Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

"Nasz Jurek". Prawa ręka kapitana Wrony

Poniedziałek, 14 listopada Dwa tygodnie temu cała Polska usłyszała o kapitanie Boeinga 767, Tadeuszu Wronie. O jego prawej ręce - drugim pilocie - wiadomo niewiele. A warto, bo to równie ciekawa postać. Jego przygoda z lotnictwem trwa już 25 lat.

Jerzy Szwarc, prawa ręka kapitana Wrony na pokładzie Boeinga 767, który uczestniczył w awaryjnym lądowaniu na lotnisku Chopina w Warszawie 1 listopada, urodził się i dzieciństwo spędził w małej wsi Nowosady, na wschodzie Polski.

Uczeń na piątkę

Wraz z cztery lata starszym bratem Grzegorzem chodził do tej samej szkoły podstawowej, a potem do Zespołu Szkół Zawodowych w Hajnówce. - Były takie sytuacje, że trzeba było młodszemu bratu pomóc, inni wiedzieli, że to mój brat, młodszy Szwarc. Ja byłem większy, on mnie dogonił, a teraz przerósł - opowiada Grzegorz Szwarc.

Szwarc był dobrym uczniem. Jak mówi Eugenia Karwowska, obecna dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych w Hajnówce, pracę dyplomową o modelu podświetlanego noża tokarskiego obronił na piątkę.

25 lat w przestworzach

Jego matka, Irena Szwarc chciała, by syn dalej się uczył. Złożył papiery do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. - Wezwali go na egzaminy do Dęblina, to tydzień czasu nie wracał. Przyjechał do domu, wchodzi, drzwi otwiera, ja patrzę, a on: "nie zdałem". A ja patrzę na jego minę - zdał, zdał. A on: "skąd wiesz?". Ja mówię, bo patrzę na ciebie. No i poszedł w świat - opowiada jego matka, Irena Szwarc.

Po szkole lotniczej była szkoła wojskowa. - Latał na MIG-ach, potem przeszedł do specpułku, do Warszawy, a po 15 latach - do lotnictwa cywilnego. Latał po Europie i po Azji - wspomina brat pilota.

"Nasz Jurek" - mówią o nim sąsiedzi - do dziś spędził ponad 25 lat w przestworzach. Brat Szwarca podkreśla: - Ludzie gratulują mi brata, a ja mówię, że on wykonywał swoją pracę.

nsz//kdj/m

Pozostałe informacje