tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wygrał najzimniejszy maraton świata. "Jest git. Brawo Polska"

zobacz więcej wideo »
Wygrał najzimniejszy maraton świata. "Jest git. Brawo Polska"
  • Polak wygrał najzimniejszy maraton świataPolak wygrał najzimniejszy maraton świata
  • Piotr Suchenia biegł na biegunie północnymPiotr Suchenia biegł na biegunie północnym
  • Maratończyk musiał pokonać własne słabościMaratończyk musiał pokonać własne słabości
Foto: Reuters | Video: tvn24 Polak na mecie Northpole Marathon

Nie przeszkodził mu silny wiatr i wyjątkowo niska temperatura. Piotr Suchenia z Trójmiasta potrzebował tylko czterech godzin i sześciu minut, żeby przebiec całą trasę ekstremalnego maratonu na Biegunie Północnym.

Marzył o podium, ale nie spodziewał się, że stanie na jego szczycie. Piotr Suchenia z Gdyni poleciał na Biegun Północny, by tam zmierzyć się z zawodnikami z całego świata na morderczej trasie najzimniejszego maratonu.

- Przygotowywałem się w Trójmieście. To był zwykły trening maratoński. Obyło się bez lodówek przemysłowych. Starałam się jak najwięcej biegać w śniegu, ale tutaj zazwyczaj trenowałem przy -12 st. C - opowiada Suchenia o kulisach swoich przygotowań.

Żeby dotrzeć na metę, sportowiec musiał pokonać 42 km. W osiągnięciu upragnionego sukcesu nie przeszkodziła mu wyjątkowo niska temperatura (-30 st. C), rażące słońce czy porywisty i przeszywający wiatr. Gdynianin nie ukrywał, że tego ostatniego bał się najbardziej.

- Temperatura trochę mnie zaskoczyła. Próbowałem oddychać i przez nos i przez usta. Ale wiedziałem, że z tym sobie poradzę. Bardziej obawiałem się wiatru. Długo zastanawiałem się, co założyć, żeby nie było mi zimno - tłumaczy.

"Jest git. Brawo Polska"

Suchenia długo ścigał się z Nepalczykiem. Dopiero 500 m przed metą zorientował się, że to on będzie pierwszy. - Zobaczyłem, że szykują szarfę i że media już czekają - mówi pan Piotr.

Na nagraniu z mety widać, że maratończyk miał jeszcze "rezerwy sił". Pierwsze słowa? "Jest git. Brawo Polska". - Nie byłem zbytnio zmęczony. Chociaż trudno się biegało po takim sypkim i grząskim terenie. Bardzo odczułem to w mięśniach nóg, ale wydolnościowo nie byłem tak wykończony jak podczas nocnego maratonu bieganego po ulicy. Dwa dni później miałem już normalny trening i nic nie czułem - opowiada Suchenia.

"Chce na każdym kontynencie postawić nogę"

Pan Piotr może na swojej liście śmiało odhaczyć maraton na Biegunie Północnym, ale już zapowiada, że to jeszcze nie koniec wyzwań, które sobie postawił. - Chciałbym na każdym kontynencie postawić nogę i przebiec maraton. Dlatego teraz będę się przygotowywał do Ice Maraton na Antarktydzie - dodaje Suchenia.

Jeśli  chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje