4 kandydatów na szefa PZPN
Zbigniew Boniek, Tomasz Jagodziński, Zdzisław Kręcina i Grzegorz Lato - oto nazwiska czterech kandydatów na nowego prezesa PZPN - poinformował w TVN24 pełnomocnik PZPN Jacek Kryszczuk. Zawieszony zarząd PZPN planuje wybory 30 października. Wprowadzony do związku kurator się temu sprzeciwia.
- Jest czterech kandydatów na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, którzy spełnili te warunki, które statut przewiduje - poinformował widzów TVN24 pełnomocnik PZPN Jacek Kryszczuk. - Jest tam Grzegorz Lato, Zdzisław Kręcina, Tomasz Jagodziński i Zbigniew Boniek - wymienił cztery nazwiska.
Kryszczuk dodał, że wśród kandydatów nie ma dotychczasowego prezesa PZPN, Michała Listkiewicza. - Nie zbierał podpisów, nie ma go wśród kandydatów i jeżeli zjazd odbędzie się 30 października, Michał Listkiewicz nie będzie ponownie prezesem - zapewnił Jacek Kryszczuk.
Na kandydatury na stanowisko nowego prezesa piłkarskiego związku, PZPN czekał do północy. Według wstępnych ustaleń, wybory mają odbyć się 30 października. W związku z wprowadzeniem do PZPN kuratora, termin wyborów może się jednak przesunąć. Czytaj więcej.
Piłkarski poker w TVN24 - o godzinie 16:00 oglądaj specjalną debatę na temat sytuacji w PZPN. Dyskutować będą Grzegorz Kalinowski z kanału nSport, Krzysztof Guzowski z portalu futbol.pl, publicysta Tomasz Wołek i Michał Pol z "Gazety Wyborczej".
Charakterystyki kandydatów na prezesa PZPN:
Tomasz Jagodziński – trybun ludowy
Jagodziński jest, a raczej był, dziennikarzem sportowym. W latach '90 pełnił również funkcję rzecznika prasowego PZPN. Zawsze miał egzotyczne pomysły i marzenia, które czasami, ku powszechnemu zdziwieniu, się spełniały. W roku 1991 został senatorem z województwa piotrkowskiego, a od kilkunastu lat Polskie Stronnictwo Ludowe nie daje mu zginąć, zapewniając pracę lub miejsca w radach nadzorczych. Dziś Jagodziński jest p.o. dyrektora Muzeum Sportu i Turystyki - pisze o nim "Rzeczpospolita".
Jagodziński znajduje się w czymś w rodzaju rezerwy kadrowej PSL, więc niektórzy delegaci na zjazd PZPN uważają, że w obecnej sytuacji politycznej dobrze go mieć we władzach - pisze "Rzeczpospolita". - Jest już nawet dla niego rola. Połączenie "imadła" - tak bowiem określa się Jagodzińskiego - z naturą foksteriera to dobra rekomendacja dla kogoś w rodzaju łącznika PZPN z Ekstraklasą SA. Bo jak już złapie prezesa Andrzeja Rusko, to nie popuści. Jagodziński może liczyć na poparcie Polski powiatowej. Wprawdzie delegatów z niższych klas będzie niewielu, ale to sól ziemi
Zbigniew Boniek – zawsze przy piłce
Zbigniew Boniek mówił jeszcze niedawno, że nie będzie starał się o stanowisko prezesa, bo “kto by mnie chciał”. Ale zmienił zdanie, być może widząc, że jednak mógłby zebrać sporo zwolenników. Boniek ma pewnie tyle samo przyjaciół, co i wrogów. Kiedyś wielki piłkarz, świetnie odnalazł się w nowej rzeczywistości. Był skutecznym współwłaścicielem agencji Go and Goal, zajmującej się w latach 90. sprzedażą praw telewizyjnych i marketingowych. Jako wiceprezes PZPN do spraw marketingu sprowadził do związku towarzystwo leasingowe z Bydgoszczy, które nawet reklamowało się na dresach piłkarzy jako "Berlo". Tyle, że PZPN nie otrzymał od niego pieniędzy określonych w umowie.
Boniek ma zwykle bardzo wyważone i sensowne sądy na temat wydarzeń w piłce, jednak ciągnie się za nim opinia człowieka kierującego się swoim interesem.
Zdaniem dziennikarzy "Rzeczpospolitej", Boniek jest zbyt cwany, żeby wziąć sobie na głowę funkcję prezesa. Mieszka w Rzymie, do Warszawy na stałe raczej się nie przeniesie, a odpowiedzialność, jaka spada na prezesa PZPN, jest ogromna. Boniek najlepiej czułby się jako osoba odpowiedzialna za marketing lub w każdym innym miejscu, w którym mógłby decydować o pieniądzach związku. Wariant: Boniek wycofuje się, popierając Kręcinę, a w zamian zostaje wiceprezesem, jest bardzo prawdopodobny.
Grzegorz Lato - człowiek unii podkarpackiej
Grzegorz Lato zawsze marzył o prezesurze. Króla strzelców mistrzostw świata popiera Śląsk, który dla tej idei zjednoczył się z Krakowem i Rzeszowem. Stosunki między związkiem małopolskim i podkarpackim były zawsze bardzo bliskie. Kraków popiera Latę, podobnie jak prezes śląskiego ZPN Rudolf Bugdoł i podkarpackiego – Kazimierz Greń, szef Komisji PZPN do spraw futsalu. To właśnie Grenia można nazwać szefem kampanii wyborczej Laty. Hasło "Prezes z Podkarpacia" obowiązuje w Rzeszowie. Lato jest mieszkańcem Mielca.
On sam nie chce nic mówić na temat planów i personaliów. Ale robią to inni. Jeśli Lato wygra, wiceprezesem do spraw organizacyjnych ma szansę zostać Rudolf Bugdoł. Dziś tę funkcję sprawuje Eugeniusz Kolator, który jest na Miodowej codziennie po swojej pracy zawodowej. Bugdoł musiałby się przeprowadzić z Katowic. O awansie marzy też Kazimierz Greń, ale może się spodziewać, że przy tej okazji wypomni mu się czerpanie zysków z porno-shopów. To nie jest nielegalne, ale średnio pasuje do wizerunku działacza na eksponowanym stanowisku.
Wiadomo, że Grzegorz Lato nie jest zwolennikiem Leo Beenhakkera. Jeśli w najbliższych meczach, z Czechami i Słowacją, Polska zagra poniżej oczekiwań, prezes Lato zerwie kontrakt z Beenhakkerem. Następca już jest. To kolega Laty ze Stali Mielec i reprezentacji - Henryk Kasperczak. To nie przypadek, że Kasperczak, podpisując umowę z Górnikiem Zabrze, wynegocjował punkt, zgodnie z którym mógłby odejść z Zabrza do reprezentacji. Taki wariant na pewno bardzo chętnie poparliby dawni trenerzy reprezentacji – Jerzy Engel i Wojciech Łazarek.
Zdzisław Kręcina, na mur-beton?
Ostatni kandydat może okazać się najpoważniejszym. Zdzisław Kręcina wie, na czym polega kierowanie taką instytucją, jak PZPN. Nieżyczliwi mu mówią, że Listkiewicz namówił go do kandydowania, bo dzięki temu niewiele by się zmieniło, a ustępujący prezes utrzymałby swoje wpływy.
Kręcina jest sekretarzem generalnym od roku 1999, ale pracuje w związku od lat 80. z dziesięcioletnią przerwą na pobyt w Kanadzie i funkcję dyrektora browaru Okocim. Na krakowskiej AWF obronił doktorat na temat systemu kształcenia kadr dla instytucji sportowych. Jest licencjonowanym menedżerem FIFA do spraw organizacji imprez piłkarskich. Podobnie jak Michał Listkiewicz zna, kogo trzeba w UEFA i FIFA, a wszyscy znają jego. Mówi, że jeśli działacze piłkarscy są betonem, to on jest dumny z takiego pochodzenia. Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, walka o zwycięstwo rozegrałaby się między Kręciną a Grzegorzem Lato.
Kto powinien zostać prezesem PZPN? Wyniki głosowania Oddanych głosów: 3426Sonda
Dowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Polakiem jest od niedawna, ale czuje się nim od dziecka. Mowa o Damienie Perquisie, Francuzie polskiego pochodzenia, który wyrasta... czytaj dalej »
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Koniec przewidywań - we wtorek szesnastu finalistów polsko-ukraińskiego Euro 2012 podało ostateczne, 23-osobowe składy. Wielkich g... czytaj dalej »
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »
Groził powrotem w trumnie. Zaprosili go do Polski
Zarządzająca przygotowaniami do Euro spółka PL.2012 zaprosiła na mistrzostwa do Polski Sola Campbella. Były reprezentant Anglii w ... czytaj dalej »





