tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Skandal w sądzie. W tle narkotyki, polityka i zniszczenie głównych dowodów w procesie

Skandal w sądzie. W tle narkotyki, polityka i zniszczenie głównych dowodów w procesie
Foto: tvn24 | Video: TVN24 Pomorze Kto zabrał dowody z czytelni?

Kto zabrał kluczowe dowody z akt sprawy o podrzucenie narkotyków? Na to pytanie odpowiedzi szukają pracownicy Sądu Rejonowego w Słupsku skąd "wyparowały" trzy strony. Sprawą zajmie się prokuratura. Pod lupą śledczych znajdzie się między innymi oskarżony, który jako ostatni oglądał akta.

Afera dotyczy sprawy sprzed trzech lat, kiedy to jednemu z kandydatów na wójta gminy Damnica (woj. pomorskie) podrzucono narkotyki.

Wówczas na woreczku z substancją znaleziono odcisk palca Włodzimierza K. Był on rywalem w wyborach Kazimierza Koziny.

Gdzie te strony?

Akta sprawy znajdowały się w czytelni Sądu Rejonowego w Słupsku i to stamtąd zniknęły trzy strony dokumentów. Śledczy stracili m.in. opinię daktyloskopijną biegłego oraz folię z woreczka, w którym znaleziono narkotyki.

- Sędzia sprawozdawca poinformowała mnie, że w jednej ze spraw zaginęły trzy strony z akt. Takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko, ale ubolewam, że tak się stało. Mimo tej sytuacji sędzia musiała wejść na salę i poprowadzić rozprawę. O brakach w dokumentacji poinformowano strony postępowania - powiedziała Klaudia Łozyk, prezes Sądu Rejonowego w Słupsku.

"Trzeba będzie odtworzyć te strony"

Łozyk zapewnia, że pracownicy sądu już zbierają informacje niezbędne do tego, by ustalić kto mógł zabrać dowody. Wiadomo, że ostatnią osobą, która je oglądała był oskarżony, który pojawił się w sądzie w lutym bieżącego roku. Sala czytelni jest monitorowana, ale nagrania można zobaczyć tylko 3-4 tygodnie wstecz.

- Sprawdzimy co zarejestrowały kamery. Będziemy też rozmawiać z pracownikami. Dokładnie sprawdzamy sprawę również pod kątem ewentualnych zaniedbań. Akt trzeba będzie odtworzyć. Nie powinno to być problemem, zwłaszcza w przypadku opinii biegłego, która była powielana. Poza tym wydaje mi się, że sędzia ma już zebrany tak bogaty materiał, że mimo tych braków będzie w stanie wydać obiektywny wyrok - dodaje Łozyk.

Reporter TVN24 próbował się skontaktować z Kazimierzem Koziną oraz Włodzimierzem K. Bezskutecznie.

Za zniszczenie i kradzież akt może grozić grzywna, a nawet 8 lat więzienia. Sprawą zajmie się Prokuratura Rejonowa w Słupsku.

Jeśli  chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje