tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Próba zamachu we Wrocławiu

Reporterzy TVN24 dotarli do aktu oskarżenia przeciwko Pawłowi R., byłemu studentowi chemii, który we wrocławskim autobusie komunikacji miejskiej podłożył ładunek wybuchowy. Do aktu dołączono zdjęcia z eksperymentu procesowego, który pokazał skutki eksplozji bomby. Są tu i nadpalone manekiny pozorujące pasażerów, i zniszczone wnętrze pojazdu. Wnioski? Wybuch mógłby zakończyć się nawet śmiercią pasażerów i poważnymi obrażeniami tych, którzy by przeżyli.
czytaj dalej »
Widok był przerażający. Powybijane szyby, zniszczony dach, wyrwane siedzenia i porozrzucane odłamki szkła - to efekt eksperymentu, jaki przeprowadzono na policyjnym poligonie we Wrocławiu. Śledczy sprawdzali co stałoby się, gdyby bomba skonstruowana przez Pawła R., 22-letniego studenta chemii z Wrocławia, nie była wadliwa i wybuchła w autobusie linii 145. Na pewno pasażerowie byliby w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
czytaj dalej »
Prokuratorzy z Wrocławia zdetonowali bombę w autobusie. W ten sposób sprawdzili, jakie zniszczenia mógłby spowodować ładunek, który w maju pozostawił w pojeździe komunikacji miejskiej 22-letni Paweł R., student chemii. - Huk był potężny, a słup dymu sięgał 6-8 metrów - relacjonowała reporterka TVN24. Próba ma być jeszcze powtórzona w środę.
czytaj dalej »