnik przeniósł się do Manchesteru City, gdzie występował przez 3 sezony. Potem grał w lidze amerykańskiej.
Deyna pamiętany jest też... z roli Paula Wolchecka, którą odegrał w nakręconym w 1981 roku filmie "Escape to Victory" (Ucieczka do Zwycięstwa).
Wrogi Chorzów
Kariera reprezentacyjna, mimo sukcesów, naznaczona była wieloma przeciwnościami. W decydującym o awansie do mundialu 1978 meczu z Portugalią "Kaka" strzelił cudowną bramkę z rzutu rożnego, ale... publiczność na Stadionie Śląskim przeraźliwymi gwizdami kwitowała każdy jego kontakt z piłką. Deyna, jako piłkarz Legii, był nielubiany przez kibiców z poza Warszawy - kibice Legii wspominają jak piłkarz był regularnie opluwany w innych miastach. Deyna nie przejmował się, robił swoje...
Co by było gdyby strzelił?
Drugim traumatycznym wydarzeniem w reprezentacyjnej karierze Deyny jest mecz z gospodarzami - Argentyną na mistrzostwach świata w 1978 roku. Podopieczni Jacka Gmocha grali wspaniałe spotkanie i w 1. połowie mieli przygniatającą przewagę. Gdy Mario Kempes zatrzymał piłkę ręką w polu karnym do "jedenastki" podszedł Deyna. Był to jego 100 mecz w kadrze, a zwycięstwo nad Argentyną praktycznie dawało "Biało-czerwonym" awans do finału mundialu. Legenda głosi, że do Deyny podszedł młody Zbigniew Boniek i szepnął "Kace" na ucho: "Kaziu, jak się boisz, to ja strzelę". Deyna strzelił lekko, w środek bramki i Fiyol bez problemu złapał piłkę. Ostatecznie Polska przegrała 0:2.
Odszedł z piłką
Były też zabawne momenty. Deyna nie był delikatnie, mówiąc poliglotą. Gdy kadra przebywała na zagranicznym zgrupowaniu zawodnicy musieli wypełnić formularz hotelowy. Tuż przed Deyną robił to Włodzimierz Lubański, więc "Kaka" podglądał przez ramię. Gdy przyszło do podania zawodu Lubański zgodnie z prawdą napisał "górnik". Więc Deyna jako zawód podał "Legia"...
Kazimierz Deyna zginął 1 września 1989 roku w okolicach San Diego w USA. Jak głosi legenda, Deyna jechał na trening z juniorską drużyną i w bagażniku wiózł kilkadziesiąt piłek. Gdy policja przyjechała na miejsce wypadku, znalazła nieżyjącego już piłkarza i leżące wokół niego futbolówki...
kcz/igaDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Polakiem jest od niedawna, ale czuje się nim od dziecka. Mowa o Damienie Perquisie, Francuzie polskiego pochodzenia, który wyrasta... czytaj dalej »
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Koniec przewidywań - we wtorek szesnastu finalistów polsko-ukraińskiego Euro 2012 podało ostateczne, 23-osobowe składy. Wielkich g... czytaj dalej »
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »
Groził powrotem w trumnie. Zaprosili go do Polski
Zarządzająca przygotowaniami do Euro spółka PL.2012 zaprosiła na mistrzostwa do Polski Sola Campbella. Były reprezentant Anglii w ... czytaj dalej »





