tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Po tragicznych otrzęsinach zarzuty usłyszał prorektor uniwersytetu

Po tragicznych otrzęsinach zarzuty usłyszał prorektor uniwersytetu
Foto: TVN24, Kontakt 24 | Video: tvn24 Prokuratura prowadzi śledztwo ws. studenckiej imprezy w Bydgoszczy

Bydgoska prokuratura stawia kolejne zarzuty w sprawie tragedii podczas studenckich otrzęsin w Bydgoszczy w ubiegłym roku. Usłyszał je Janusz P. prorektor ds. studenckich - według śledczych mężczyzna nieumyślnie przekroczył swoje uprawnienia. Wcześniej prokuratura zarzuty w tej sprawie przedstawiła Ewie Ż. - przewodniczącej samorządu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego.

Janusz P., prorektor ds. studenckich na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy, został przesłuchany przez śledczych w poniedziałek późnym popołudniem. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

- Rektor miał nieumyślnie przekroczyć przekroczyć swoje uprawnienia, wyrażając ustną zgodę na organizację imprezy "Start Party" bez uprzedniego porozumienia z rektorem lub kolegium rektorskim - poinformował Piotr Dunal z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz- Północ.

Jak dodał, podejrzany po przedstawieniu zarzutów zaznaczył, że po konsultacji z obrońcą będzie chciał złożyć wyjaśnienia w prokuraturze. - Czyn, za który przedstawiono mu zarzuty jest zagrożony kara do dwóch lat więzienia - powiedział Dunal.

Zarzuty dla 20-latki

Do tej pory zarzuty usłyszała tylko Ewa Ż., - 20-letniej przewodniczącej Samorządu Studenckiego. Śledczy zarzucili jej, że jako organizator imprezy masowej nie zachowała zasad ostrożności i nie dopełniła obowiązków, które na niej ciążyły.

Oglądaj
Zarzuty dla szefowej samorządu UTP w Bydgoszczy
Wideo: TVN 24 Zarzuty dla szefowej samorządu UTP w Bydgoszczy

Czytaj więcej na ten temat

Raport uczelni: nawarstwiło się wiele złych decyzji

Tuż po tragedii rektor uczelni powołał specjalną komisję, która po rozmowach z 30 osobami przygotowała raport dotyczący tragicznych wydarzeń podczas studenckiej imprezy. Dokument trafił do  Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

- Komisja nie zajmowała się formułowaniem zarzutów ani ustalaniem winnych. To kwestie, które będzie rozstrzygać prokuratura. Komisja badała jak zorganizowano imprezę i co działo się w jej trakcie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nawarstwiło się wiele złych decyzji, może i zaniedbań - mówił  reporterowi TVN24 dr Mieczysław Naparty, rzecznik Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.

Raport komisji potwierdził też wcześniejsze ustalenia śledczych, że drzwi pod łącznikiem były zamknięte. - Gdyby były otwarte, do tej tragedii najprawdopodobniej by nie doszło - powiedział Naparty. Kto za to odpowiada? Tego komisja już nie ustaliła. Jak podkreślił dr Naparty, to już zadanie prokuratury.

RELACJE UCZESTNIKÓW IMPREZY

Oglądaj
Raport ws. studenckiej imprezy w Bydgoszczy
Raport ws. studenckiej imprezy w Bydgoszczy

Zginęły trzy osoby

Tragedia wydarzyła się w nocy z 14 na 15 października podczas otrzęsin na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym. W łączniku pomiędzy dwoma budynkami, w których odbywała się impreza, skupiło się wiele osób i w pewnym momencie zaczęły się tratować. Bezpośrednio po wypadku hospitalizowanych zostało kilkunastu uczestników imprezy. Krótko po przewiezieniu do szpitala zmarła 24-letnia studentka, a po trzech dniach, również w szpitalu, zmarł 19-letni student. 1 listopada zmarła kolejna osoba poszkodowana podczas imprezy - 20-letnia studentka.

Oglądaj
25.10.2015 | Bydgoszcz: stratowany podczas juwenaliów student uratował życie innym
Wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN 25.10.2015 | Bydgoszcz: stratowany podczas juwenaliów student uratował życie innym

Dlaczego doszło do tragedii?

Z ustaleń śledztwa wynika, że otrzęsiny były tzw. imprezą masową i nie mają tu zastosowania przepisy dotyczące uczelni, bo od uczestników pobierano opłaty. W tej sytuacji konieczne było wystąpienie o pozwolenie do prezydenta miasta, a także otrzymanie opinii straży pożarnej, powiadomienie policji, zapewnienie obecności służb medycznych.

W śledztwie ustalono też, że jedyne drzwi ewakuacyjne w budynku, gdzie odbywały się otrzęsiny, były zamknięte. Według ustaleń policji w imprezie na UTP brało udział ok. 1,2 tys. studentów. Władze uczelni informowały, że w imprezie uczestniczyło ok. tysiąca osób, a jednocześnie w budynkach mogło przebywać ok. 700-800 osób.

Podczas imprezy tłum wpadł w panikę:

Oglądaj
Ten przeraźliwy krzyk oddaje wszystko. Żałoba na uczelni po otrzęsinach
Wideo: TTV Ten przeraźliwy krzyk oddaje wszystko. Żałoba na uczelni po otrzęsinach

Tragedia na imprezie studenckiej »

Oglądaj
Tragedia na imprezie studenckiej
Wideo: tvn24 Szefowa MNiSW chce dymisji rektora po tragedii na uczelni w Bydgoszczy

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
ttomek
ttomek

Jakoś nie zuaważyłem, by zarzuty postawiono któremuś z matołów z braci studenckiej, który nie wiedzą, że jak nie da się przejść, to nie należy się pchać.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      "Wołyń" poniewiera

      "Wołyń" poniewiera

      Według Wojciecha Smarzowskiego kresowian zabito dwa razy - raz ciosami siekierą, a raz przez przemilczenie. Reżyser mówi, że... czytaj dalej »