Beton wygrał, Lato prezesem
Grzegorz Lato będzie przez najbliższe 4 lata prezesem PZPN. Wygrał związkowy beton. Lato otrzymał 57 głosów, Zbigniew Kręcina 36, a Zbigniew Boniek tylko 19. - Jestem głęboko wzruszony - powiedział "na gorąco" nowy prezes i dodał, że pierwszą rzeczą jaką się zajmie będzie... wizyta na cmentarzu 1 listopada.
W wyborach wzięło udział 113 delegatów. Oddano 112 ważnych głosów. Grzegorz Lato z 57 głosami wygrał zwykłą większością. Tyle dokładnie potrzeba było do zwycięstwa w pierwszej turze.
Zgodnie z przysługującym prawem nowowybrany prezes związku Grzegorz Lato zgłosił swoich kandydatów na funkcje wiceprezesów PZPN do spraw organizacyjno-finansowych, szkoleniowych i zagranicznych. Zarekomendował na te stanowiska, odpowiednio, Rudolfa Bugdoła, Antoniego Piechniczka i Adama Olkowicza, który funkcję prezesa ds. zagranicznych miałby łączyć z kierowaniem zespołem ds. Euro 2012.
Jako kandydata na wiceprezesa ds. futbolu profesjonalnego kluby ekstraklasy i pierwszej ligi zgłosiły Ryszarda Adamusa, a Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej na swojego przedstawiciela w zarządzie PZPN wytypowały Jerzego Kozińskiego.
Nowy zarząd PZPN, który zostanie również wybrany podczas czwartkowego zjazdu, będzie liczył łącznie z prezesem 18 osób
Chciał Bońka
- Doceniam klasę moich konkurentów, nie spodziewałem się zwycięstwa w pierwszej turze - powiedział Lato w TVN24. Nowy prezes przyznał, że chciał, aby Zbigniew Boniek został wiceprezesem. - Rozmawiałem ze Zbyszkiem Bońkiem, który powiedział mi, że nie interesuje go stanowisko wiceprezesa - wyjaśnił Lato.
- Chciałbym, żeby wiceprezesem do spraw szkolenia został Antoni Piechniczek. Adam Olkowicz będzie odpowiadał za sprawy zagraniczne, a Rudolf Bugdoł - za kwestie finansowe - dodał.
- Liczę na pomoc Michała Listkiewicza w kwestii organizacji Euro 2012 i kontaktów z UEFA - zaznaczył prezes i dodał, że chce, żeby sekretarzem generalnym pozostał Zbigniew Kręcina.
Tylko przez rok?
Grzegorz Lato wyraził chęć spotkania w przyszłym tygodniu z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim.
Nowy prezes zamierza również spotkać się z trenerem kadry Leo Beenhakkerem. - Jestem Grzegorz Lato, a Michał Listkiewicz jest Michał Listkiewicz. Będę musiał spotkać się z Leo Beenhakkerem i ustalić nowe zasady współpracy - ode mnie ma carte blanche - powiedział Lato.
Prezes obiecał również, że "jeśli przez rok nic się nie zmieni na lepsze to zrezygnuję i rozpiszę nowe wybory".
Jagodziński: Kieruję się troską
Przed wyborami kandydaci wygłosili mowy. Najpierw wystąpił Tomasz Jagodziński. W swoim wystąpieniu zrezygnował z kandydowania na stanowisko szefa PZPN. - Kierując się troską i przyszłością PZPN postanowiłem zrezygnować z ubiegania się o fotel prezesa - powiedział Jagodziński.
Po nim na mównicę wstąpił Zdzisław Kręcina. Mimo ciążących na nim zarzutów prokuratorskich, dalej ubiega się o fotel prezesa. Kilka minut wcześniej szef Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej Hryhorij Surkis zaapelował do delegatów, by go nie wybierali, bo byłaby to "tragedia dla PZPN, Polski i Ukrainy".
Kręcina: ktoś chciał ingerować w nasz wybór
- Na zarzuty osobistej natury odpowiadać nie będę, bo nie są tego warte – grzmiał Kręcina. - Przykro mi, że wybór prezesa zakłóciły argumenty pozamerytoryczne. Można wysnuć wniosek, że ktoś chciał ingerować w nasz niezawisły wybór – dodał, przypominając delegatom, że jedynie oni zdecydują o wyborze prezesa.
Zapewnił, że jeśli on nim zostanie, zacznie od "przywrócenia godności i dobrego imienia PZPN". - Każdy chce czuć dumę z noszonego na piersi znaku. Znaku identyfikującego kolejne pokolenia ludzi polskiej piłki, którzy wyśmiewani przez media tworzą fundamenty naszej kochanej dyscypliny – zapewnił. Na koniec "osobiście wybaczył" wszystkim tym, którzy są przeciw niemu. Żegnały go gromkie brawa.
Lato: Uderzmy się wszyscy w piersi
Uderzmy się wszyscy w piersi, musimy skończyć z niechlubną historią. Mój program jest odzwierciedleniem próśb skierowanych do mnie od opinii publicznej
Grzegorz Lato
Lato chce przede wszystkim w ciągu czterech miesięcy zwołać Walny Zjazd, który ma określić główne problemy Związku i je wyeliminować. Jak tego należy dokonać? Lato postuluje przeprowadzenie audytu wewnętrznego, który pozwoli ocenić aktualny stan prawno-finansowy Związku. To ma doprowadzić do zwiększenia "transparentności", skutecznej "walki z korupcją". Na koniec, Lato obiecał budowę nowej siedziby PZPN oraz wsparcie programu skautingu młodych piłkarzy, grających zagranicą i mających polskie korzenie.
To co dzieje się wokół polskiej piłki, nikogo nie może napawać optymizmem. To nie jest tak, że to napad ze strony władz i społeczeństwa. Popełniliśmy przecież kilka błędów. Były też rzeczy dobre, o których jednak dzisiaj już nikt nie mówi.
Zbigniew Boniek
Boniek: nie wstydzę się poparcia rządu
Ostatni na mównicę wszedł Zbigniew Boniek. - To co dzieje się wokół polskiej piłki, nikogo nie może napawać optymizmem. To nie jest tak, że to napad ze strony władz i społeczeństwa. Popełniliśmy przecież kilka błędów. Były też rzeczy dobre, o których jednak dzisiaj już nikt nie mówi - przyznał.
Według niego, bardzo ważne jest przywrócenie transparentności działań PZPN. Odniósł się też do przemówienia Hryhoryja Surkisa, który poparł jego kandydaturę. - Mając 52 lata nie mogę czuć jakiekolwiek presji. To, że UEFA i FIFA widzi mnie w sposób pozytywny, to tylko i wyłącznie zaszczyt dla mnie. Nie mogę się też wstydzić tego, że rząd aprobuje moją osobę - argumentował.
- Życzę wam, żebyście wybrali najlepszego prezesa - zakończył.
Efektowny delegat
Tuż przed wyborami głos zabrali delegaci. Szczególnie wyróżnił się Zbigniew Lach, wiceprezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.
- Jasny gwint! Nie zapomnę Listkiewiczowi, że podpisał kontrakt z Beenhakkerem do 2010 roku - powiedział Lach.
- Bardzo dziękuję, że przedłużyłem, ale mnie serce boli - zakończył.
kaw,kcz/Łos/twis//kdjDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Polakiem jest od niedawna, ale czuje się nim od dziecka. Mowa o Damienie Perquisie, Francuzie polskiego pochodzenia, który wyrasta... czytaj dalej »
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Koniec przewidywań - we wtorek szesnastu finalistów polsko-ukraińskiego Euro 2012 podało ostateczne, 23-osobowe składy. Wielkich g... czytaj dalej »
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »
Groził powrotem w trumnie. Zaprosili go do Polski
Zarządzająca przygotowaniami do Euro spółka PL.2012 zaprosiła na mistrzostwa do Polski Sola Campbella. Były reprezentant Anglii w ... czytaj dalej »





