tvnpix

Polsko-rosyjski spór o mięso

Polsko-rosyjski spór o mięso
Foto: TVN24 Polsko-rosyjski spór o mięso blokował podpisanie umowy UE-Rosja

Koniec embarga na polskie mięso. Po dwóch latach sporu, krajowi producenci wreszcie będą mogli eksportować swoje produkty do Rosji. Memorandum o uchyleniu ograniczeń podpisali 19 grudnia w Kaliningradzie szefowie służb weterynaryjnych Rosji i Polski: Siergiej Dankwert i Ewa Lech.

- Te zakłady, które już są skontrolowane, które miały wcześniej porozumienia handlowe, będą mogły z dniem jutrzejszym rozpocząć wymianę handlową - powiedział po podpisaniu memorandum polski minister rolnictwa Marek Sawicki. Takie kontrole Rosjanie przeprowadzili w 54 zakładach.

Jak to z mięsem było?

Rosja wprowadziła embargo na import polskiego mięsa w październiku 2005 roku. Bezpośrednim powodem było przechwycenie na terytorium Federacji kilku transportów mięsa ze sfałszowanymi dokumentami przewozowymi. Wyniki dochodzenia tarnowskiej prokuratury, która w Polsce badała tą sprawę, wykazały, że feralne transporty nawet nie przejeżdżały przez polskie terytorium, a 24 świadectwa weterynaryjne, co do których wątpliwości mieli Rosjanie, zostały prawdopodobnie podrobione poza terytorium Polski przez osoby posługujące się na co dzień językiem rosyjskim. Kreml nie skomentował ustaleń polskiej prokuratury.

Po fiasku polsko-rosyjskich negocjacji na szczeblu ministerialnym, w które włączyła się również unijny komisarz ds. zdrowia Markos Kyprianu, Polska w listopadzie 2006 roku zablokowała rozpoczęcie negocjacji między Unią Europejską a Rosją w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy. W konsekwencji prowadzenie rozmów z Moskwą w sprawie zniesienia rosyjskiego embarga wzięła na siebie Komisja Europejska.

Unijne i rosyjskie władze sanitarne przeprowadziły wiele kontroli w polskich zakładach mięsnych. Fachowcy nie stwierdzili żadnych uchybień w jakości po stronie producentów. Z zastrzeżeniami Rosjan odnośnie obrotu Polacy uporali się zaraz po kontroli. Rosja nie zdecydowała się jednak na zniesienie embarga. Według nieoficjalnych doniesień, polskie mięso i tak trafiało na rosyjski rynek, chociażby przez terytorium innych państw, uzyskując tamtejsze świadectwa weterynaryjne.

Chociaż Kreml nie mówił o tym głośno, to według niektórych zachodnich dyplomatów, z czasem Rosja wydawała się łagodzić swoje stanowisko w sprawie embarga na polskie mięso.

Kreml zaskoczyło silne poparcie UE dla Polski podczas majowego szczytu w Samarze w 2007 r. Spotkanie, w którym uczestniczył prezydent Rosji Władimir Putin, kanclerz przewodniczących wówczas Unii Niemiec Angela Merkel oraz szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, miało być podłożem do rozpoczęcia rozmów o nowym porozumieniu o partnerstwie pomiędzy Rosją a Unią Europejską. Zaś rosyjskie embargo - i polski sprzeciw - blokowały jakiekolwiek formalne kroki w negocjacjach.

Unijni politycy starali się uświadomić Władimirowi Putinowi w Samarze, że Polska nie znajduje w rosyjskiej strefie wpływów i od ponad trzech lat należy do struktur Wspólnoty, która opiera się na zasadach solidarności, a problemy jednego z członków są uważane za problemy wszystkich.

- Nie widzimy podstaw rosyjskiego zakazu importu mięsa z Polski. Gdyby to mięso było niezdrowe, to byśmy go nie wpuścili na europejski rynek - tłumaczył Manuel Barroso w Samarze.

Rosyjski prezydent stwierdził, nie może na razie znieść embarga, ale dialog w tej sprawie trzeba kontynuować. Ubolewał też, że Polska nie chce rozmawiać z Rosją na temat mięsa bez udziału UE. Twierdził przy tym, że Warszawa "robi problem polityczny", zamiast sama zająć się technicznymi szczegółami.

Była szefowa polskiej dyplomacji Anna Fotyga, która twierdziła, że rosyjski zakaz to wypowiedzenie wojny, zaczęła po szczycie dostrzegać pozytywne sygnały z Rosji. Putin bowiem polecił w ministrowi rolnictwa Aleksiejowi Gordiejewowi "zintensyfikować dialog" z Unią Europejską w sprawie polskiego mięsa.

Zapowiedzi polityków o dobrej woli nie trwały jednak długo. Stabilizującą się atmosferę wokół mięsa podgrzała wypowiedź Lecha Kaczyńskiego dla szwajcarskiego tygodnika „Neue Zuercher Zeitung am Sonntag". Polski prezydent stwierdził, ze jeśli Kreml nadal będzie tak nieustępliwy, to pod znakiem zapytania stanie wejście Rosji do Światowej Organizacji handlu, na czym Władimirowi Putinowi bardzo zależy.

W odpowiedzi Putin stwierdził pod koniec maja, że rozważa wpuszczenie na rynek Federacji Rosyjskiej polskiego mięsa z konkretnych zakładów przetwórczych, by mogły dostarczać żywe bydło do rosyjskich przedsiębiorstw przemysłu mięsnego. Gospodarz Kremla wytknął też incydent, kiedy to w Berlinie zatrzymano partię indyczego mięsa z Polski, które zdaniem berlińskiej policji przewożone w zbyt wysokiej temperaturze. Jego zdaniem świadczy to o tym, że problem mięsa jednak istnieje.

Anna Fotyga powiedziała wtedy, ze chęć wpuszczenia polskich zwierząt to w istocie rozszerzenie embarga, bo do tej pory zakaz nie obejmował żywych zwierząt. Dodała, że ma jednak nadzieje, ze problem uda się szybko rozwiązać.

Nowa władza, nowe relacje

Chłodne stosunki między Warszawą a Kremlem sprawiły, że o sprawa embarga wydawała się zejść na boczny tor. Polska nie chciała ponownych rosyjskich kontroli w zakładach mięsnych chcących eksportować na terytorium Federacji, a negocjacje z Kremlem pozostawili Unii Europejskiej.

Przełomem w rozmowach wydaje się moment, gdy po wyborach nowy premier Donald Tusk zadeklarował, że "Polska chce rozmawiać z Rosją taką, jaka jest i że odstępujemy od blokowania jej przyjęcia do OECD". Poza pełnymi pochwał artykułami w rosyjskiej prasie i sceptycyzmem opozycji i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, słowa te zaowocowały zaproszeniem na prośbę Władimira Putina nowego ministra rolnictwa Marka Sawickiego do Moskwy.

12 grudnia Sawicki i rosyjski minister rolnictwa Aleksiej Gordiejew zapowiedzieli, że w następnym tygodniu w Kaliningradzie spotkają się eksperci weterynaryjni obu państw.

- Bardzo się cieszę, że mogę dzisiaj powiedzieć "tak, tak, tak", chyba trzeba by powiedzieć "da, da, da" - mówił premier Donald Tusk o zapowiedzi zniesienia rosyjskiego embarga na polskie mięso. - Widać wyraźnie, że polityka odprężenia i lepszych relacji, te moje gesty, przynoszą efekt. Tak jak zapowiadałem tuż po wyborach, doprowadzimy do szybkiego zniesienia embarga. Premier pytany, czy Polska wycofa swoje weto wobec negocjacji UE z Rosją, Tusk powiedział, że nie wyklucza, iż "szybkim finałem będzie także wycofanie weta". - Możemy mówić dziś o pierwszym bardzo poważnym kroku, który jest więcej niż tylko gestem, więcej niż nadzieją, że Warszawa i Moskwa odbudują lepsze relacje - stwierdził premier.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje