Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Apacz o Terrym: U nas by nie żył

Afera, albo - jak kto woli - romans Johna Terry'ego szybko nie zostanie zapomniany. Tym bardziej, gdy głos w sprawie zabierają piłkarze, którzy, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sprawcą zamieszania. - W Argentynie już by nie żył - rzucił Carlos Tevez, na co dzień reprezentujący Manchester City i w tej roli wielokrotnie ścierający się na boisku z piłkarzem Chelsea Londyn.

John Terry i Carlos Tevez nigdy nie szczędzili sobie razów podczas meczów swoich drużyn. W ostatni weekend zagrali przeciwko sobie - dosłownie, bo obrońca Chelsea często pilnował napastnika Manchesteru City. I znów zaiskrzyło między nimi.

Brytyjskie media nie mają wątpliwości - nie bez znaczenia był romans byłego już kapitana reprezentacji Anglii z narzeczoną klubowego kolegi Teveza, Wayna Bridge'a. W pewnej chwili, po bezkompromisowym zagraniu Terry'ego, "Apacz" nie wytrzymał i podszedł do rywala. Ten również się nie zawahał i obaj z odległości kilku centymetrów przez dłuższą chwilę mierzyli się wzrokiem. Na szczęście na boisku na tym się skończyło.

"Połamane kolana"

Od przegranego przez "The Blues" 2:4 meczu minęło kilka dni, ale Argentyńczyk wrócił do sprawy. - Terry nie ma żadnych oznak moralności. Nie może mieć, skoro zrobił coś takiego Wayne'owi. Na dzielnicy, w której się wychowałem, za coś takiego łamie się kolana - powiedział napastnik City tabloidowi "The Sun". Gazeta nie pisze, gdzie i kiedy miało dojść do rozmowy z piłkarzem (Tevez w środę razem z reprezentacją Argentyny grał w Monachium przeciwko zespołowi Niemiec. "Albicelestes" wygrali 1:0).

- W Argentynie jeśli jeden piłkarz ma romans z kobietą drugiego, to jest martwy - dodał Tevez.

Sam Bridge przed meczem swojego zespołu z Chelsea nie podał ręki Terriemu podczas tradycyjnego przywitania piłkarzy obu drużyn.

twis/sk/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje