Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Adam Małysz: Prosiłem Ammanna, żeby nie skakał

Adam Małysz zajął drugie miejsce w konkursie Pucharu Świata w Lahti. Po pierwszej serii słabszy był tylko od Simona Ammanna. - Prosiłem Simona, żeby na drugą serię nie szedł, ale powiedział, że trener mu kazał - śmiał się po konkursie "Orzeł z Wisły".

Simon Ammann od kilku tygodni jest bezkonkurencyjny. Na igrzyskach olimpijskich w Vancouver nie dał nikomu najmniejszych szans na złoto. Niestety właśnie przez jego formę "wiecznie drugi" musi być Adam Małysz.

Jedyną możliwością na triumf Polaka byłaby absencja Ammanna. Nie dziwne wiec, że Polak prosił go, by ten nie startował.

Prosiłem Simona, żeby na drugą serię nie szedł, ale powiedział, że trener mu kazał

Adam Małysz

Trudno odebrać zwycięstwo

Żarty żartami, ale kiedyś passa Szwajcara musi się skończyć. - Oczywiście mam apetyt na pierwsze miejsce. Mam nadzieję, że w końcu wyjdą takie dwa skoki, że pokonam Simona - wyznał Małysz.

Drugie miejsce to jednak również powód do wielkiej satysfakcji. - Bardzo się cieszę (z drugiego miejsca - red.), bo konkurs był rozgrywany w naprawdę równych warunkach. W drugim skoku mogłem trochę dalej wyciągnąć, bo zawahałem się w pewnym momencie w powietrzu, ale skok był dobry i nie ma co narzekać. Drugie miejsce jest bardzo dobrą lokatą - zaznaczył. - Fajnie skakałem, do Simona nie straciłem już tak wiele jak na igrzyskach. Jest on jednak dalej w formie i trudno mu te zwycięstwa odebrać - przyznał polski skoczek.

Lepiej oceniają Ammanna

- Będę jednak dalej walczył - zapowiada. Jedyne czego żałuje, to faktu, że ktoś ukradł mu wiązania. - Przyznam szczerze, że chciałem wypróbować te nowe zapięcia, jednak je mi skradziono i nie miałem okazji. Moje skoki były jednak dobre i to jest najważniejsze - skomentował po konkursie Adam Małysz.

Adam Małysz stracił do Ammanna dziesięć punktów. Jednak jego zdaniem, sędziowie wysokie noty dali Szwajcarowi nieco na wyrost. - Wysokie oceny sędziów skoków Simona są z pewnością trochę krzywdzące, szczególnie dziś w pierwszej serii nie zasłużył na tak dobre noty - ocenił "Orzeł z Wisły". - Nie wylądował tego skoku prawidłowo, było to bardzo szeroko ustane i rozjechały mu się narty. To jednak sprawa sędziów, jak to odbierają - dodał Małysz.

Pogoda zabrała podium

Małysz podkreślił na koniec, że bardzo blisko było do wywalczenia podium w drużynie. Niestety - w jego skoku najbardziej przeszkodziła pogoda i... organizatorzy.

- Wczoraj byłem trochę zły, że w konkursie drużynowym trzy razy ściągano mnie z belki, mimo że wiatr mieścił się w ustalonym korytarzu. Hannu dosyć ostro reagował, bo tak nie powinno być. Później było widać, że ja czy Simon nie skoczyliśmy bardzo daleko, bo warunki były złe. To zaważyło na tym, że przegraliśmy to trzecie miejsce z Niemcami - podsumował dwukrotny wicemistrz olimpijski.

ktu//kdj

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje