tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dymisja kluczowego doradcy Trumpa

Dymisja kluczowego doradcy Trumpa
Foto: CARLOS BARRIA/REUTERS Gen. Michael Flynn odszedł z Białego Domu w atmosferze skandalu

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Flynn 14 lutego 2017 roku złożył rezygnację w związku ze swoimi kontaktami z przedstawicielami Rosji.

Flynn, emerytowany generał piechoty morskiej i były dyrektor Agencji Wywiadu Ministerstwa Obrony USA, był 25. doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego w historii Stanów Zjednoczonych. Funkcję tę sprawował zaledwie przez trzy tygodnie i trzy dni - najkrócej w historii.

Niestety z powodu szybkiego tempa wydarzeń, nieumyślnie przedstawiłem (ówczesnemu) prezydentowi elektowi i innym niekompletne informacje dotyczące moich rozmów telefonicznych z rosyjskim ambasadorem. (...) Szczerze przeprosiłem prezydenta i wiceprezydenta, a oni przyjęli moje przeprosiny

Michael Flynn

"Niestety z powodu szybkiego tempa wydarzeń, nieumyślnie przedstawiłem (ówczesnemu) prezydentowi elektowi i innym niekompletne informacje dotyczące moich rozmów telefonicznych z rosyjskim ambasadorem. (...) Szczerze przeprosiłem prezydenta i wiceprezydenta, a oni przyjęli moje przeprosiny" – napisał Flynn w liście rezygnacyjnym. List ten Biały Dom przekazał dziennikarzom drogą mailową.

Rezygnację Flynna poprzedziła kolejna seria rewelacji opublikowanych w internetowym wydaniu "Washington Post". Dziennik podał, że pod koniec stycznia p.o. minister sprawiedliwości i prokurator generalnej Sally Yates poinformowała wysokiej rangi urzędników Rady Bezpieczeństwa Narodowego oraz radcę prawnego Białego Domu Donalda McGahna, że Flynn zataił przed najbliższym otoczeniem prezydenta Trumpa tematykę swoich rozmów z ambasadorem Rosji w Waszyngtonie Siergiejem Kislakiem.

"Jest niejasne - czytamy na łamach "Washington Post" – co radca prawny Białego Domu Donald McGahn zrobił z tą informacją". Yates została zwolniona przez Trumpa 30 stycznia po tym jak poinstruowała adwokatów resortu sprawiedliwości, by nie bronili w sądach antyimigracyjnego dekretu nowego prezydenta.

Podając częściowo nieprawdziwy opis swoich rozmów z ambasadorem Kislakiem, Flynn - zdaniem Yates - naraził się na możliwość szantażu ze strony władz Rosji. Z opinią Yates zgodzili się pod koniec sprawowania władzy przez Baracka Obamę dyrektor wywiadu James Clapper oraz John Brennan, ówczesny szef CIA.

Cytowani anonimowo przez "WP" byli i obecni przedstawiciele władz federalnych wyrażali przekonanie, że wiceprezydent Mike Pence został wprowadzony w błąd przez Flynna. Nie wykluczyli jednocześnie, że o kontaktach Flynna z rosyjskim ambasadorem wiedzieli inni doradcy prezydenta elekta Trumpa z zespołu przejmującego władzę. Doradczyni Trumpa Kellyann Conway jeszcze w poniedziałek zapytana o szanse Flynna na zachowanie stanowiska powiedziała, że prezydent Trump "darzy swojego doradcę ds. bezpieczeństwa pełnym zaufaniem".

Oglądaj
14.02.2017 | Zbigniew Lewicki: odejście Flynna nie jest dobre dla Polski
Wideo: Piotr Kraśko/TVN24 BiS 14.02.2017 | Zbigniew Lewicki: odejście Flynna nie jest dobre dla Polski

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje