tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kryzys. "Oburzeni" AD 2011

Foto: Reuters (zdj. EPA) | Wideo: Reuters (zdj. EPA) Demonstracje w Rzymie 15 października przerodziły się w uliczną bitwę

Globalny kryzys to już nie tylko czerwone giełdy, ratingowe obniżki i deklaracje polityków. To także oddolny i - co pokazał 15 października - coraz lepiej zorganizowany ruch oddolny obywateli. 82 kraje, 850 miast, dziesiątki tysięcy demonstrantów. "Oburzeni" wyszli na ulice w Europie, USA, Kanadzie, Australii i Japonii. Protestują przeciwko "gospodarczej niesprawiedliwości" i "społecznej nierówności".





Początków tego zjawiska doszukiwać się można już w wiosennych masowych protestach w Hiszpanii, których uczestnicy nazwali się "Ruchem 15 maja", ale protesty przybrały globalną skalę dopiero po tym, jak świat obiegły sceny z Nowego Jorku - z kampanii "Okupuj Wall Street".

"Bo nie ma sprawiedliwości"

"Oburzeni" żądają zmian w niesprawiedliwym ich zdaniem porządku ekonomiczno-społecznym. Głównym celem ich krytyki jest wielki biznes, banki i politycy. Władzom demonstranci zarzucają nie tylko nieskuteczną walkę z kryzysem, ale nawet doprowadzenie do jego eskalacji.

W poszczególnych krajach postulaty globalne łączą się z lokalnymi – głównie ekonomiczno-społecznymi. Ale pojawiają się też akcenty polityczne, choć "Oburzeni" deklarują, że nie chcą mieć nic wspólnego z żadną siłą polityczną.

Gorąca sobota

Swoją siłę ruch pokazał 15 października - gdy wielotysięczne tłumy wyszły na ulice w kilkudziesięciu krajach świata.

Najbardziej gwałtowny charakter protesty przyjęły w Rzymie. Dobrze zorganizowane grupy anarchistów z premedytacją wywołały zamieszki. Doszło do prawdziwej ulicznej bitwy. Kiedy wandale zaczęli podpalać samochody i niszczyć witryny sklepów i banków, policja odpowiedziała użyciem gazu łzawiącego i armatek wodnych. Rannych zostało 135 osób.

W Nowym Jorku oraz wielu innych miastach Stanów Zjednoczonych odbyły się wielotysięczne demonstracje zainicjowane przez ruch "Okupuj Wall Street", nawiązujące do ruchu "oburzonych". W Nowym Jorku, gdzie narodził się ruch kontestacji Wall Street, zebrało się łącznie ok. 5 tys. ludzi. Demonstranci opanowali słynny Times Square w sercu miasta.

W Chicago aresztowano ponad 170 osób, które nie chciały złożyć swoich namiotów i opuścić Grant Parku po jego zamknięciu. W protestach w tym mieście uczestniczyło ok. 2 tys. ludzi.

"Zjednoczeni dla globalnej zmiany"

Jednak w zdecydowanej większości miast demonstracje – zwołane pod hasłem "Zjednoczeni dla globalnej zmiany" – przebiegały spokojnie, na ogół nie były to też wydarzenia porywające wielkie tłumy. Na przykład w Warszawie w spokojnym marszu przeszło kilkaset osób.

W 9 miastach Portugalii demonstrowało łącznie kilkadziesiąt tysięcy osób. W Hiszpanii demonstracje, które przyciągnęły setki tysięcy ludzi, odbyły się w atmosferze festynu. W Niemczech wielotysięczne protesty odbyły się m.in. we Frankfurcie nad Menem, Berlinie, Hamburgu czy Lipsku. Co najmniej 5 tys. "oburzonych" zgromadziło się przed siedzibą Europejskiego Banku Centralnego.

W Paryżu protesty zbiegły się ze spotkaniem krajów grupy G20, na którym ministrowie finansów i szefowie banków centralnych debatowali na temat sposobów powstrzymania kryzysu. W Londynie centrum demonstracji był plac przed anglikańską katedrą św. Pawła, w pobliżu City, gdzie wieczorem pojawiło się ok. 70 namiotów. Noc spędziło w nich kilkaset osób.

Prawie pół tysiąca "oburzonych" spędziło noc w parku Cinquantenaire w dzielnicy europejskiej w Brukseli. W pięciogodzinnym proteście, który w sobotę przeszedł ulicami Brukseli, uczestniczyło ponad 6 tys. osób.

//gak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje