Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

7 goli Arsenalu

Blackburn padło pod ostrzałem "Kanonierów"! Aż 7 goli zaaplikowali swoim rywalom piłkarze londyńskiego Arsenalu, którzy na domowym obiekcie pokonali walczącą o przetrwanie w Premier League ekipę 7:1. Główna w tym zasługa Holendra Robina Van Persiego, który ustrzelił hat-trick. Tradycyjnie w bramce Arsenalu stanął Wojciech Szczęsny.

Strzelanie na stadionie Emirates rozpoczęło się tuż po pierwszym gwizdku. Już w 2. minucie świetną piłkę w pole karne zagrał Anglik Theo Walcott, a Van Persie jak zawsze będący w odpowiednim miejscu dostawił po futbolówki nogę, kierując ją w "długi" róg bramki rywala.

50 procent Szczęsnego

"Kanonierzy" grali więc pewnie i w kolejnych minutach strach zajrzał w oczy piłkarzom Blackburn po udanych akcjach Tomasa Rosickiego i Mikela Artety.

Spotkanie mogło jednak przybrać inny obrót już w 12. minucie, gdy po jednym z nielicznych ataków gości nagle sam na sam z Wojciechem Szczęsnym znalazł się Francuz Anthony Modeste. Polak wystrzelił jednak jak z procy i do piłki lecącej w kierunku napastnika dopadł pierwszy. Zawodnicy się zderzyli, ale bramkarz reprezentacji Franciszka Smudy w starciu nie ucierpiał.

W 31. minucie szczęście jednak opuściło naszego bramkarza, bo zabrakło mu kilku centymetrów, by obronić strzał Mortena Petersena z rzutu wolnego. Polak wyciągnął się jak struna, ale piłka posłana w lewe "okienko" po palcach Szczęsnego wpadła do siatki.

Worek się rozwiązał

Jeszcze przed przerwą przyszła jednak odpowiedź Arsenalu. Na przestrzeni 3 minut najpierw Van Persie (znów po asyście Walcotta), a potem Alex Oxlade-Chamberlain zostawili bez szans bramkarza rywali i do przerwy prowadzili 3:1.

Kolejne dwa ciosy "Kanonierów" przyszły tuż po przerwie. W 51. minucie w zamieszaniu podbramkowym gola zdobył Arteta, a 120 sekund później znów na listę strzelców wpisał się Chamberlain. Utalentowany 18-latek zdobył tym samym swoje pierwsze gole w Premier League.

Tymczasem po godzinie gry hat-tricka skompletował już Robin Van Persie, znów pakując piłkę do siatki z najbliższej odległości. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 6:1, w 93. minucie Holender postanowił wystąpić tym razem w roli asystenta i podał piłkę do Thierry'ego Henry. Francuz strzelił więc swoją pierwszą bramkę w Premier League od 5 lat.

Pogram 24. kolejki ligi angielskiej:

Sobota:

Arsenal - Blackburn 7:1
Norwich - Bolton 2:0
QPR - Wolves 1:2
Stoke - Sunderland 0:1
WBA - Swansea 1:2
Wigan - Everton 1:1
Manchester City - Fulham 3:0

Niedziela:

Newcastle - Aston Villa
Chelsea - Manchester U.

Poniedziałek:

Liverpool - Tottenham

adso/tr

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje