tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wyszedł na wolność i zaczął gwałcić pasierbicę. Wrócił za kraty

Wyszedł na wolność i zaczął gwałcić pasierbicę. Wrócił za kraty
Foto: Shutterstock Mężczyzna usłyszał 9 zarzutów, w tym gwałtu

Siedział za gwałt i rozboje. Gdy wyszedł z więzienia miał wielokrotnie gwałcić swoją pasierbicę. Do pierwszego czynu doszło, kiedy dziewczyna miała 15 lat. 31-latkowi grozi teraz 15 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kępnie przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego areszt na okres 3 miesięcy. Jak powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler, wniosek o areszt wynikał z zagrożenia surową karą i możliwości utrudniania postępowania.
Mężczyzna miał wielokrotnie zgwałcić pasierbicę.

Nie przyznaje się

Do pierwszego czynu doszło, kiedy dziewczyna miała 15 lat. Prokuraturę miał zawiadomić wujek pokrzywdzonej.

- W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy prokuratura ustaliła, że podejrzany kilkakrotnie pomiędzy styczniem 2014 a kwietniem 2017 r. dopuścił się czynów zakwalifikowanych, jako inna czynność seksualna, zgwałcenie oraz kierowanie gróźb karalnych w celu zmuszenia do określonego zachowania na szkodę obecnie 18-letniej pokrzywdzonej. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i podał swoją wersję zdarzeń – powiedział prokurator Meler.

Jak dodał prokurator mężczyzna był już karany za rozboje i gwałt, do których dochodziło w różnych miejscowościach na terenie powiatów kępińskiego, wieruszowskiego i ostrzeszowskiego. Teraz grozi mu do 15 lat więzienia, bo dopuścił się czynów ich w warunkach recydywy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje