Bez draftu, po Harvardzie. Przyćmił Bryanta
Kto powiedział, że po Harvardzie trzeba robić karierę w biznesie lub polityce? 23-letni Jeremy Lin odrzucony dwukrotnie przy wyborze zawodników w corocznym drafcie NBA jest nową gwiazdą Nowego Jorku. Grający w koszulce miejscowych Knicks syn Chińczyka i Amerykanki pod nieobecność gwiazd zespołu poprowadził ekipę z Madison Square Garden do kolejnego zwycięstwa - tym razem nad Los Angeles Lakers 92:85. W piątkową noc rzucił 38 punktów.
Jeremy Lin grający na pozycji obrońcy (191 cm, 93 kg) to dziwny przypadek studenta, który przez lata jako jeden z niewielu na Harvardzie potrafił rzucać piłkę do kosza, ale właśnie z racji otoczenia w jakim się znalazł jego talentu nikt nigdy nie wziął "na poważnie".
Harvard? Nic dobrego...
Lin marzący od dzieciństwa o grze w koszykówkę, ale równocześnie nieprzeciętnie zdolny - ze swoim CV, w którym figurowała m.in. wiadomość o byciu redaktorem naczelnym jednej z uniwersyteckich gazet - w świadomości speców od koszykówki w ogóle nie istniał, bo na koszykarskiej mapie USA nie istnieje miejsce zwane Harvardem. Lina nigdy więc nie wybrano w drafcie, a w ub. roku drużyna Golden State Warriors zatrudniła go co prawda na zasadzie częściowo gwarantowanego kontraktu (z możliwością zerwania bez wypłaty odszkodowania), ale latem zerwała umowę. I nagle, w tym tygodniu, wszyscy doznali szoku.
Lin poprowadził wiecznie niedomagających Knicks do 4 zwycięstw z rzędu. Do komentatorów za oceanem powoli dociera więc myśl, że mają do czynienia z potencjalną gwiazdą ligi, która równie dobrze mogłaby pisać dla "New York Timesa". Młody Jeremy biega bowiem po boisku i rozstawia wszystkich po kątach, jakby robił to od lat.
Dwie gwiazdy, żadnego lidera
W piątkową noc jego ofiarą stał się Kobe Bryant. 5-krotny mistrz NBA i od kilku dni 5. najlepszy strzelec w historii ligi przegrał pojedynek z 10 lat młodszym Linem. Jego Lakersi przez całe spotkanie musieli "gonić" wynik, bo młody Jeremy trafiał, podawał i przechwytywał co chwila, co chwila też podrywając z krzeseł 20 tysięcy kibiców w Madison Square Garden.
Zdobył 38 punktów i 7 asyst, przy 34 Bryanta, który w końcówce meczu częściej pudłował. Ten występ jest kolejnym wielkim wyczynem Lina. Swoją wielką serię zaczął jako rezerwowy w meczu z New Jersey Nets w ub. sobotę. Wtedy rzucił 27 punktów, dwa dni później już wychodząc w podstawowym składzie dołożył 28 przeciwko Utah Jazz, a w środowy wieczór 23 i 10 asyst przeciwko Washington Wizards.
Na oficjalnej stronie Kicksów jest już tylko on. Na wielkie gwiazdy zarabiające miliony - Carmelo Anthony'ego i Amare Stoudemire'a - nikt już nie zwraca uwagi.
Wyniki piątkowych meczów:
Philadelphia 76ers - Los Angeles Clippers 77:78
Washington Wizards - Miami Heat 89:106
Toronto Raptors - Boston Celtics 86:74
Charlotte Bobcats - Chicago Bulls 64:95
Detroit Pistons - New Jersey Nets 109:92
New Orleans Hornets - Portland Trail Blazers 86:94
Minnesota Timberwolves - Dallas Mavericks 97:104
New York Knicks - Los Angeles Lakers 92:85
Memphis Grizzlies - Indiana Pacers 98:92
Utah Jazz - Oklahoma City Thunder 87:101
Orlando Magic - Atlanta Hawks 87:89 (po dogrywce)
Cleveland Cavaliers - Milwaukee Bucks 112:113 (po dogrywce)
Dowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Ambitne plany ma najbliższy rywal Tomasza Adamka. Eddie "Szybki" Chambers chce najpierw 16 czerwca pobić Polaka, by późn... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
- Co to było, Dick? - pyta w środę holenderskiego selekcjonera reprezentacji Rosji Dicka Advocaata dziennik "Sowietskij Sport... czytaj dalej »
EURO 2012. 25 jubilatów
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
Pół roku cieszył się wolnością Piotr S., ps. Staruch. Lidera kibiców warszawskiej Legii aresztowano pod zarzutem handlu narkotykam... czytaj dalej »
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »






