Amerykanie "kopiują" F1
Na oficjalnej stronie Formuły 1 zaprezentowano projekt toru w teksańskim Austin, który od 2012 roku będzie gościł Grand Prix USA. Stworzył go nadworny architekt F1 - Hermann Tilke. Projekt jest dość eklektyczny - kierowcy będą mogli się poczuć jak np. na Silverstone.
Na terenie wyznaczonym pod budowę obiektu powoli kończą się prace geologiczne.
Pierwsze roboty budowlane ruszą późną jesienią. O ile projekt toru jest już gotowy (w środę zaprezentowano go na f1.com), o tyle wciąż dopracowywana jest koncepcja kompleksowego zagospodarowania zaplecza oraz dróg dojazdowych. Koszt inwestycji na przedmieściach stolicy stanu Teksas szacowany jest na sumę od 200 do 250 milionów dolarów. Tor ma zostać ukończony na początku 2012 roku - Amerykanie związali się z Formułą 1 kontraktem na organizację Grand Prix na 9 lat.
Jedno okrążenie toru będzie miało długość 5,47 kilometra. Kierowcy będą jeździć w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara. Jak reklamuje strona, wizytówką ma być pierwszy zakręt, do którego droga będzie prowadzić... pod górkę.
Trochę Anglii, trochę Turcji
Po za tym tor ma czerpać inspirację z innych, starszych i już kultowych obiektów. I tak, zakręty od "3" do "6" to nawiązanie do pokonywanych na pełnym gazie sekwencji zakrętów "Maggots/Becketts" na brytyjskim Silverstone.
Z kolei sekwencja od "12" do "15" to kopia słynnej "sekcji stadionowej" na niemieckim Hockenheim. Jak dodaje "f1.com", gdy kierowcy będą pokonywać sekcję "16-18" poczują się identycznie jak podczas pokonywania najsłynniejszego chyba zakrętu w całym kalendarzu - "ósemki" na tureckim Istanbul Park. Nowatorskie mają być trybuny - podobno każdy z ok. 200 tys. widzów ma w każdym momencie widzieć każdy element toru.
USA wzdłuż i wszerz
Bolidy Formuły 1 pojawiły się w USA w 1959 roku na torze Sebring na Florydzie. Jeździły za oceanem nieprzerwanie do 1980 roku (po Sebring, na torach Watkins Glen, Riverside, Dallas i Las Vegas). Potem była przerwa i GP USA w Detroit. Kolejny wyścig to 1989 rok i Phoenix w Arizonie, który organizowany był przez trzy sezony.
F1 wróciła w XXI wieku - do Indianapolis. Ostatni wyścig rozegrano w 2007 roku. Polscy kibice zapamiętali go dobrze - tydzień wcześniej Robert Kubica roztrzaskał się w Kanadzie i na "Indy" go zabrakło. Zastąpił go na jeden wyścig Sebastian Vettel.
kcz/trKomentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








