tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Andrzej Duda w "Kawie na ławę"

Foto: tvn24 | Wideo: tvn24 Andrzej Duda był gościem Bogdana Rymanowskiego

Na tydzień przed wyborami parlamentarnymi Andrzej Duda był gościem specjalnego wydania programu "Kawa na ławę". Bogdan Rymanowski pytał prezydenta m.in. o relacje z rządem, politykę zagraniczną i ocenę dobiegającej końca kampanii wyborczej.

Rozmowa z Bogdanem Rymanowskim odbyła się w Belwederze. Był to pierwszy wywiad, jakiego prezydent udzielił TVN24 od czasu zaprzysiężenia.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM

Scenariusze powyborcze

Andrzej Duda powiedział, że chciałby, aby wyłoniony po wyborach rząd miał silną legitymację społeczną i „mógł zacząć dokonywać tych pozytywnych zmian w Polsce, na które czeka w tej chwili tylu ludzi”. Zapytany o to, co zrobi, jeśli zwycięskie ugrupowanie nie będzie miało możliwości samodzielnego utworzenia rządu większościowego, prezydent podkreślił, że „będzie korzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień”.

 

Z pokorą przyjmę każdy werdykt, którzy dadzą nam wyborcy

Andrzej Duda

- Będę też zwracał uwagę na to, jakie do tej pory były w Polsce zwyczaje parlamentarne, kto zazwyczaj tworzył rząd, komu tę misję powierzano - dodał. Wyraził nadzieję, że „wyłoniona zostanie taka większość, która będzie mogła spokojnie działać, żeby nie było niepotrzebnej zawieruchy politycznej”.

Komentując ostatnie przedwyborcze sondaże, zgodnie z którymi do parlamentu może wejść siedem ugrupowań, prezydent podkreślił, że "decyzja należy do wyborców". - Z pokorą przyjmę każdy werdykt, który dadzą nam wyborcy - zapewnił.

Duda został też zapytany o wypowiedź Ewy Kopacz, która stwierdziła, że oddanie głosu na partie oscylujące na granicy progu wyborczego to strata głosu. Zdaniem prezydenta, "premier obraża różnych ludzi", w tym zwolenników mniejszych ugrupowań.

Oglądaj
Andrzej Duda: chciałbym, aby została wyłoniona taka większość, która będzie mogła spokojnie działać
Wideo: tvn24 Andrzej Duda: chciałbym, aby została wyłoniona taka większość, która będzie mogła spokojnie działać

Relacje z rządem

Prezydent był pytany, dlaczego od zaprzysiężenia nie spotkał się z premier Ewą Kopacz. - Każdy normalny człowiek, jeżeli ma dobre intencje, bezpośrednio kontaktuje się i umawia na spotkanie. W tym przypadku jest inaczej - odpowiedział.

 

Takie spotkanie jest dla mnie czystym robieniem kampanii, co więcej uważam, że jest dosyć brutalnym wciąganiem mnie w kampanię, a ja wciągnąć się w taka brzydką kampanię nie dam

Andrzej Duda o spotkaniu z Ewą Kopacz

Ocenił, że z jednej strony jest "bezpardonowo atakowany niestety osobiście przez panią premier", a z drugiej strony premier nawołuje do spotkania w mediach.

- Czy można odczytywać dobre intencje? Chyba jest bardzo trudno. Pani premier prowadzi kampanię - dodał. Prezydent podkreślił, że zapraszał do siebie ministrów, z którymi rozmawiał na tematy merytoryczne. - Takie spotkanie (z Kopacz) jest dla mnie czystym robieniem kampanii, co więcej uważam, że jest dosyć brutalnym wciąganiem mnie w kampanię, a ja wciągnąć się w taką brzydką kampanię nie dam - powiedział. - Ja nie mam nic przeciwko spotkaniu z panią premier, ale nie w taki sposób, kiedy ktoś wzywa mnie przez media zarazem mnie atakując - podsumował.

Zapowiedział, że Radę Bezpieczeństwa Narodowego powoła po wyborach. - Czekam na ukształtowanie się nowego parlamentu - dodał.

Oglądaj
"Umawiając się normalnie na spotkanie wystarczy zadzwonić i zapytać. Pozwalam premier Kopacz działać"
Wideo: tvn24 "Umawiając się normalnie na spotkanie wystarczy zadzwonić i zapytać. Pozwalam premier Kopacz działać"

Relacje z Jarosławem Kaczyńskim

Pod koniec września wiele emocji wzbudziło spotkanie Andrzeja Dudy z prezesem PiS.

- Jarosław Kaczyński nie wzywał mnie do spotkania przez media. W ogóle mnie nie wzywał do spotkania. Jak wszyscy doskonale wiedzą znamy się i to bardzo dobrze (...) Nie widzę w tym żadnego problemu - powiedział prezydent.

Dopytywany dlaczego spotkał się z prezesem PiS na Żoliborzu, a nie w Pałacu Prezydenckim, odparł: - To było spotkanie w Instytucie Lecha Kaczyńskiego. Tam są zgromadzone pamiątki, które są osobiście dla mnie także ważne. Przyznaję, że wielu z tych rzeczy nie widziałem od lat. To jest specyficzne, dla nas ważne miejsce. Myślę, że dla wielu Polaków - dodał Duda. Powiedział, że z prezesem PiS rozmawiał m.in. o polityce, sytuacji międzynarodowej, "o różnych kwestiach, które są dzisiaj ważne".

Pytany, jak określiłby relacje z Kaczyńskim i czy są one przyjacielskie, partnerskie, odparł: - Nazwałbym je relacjami w pewnym sensie partnerskimi. Proszę pamiętać, że do niedawna byłem członkiem ugrupowania, na którego czele stoi Jarosław Kaczyński. Z tego ugrupowania startowałem w wyborach prezydenckich. Nie mówiłem, że startuję znikąd - dodał.

Debata Szydło-Kopacz

Prezydent nie chciał oceniać, kto ma większe szanse w debacie przedwyborczej premier Ewa Kopacz kontra wiceprezes PiS Beata Szydło, którą zaplanowano na poniedziałek. - Powiem tak, pytanie jest tendencyjne - stwierdził.

Pytany o relacje z Szydło, odparł: - Trudno nie mieć dobrych relacji z kimś, kto był szefem kampanii wyborczej, kto z tobą blisko współpracował, kto ci pomagał i w związku z tym bez wątpienia jest co najmniej współautorem tego sukcesu (...) Beata Szydło ma w tej chwili mało czasu na kwestie towarzyskie, dlatego że prowadzi kampanię, jest w nią bardzo zaangażowana, ja też się staram nie przeszkadzać - dodał.

Oglądaj
Andrzej Duda o Beacie Szydło
Wideo: tvn24 Andrzej Duda o Beacie Szydło

Publikacja aneksu do raportu WSI

 

Uważam, że ta sprawa nie jest w tej chwili najważniejsza, mam znacznie poważniejsze sprawy bieżące do załatwienia

Andrzej Duda o publikacji aneksu do raportu WSI

Na początku października Antoni Macierewicz - autor raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych - wyraził na spotkaniu z Polonią w Chicago nadzieję, że po wyborach parlamentarnych opublikowany zostanie aneks do raportu. Stwierdził, że obecnie do tego nie doszło, bo prezydent Andrzej Duda, w gestii którego leży decyzja ws. ewentualnego opublikowania aneksu, musiałby zwrócić się do premier Ewy Kopacz o kontrasygnatę.

W TVN24 prezydent powiedział, że rozważy kwestię publikacji, ale nie uważa, by była to kwestia w tej chwili najważniejsza. Jak mówił, do tej pory nie zapoznał się z dokumentem.

Dodał, że będzie realizować to, do czego się zobowiązał przed wyborami prezydenckimi, a aneks nie był tematem kampanii wyborczej.

- Uważam, że ta sprawa nie jest w tej chwili najważniejsza, mam znacznie poważniejsze sprawy bieżące do załatwienia - podkreślił.

Obniżenie wieku emerytalnego

Prezydent pod koniec września przedstawił założenia do projektu ustawy o wieku emerytalnym. Sejm tym projektem się nie zajął, Duda zapowiedział, że złoży go ponownie w następnej kadencji.

W TVN24 mówił, że jego projekt ustawy o wieku emerytalnym stał się przedmiotem ataków PO i premier Kopacz, mimo że on jako prezydent nie bierze udziału w kampanii wyborczej.

Jak tłumaczył, prezydencki projekt ustawy daje możliwość wyboru i zapisane w nim jest "prawo do emerytury, a nie obowiązek przejścia na emeryturę".

Pytany o to, czy jego propozycja nie spowoduje znacznego obniżenia emerytur, powiedział, że jest sprawą oczywistą, że jeśli ktoś decyduje się przejść wcześniej na emeryturę, to otrzyma emeryturę niższą. - Ale każdy będzie mógł dobrowolnie podjąć decyzję - podkreślił.

Oglądaj
Andrzej Duda o wieku emerytalnym. "To prawo, a nie obowiązek"
Andrzej Duda o wieku emerytalnym. "To prawo, a nie obowiązek"

Frankowicze

Duda poinformował, że jego kancelaria pracuje nad projektem, który ma pomóc frankowiczom. Jak mówił, będzie to rozwiązanie rozsądne, które nie spowoduje, że frankowicze znajdą się w lepszej sytuacji niż ci, którzy w tym samym czasie brali kredyty mieszkaniowe w złotówkach.

- Spotkałem się z przedstawicielami tych ludzi, którzy wzięli kredyty we frankach i dzisiaj są w trudnej sytuacji, domagają się konkretnych działań ze strony rządu - niestety bezskutecznie; ze strony parlamentu - niestety jak do tej pory bezskutecznie, bo Platforma zablokowała rozwiązania ustawowe w tej sprawie w Sejmie - powiedział.

Pytany w jakich proporcjach koszty przewalutowania kredytów walutowych powinny być podzielone między banki a kredytobiorców, odparł: "nad tym właśnie pracujemy, żeby ten projekt miał charakter rozsądny". Jak wyjaśnił, chodzi o to, żeby z jednej strony projekt pomógł tym, którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich i rzeczywiście znajdują się w trudnej sytuacji, a z drugiej "był sprawiedliwy"

Relacje z Władimirem Putinem

W czasie wizyty na 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ pod koniec września prezydent siedział w czasie lunchu przy jednym stoliku z Barackiem Obamą, Władimirem Putinem i sekretarzem generalnym ONZ Ban Ki-Munem.

- Z Władimirem Putinem nie rozmawiałem, bo dzieliły nas dwie osoby - powiedział Duda w TVN24 i dodał, że nie był z tego powodu "jakoś bardzo nieszczęśliwy". - Powiedzieliśmy sobie "dzień dobry", a potem "do widzenia" i rzeczywiście, tak jak to robią kulturalni ludzie, uścisnęliśmy sobie dłonie - dodał i podkreślił, że zależy mu na dobrych relacjach Polski ze wszystkimi sąsiadami.

- Tu jest dzisiaj ten problem, że klucz do poprawy relacji Rosji z Polską i innymi krajami leży w Moskwie - wyjaśniał.

Oglądaj
Duda o spotkaniu z Putinem: nie rozmawialiśmy
Wideo: tvn24 Duda o spotkaniu z Putinem: nie rozmawialiśmy

Zwrot wraku tupolewa

Andrzej Duda przyznał, że nie rozmawiał z Władimirem Putin na temat zwrotu wraku tupolewa w czasie wizyty w Nowym Jorku.  - To jest kwestia do spokojnej rozmowy, takiej rozmowy jeszcze nie było, nie jest to dzisiaj kwestia najważniejsza - podkreślił.

Zauważył przy tym, że wrak malezyjskiego boeinga, który został zestrzelony w lipcu zeszłego roku na wschodzie Ukrainy, "już dawno znalazł się w Holandii". - Dzisiaj w bardzo staranny sposób robi się jego rekonstrukcję tak, jak to powinno być realizowane przy rzetelnym i uczciwym badaniu tego typu zdarzenia - powiedział.

Przyjmowanie uchodźców

Prezydent został zapytany o wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotyczącą chorób, które - zdaniem prezesa PiS - mogą pojawić się w wyniku przyjazdu uchodźców.

 

Jeżeli rząd się przyjazd uchodźców zgadza, to ja bym chciał, żeby rząd odpowiedział na pytanie, czy jest na różne okoliczności w związku z tym przygotowany, czyli czy Polacy są dzisiaj należycie zabezpieczeni, choćby także i pod takim względem, pod względem epidemiologicznym

Andrzej Duda

Duda podkreślił, że państwo powinno zabezpieczyć obywateli przed epidemią z zagranicy i zastrzegł, że "mamy prawo zadawać pytania, czy rząd jest na to przygotowany".

- Jeżeli rząd się na przyjazd uchodźców zgadza, to ja bym chciał, żeby rząd odpowiedział na pytanie, czy jest na różne okoliczności w związku z tym przygotowany, czyli czy Polacy są dzisiaj należycie zabezpieczeni, choćby także i pod takim względem, pod względem epidemiologicznym - mówił.

Jak podkreślił, dla "niego osobiście najważniejsze jest bezpieczeństwo rodaków", zarówno jeśli chodzi o bezpieczeństwo materialne czy brak przestępczości, jak i zdrowotne oraz "niebezpieczeństwo związane właśnie z napływem do Polski uchodźców".

- Bo faktem jest, media to ogłaszały, że te choroby się pojawiły. I jest tutaj burza straszliwa wokół tych słów. Rok temu w Sejmie w komisji zdrowia odbyła się debata na temat chociażby gruźlicy, która jest odporna na leki, które do tej pory stosowano, która także pojawiła się poza naszymi granicami. I oczywiście mówiono o tym z obawą, żeby się przygotować na sytuację, w której tego typu zarazki mogłyby być przywiezione do Polski - mówił.

Duda przywołał też publikację w medycznym periodyku "Lancet", w którym - jak mówił - "niemieccy lekarze opisywali przypadki choroby Heinego-Medina, które właśnie przychodzą ze strony Azji i są dzisiaj bardzo trudne do wyleczenia".

- W odpowiedzialnym państwie nie tylko prowadzi się taką dyskusję, ale przede wszystkim działa się tak, żeby zabezpieczyć obywateli i społeczeństwo. Ja tej burzy kompletnie nie rozumiem - podkreślił.

Pytany, czy wzbudzanie lęków przed uchodźcami nie jest kampanią wyborczą, odparł, by zapytać Polaków, "co sądzą o swoim bezpieczeństwie w tej perspektywie".

- Ludzie zadają pytania, co z bezpieczeństwem terrorystycznym, za co ci ludzie będą utrzymywani, w jaki sposób to wszystko będzie funkcjonowało. Tych rzeczy społeczeństwu w ogóle nie wyjaśniono - podkreślił.

Oglądaj
Andrzej Duda o słowach Jarosława Kaczyńskiego ws. uchodźców
Wideo: tvn24 Andrzej Duda o słowach Jarosława Kaczyńskiego ws. uchodźców

Podziel się:

Bądź na bieżąco: