tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wodowanie kolosa i zwolnienia w gdańskiej stoczni

Wodowanie kolosa i zwolnienia w gdańskiej stoczni
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Wodowanie promu w Stoczni Gdańsk mogło być ostatnim w tym roku

Ma 170 metrów długości, ponad 27 szerokości a na jego pokładzie zmieści się 1500 osób i 600 samochodów. 1027 statek zbudowany w Stoczni Gdańsk zjechał z pochylni do wody. Może się okazać, że jako jeden z ostatnich.

W pogrążonej w problemach finansowych Stoczni Gdańsk zwodowano prom wybudowany dla norweskiego inwestora. Budowanie statków jest nieopłacalne, więc stocznia przestawia się na budowę konstrukcji stalowych i wież elektrowni wiatrowych.

- Nie rezygnujemy z budowy statków, ale zmniejszymy działalność w tym obszarze – mówi Adam Zaczeniuk z zarządu Stoczni Gdańsk. – Zbudujemy jeszcze przynajmniej dwa statki – dodaje Zaczeniuk.

Stocznia z problemami

O problemach stoczni zrobiło się głośno kiedy ta ogłosiła, że chce sprzedać część należących do niej terenów. Okazało się, że część z działek, których stocznia chce się pozbyć jest obciążona hipotekami na łączną kwotę ponad 50 mln zł.

Źródłem tych problemów, według szefa zakładowej Solidarności, jest właśnie budowa statków.

- Budowa statków jest dzisiaj nieopłacalna i stocznia na każdej wybudowanej jednostce traci – mówi Roman Gałęzewski, przewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej. – Może się okazać, że to ostatnie wodowanie w tym roku – dodaje związkowiec.

- Już pracujemy nad nowym programem restrukturyzacji, zwolnionych zostanie 150 osób - poinformował Adam Zaczeniuk.

W stoczni zbudują elektrownie wiatrowe

Władze stoczni przestawiają produkcję z budowy statków na konstrukcje stalowe i wieże elektrowni wiatrowych. Zarząd zapewnia, że to nie oznacza jednak porzucenia planów budowy statków. Innego zdania są związkowcy, którzy mówią, że już teraz większość pracowników nie buduje statków.

- W tej chwili 75 proc. załogi pracuje przy konstrukcjach stalowych i na pewno ten odsetek będzie coraz wyższy – twierdzi Roman Gałęzewski.

Pomoc publiczna

W 2009 roku Stocznia Gdańsk otrzymała ponad 200 mln zł pomocy publicznej. Warunkiem uznania wsparcia przez Komisję Europejską było przeprowadzenie programu restrukturyzacji. Miał on się zakończyć 31 grudnia 2012 roku, stocznia zobowiązała się przeprowadzić inwestycje na kwotę blisko 290 mln zł.

Nad stocznią wisi groźba zwrotu ponad 200 mln zł pomocy publicznej, bo nie wywiązała się z programu restrukturyzacyjnego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
smarek58

Czy Guzikiewicz się na to zgodzi??? Nie chciał zarobić na stadionie, gdy miasto szukało wykonawcy konstrukcji stalowych... Może znowu będzie palił opony....lepiej niech pali gumy...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje