tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wrocław nieznany

W 1926 r. niemieckim Breslau wstrząsnęła makabryczna zbrodnia. W dwóch punktach miasta znaleziono poćwiartowane zwłoki dzieci: 8-letniego Ottona i jego starszej siostry Eriki. Mordercy nie udało się znaleźć. Po kilku latach dramat rodziny Fehse wykorzystał nazistowski tygodnik, oskarżając Żydów o mord rytualny. To koszmar, który tę społeczność prześladuje co najmniej od XII wieku. Choć wielokrotnie udowadniano, że takie oskarżenia to antysemickie pomówienia, to do dzisiaj niektórzy wierzą w to, że Żydzi naprawdę rytualnie zabijali chrześcijańskie dzieci.
czytaj dalej »
Niemal 90 lat temu Felix Rosen, profesor botaniki z Breslau został zastrzelony w swojej willi. W tej, w której - jak się później okazało - miały odbywać się orgie wzorowane na tych ze starożytnej Grecji i Rzymu. Policjanci przez dwa lata głowili się nad rozwiązaniem zagadki, po raz pierwszy w śledztwie zastosowano hipnozę. Główną podejrzaną była partnerka lubieżnego botanika - była prostytutka. Czy ktoś odpowiedział za zabójstwo?
czytaj dalej »
Siedziba niemieckiego, a potem radzieckiego wywiadu, dom dziecka, kapuściarnia... - nie wiadomo, jakie było przeznaczenie jednego z najbardziej tajemniczych wrocławskich budynków. Nie zachowały się żadne dokumenty. Budynek od lat jest opuszczony i popada w ruinę. Miłośnicy architektury z Wrocławia chcą, by oficjalnie został zabytkiem. Ich zdaniem, tylko wpis do rejestru może uratować ten budynek. Złożyli już odpowiedni wniosek.
czytaj dalej »
Wymknął się, by ze śmietnika zabrać wyrzucone, klisze. Przeleżały na strychu do 2011 roku. Dziś są gratką dla fanów kryminalnych zagadek i naukowców badających zbrodnie sprzed lat. Na ocalonych przeźroczach i zdjęciach uwieczniono ofiary morderstw, miejsca zbrodni i wypadki sprzed II wojny światowej. Rozmawialiśmy z profesorem Tadeuszem Doboszem, który ocalił dawniej nikomu niepotrzebne dowody, wśród nich te dotyczące seryjnego mordercy, historię, którego opowiedzieliśmy na portalu w sobotę.
czytaj dalej »
Kościuszkowska Dzielnica Mieszkaniowa we Wrocławiu na gruzach zniszczonego wojną miasta wyrosła niemal 60 lat temu. Była jedną z największych inwestycji mieszkaniowych, a postępom na budowie przypatrywał się Bolesław Bierut. Według ówczesnych gazet KDM miał podkreślać "wielkomiejskie oblicze miasta". Dziś to jeden z najlepiej rozpoznawanych punktów stolicy Dolnego Śląska.
czytaj dalej »