tvnpix

Tragedia w Norwegii

Foto: Reuters | Wideo: Reuters Tragedia w Norwegii

Najpierw w Oslo eksplodował ładunek wybuchowy, w którego wyniku zginęło osiem osób. Kilka godzin później, podczas zjazdu młodzieżówki partii rządzącej na wyspie Utoya, zginęło 69 osób. Norweska policja łączy oba te ataki, a w jej rękach jest domniemany ich sprawca. To najtragiczniejszy zamach w Europie od czasu eksplozji w metrze w Madrycie w 2005 roku.



Oglądaj
Norwegia w żałobie/TVN24
Wideo: TVN24 Norwegia w żałobie/TVN24




Tragedia w Norwegii rozpoczęła się w piątek 22 lipca tuż po godzinie 15.

O godz. 15.20 doszło do silnej eksplozji w rządowej dzielnicy, w pobliżu budynków parlamentu, w samym centrum Oslo.

W wybuchu zginęło osiem osób, wiele zostało rannych. Teren w pobliżu eksplozji został całkowicie zdewastowany. Zniszczony został m.in. 17-piętrowy budynek, w którym mieści się biuro premiera, gmach ministerstwa handlu i przemysłu oraz budynek ministerstwa finansów.

Ewakuowano parlament, stołeczny główny dworzec kolejowy, centra handlowe Oslo City i Byporten oraz siedziby norweskiej agencji prasowej NTB, dzienników "VG" i "Aftenposten" oraz telewizji TV2. W centrum miasta rozmieszczono żołnierzy.

Oglądaj
Masakra na wyspie Utoya
Wideo: Reuters Masakra na wyspie Utoya

Strzelanina na wyspie, 77 zabitych

Po godz. 18, trzy godziny po wybuchu w Oslo, na norweskiej wyspie Utoya młody mężczyzna przebrany za policjanta otworzył ogień do uczestników obozu młodzieżówki rządowej Partii Pracy. Przebywało tam ok. 560 osób w wieku od 14 do 18 lat.

Młodzi ludzie, uciekając przed strzałami, rzucali się do wody. Świadkowie tragedii opowiadają, że aby nie zginąć, musieli udawać martwych.

W ataku na wyspie zginęło 69 osób. Pierwsze mówiły o nawet 86 ofiarach.

Oskarżony 32-letni Norweg

Według pierwszych doniesień, za zamachem w Oslo miała stać terrorystyczna grupa Ansar al-Jihad al-Alami (Pomocnicy Globalnego Dżihadu), która wydała oświadczenie, w którym wzięła odpowiedzialność za atak. Grupa ogłosiła, że atak był odpowiedzią na obecność sił norweskich w Afganistanie i na niesprecyzowaną obrazę proroka Mahometa.

Oglądaj
Rozmowa reportera Faktów TVN z Adrianen Praconiem (TVN24)
Wideo: TVN24 Rozmowa reportera Faktów TVN z Adrianen Praconiem (TVN24)

Ostatecznie informacje te nie znalazły potwierdzenia. W piątek wieczorem norweska policja aresztowała podejrzanego o masakrę na wyspie Utoya. Jest nim 32-letni Norweg Anders Behring Breivik . Ma sympatie skrajnie prawicowe i antyislamskie, w przeszłości nie był karany.

"Od teraz Utoya kojarzy się z piekłem"

Premier Norwegii Jens Stoltenberg po tragicznych wydarzeniach podkreślił, że jego kraj nie da się zastraszyć. - Najgłębsze wyrazy współczucia wszystkim tym, którzy doświadczyli tego ataku. (...) Do tej pory wyspa Utoya kojarzyła się z rajem. Od teraz kojarzy się z piekłem - powiedział.

Zamach potępiły Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Waszyngton nazwał go "haniebnym aktem przemocy", a Bruksela - "aktem tchórzostwa, dla którego nie ma żadnego uzasadnienia".

W związku z wydarzeniami w Nowergii, Polsce nie podniesiono alarmu terrorystycznego.

Przyznaje się do zamachów, do przestępstwa nie

Breivik przyznał się do udziału w zamachu bombowym i masakrze na wyspie Utoya, nie przyznał się jednak do popełnienia przestępstwa. Jak tłumaczył, jego celem było "przekazanie wyraźnego, mocnego sygnału dla ludzi", chciał on uchronić Europę przed muzułmanami. Lewicową partię rządzącą oskarżył o zdradę kraju i "masowy import" muzułmanów do Norwegii.

29 listopada biegli lekarze uznali Breivika za niepoczytalnego.

CZYTAJ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE Z NIEDZIELI

CZYTAJ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE Z SOBOTY

O ZAMACHU W NORWEGII CZYTAJ TEŻ W SERWISIE KONTAKT 24

nsz\mtom

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje