Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Strażacy: woda może wrócić

Dobczyce liczą straty po wielkiej wodzie. Pracę rozpoczynają komisje, które ustalą jak duże są straty. Mimo, że w Małopolsce jest już spokojnie, strażacy nie są pewni czy woda nie wróci.

Oglądaj Sytuacja w Dobczycach w poniedziałek
Sytuacja w Dobczycach w poniedziałek
Oglądaj O szkodach mówi burmistrz Dobczyc
Wideo: TVN24 O szkodach mówi burmistrz Dobczyc
Oglądaj Woda zalała salę komputerową w szkole w Dobczycach
Wideo: TVN24 Woda zalała salę komputerową w szkole w Dobczycach
Oglądaj W Dobczycach woda zalała kilkaset budynków
Wideo: TVN24 W Dobczycach woda zalała kilkaset budynków
Oglądaj Woda zalała szkołę - mówi starosta myślenicki
Wideo: TVN24 Woda zalała szkołę - mówi starosta myślenicki
Oglądaj O sytuacji mówi Paweł Frątczak
Wideo: TVN24 O sytuacji mówi Paweł Frątczak

Wszystko zaczęło się w sobotę. Intensywne nocne opady sprawiły, że ulice w Dobczycach zamieniły się w rwące potoki. W rezultacie 150 domów zostało zalanych, podtopionych ponad 100 domków letniskowych, a pod wodą znalazła się szkoła i zakłady pracy.

Strażacy pracowali jeszcze w nocy.

Komisje będą szacować

Na miejscu powołano dwa sztaby kryzysowe, którzy spotkają się ze strażakami i ustalą czy nie trzeba wrócić do wypompowywania wody.

Jak na razie nie wiadomo jak duże są straty spowodowane powodzią. W programie "24 Godziny" starosta myślenicki Józef Tomal oceniał, że "mogą sięgnąć milionów".

Zalani walczą ze zniszczeniami

- Zaczęło padać w nocy z soboty na niedzielę i nagle w ciągu kilku minut przyszła taka woda, że nie zdążyliśmy prawie nic wynieść z domu - powiedziała pani Ewa, której woda zniszczyła parter domu. Jak relacjonowała, o drugiej w nocy woda nagle zaczęła wlewać się drzwiami do salonu i kotłowni. - Uratowaliśmy tylko trochę mebli, które zdołaliśmy wynieść resztę zalała woda. Zniszczone jest biuro; woda zalała komputer i dokumenty, a także inny sprzęt domowy - dodała.

Zalana szkoła

- Zalana jest szkoła, która w ostatnim czasie była remontowana, a także inne instytucje. W strefie przemysłowej zalanych jest kilka zakładów. Tam cały czas płynie rzeka - mówił z kolei Józef Tomal, starosta myślenicki. Jak dodał przede wszystkim zalało pomieszczenia lekcyjne i i sale komputerowe. - Szkoła jest w remoncie i niestety mam obawy, że wykonawca nienależycie zabezpieczył dach. Do sal wlała się woda - powiedział.

Wszystkie trzy budynki zostały zalane. - W sali komputerowej świeżo wyremontowanego budynku nalało się bardzo dużo wody. Komputery, które tutaj powinny stać zostały całkowicie uszkodzone, odmalowane ściany są do ponownego remontu. W budynku byłego internatu zalane mamy archiwum, zniszczone dokumenty. Przed nami kawał pracy - powiedziała Beata Dudek, Dyrektor Zespołu Szkół w Dobczycach.

W "24 Godzinach" Józef Tomal przyznał jednak, że nie ma obaw, iż powódź spowoduje opóźnienie w rozpoczęciu roku szkolnego przez okolicznych uczniów. - Straty nie są tak duże. Rok szkolny rozpocznie się normalnie - stwierdził starosta.

Ewakuowani mieszkańcy

Z brzegów wystąpiły lokalne strumienie. Sytuację pogarszał wciąż padający deszcz. - Już przez ponad 5 godzin padało bardzo intensywnie - powiedział Machnicki.

- Trzy osoby były ewakuowane. Ta ewakuacja polegała na tym, że mieszkańcy wyszli na wyższe partie i trzeba było ich zdjąć. Poziom wody już na tyle opadł, że ludzie są obok swoich domostw i nie tylko pilnują, ale również ratują to, co można ratować - relacjonował Marcin Pawlak, burmistrz Dobczyc.

Podtopiony został most i droga wojewódzka Myślenice-Gdów i policja zdecydowała o jej zamknięciu. Jednak po obniżeniu się poziomu wody kierowcy znów mogą z niej korzystać.

Wyruszyło 60 jednostek

Z wielką wodą na terenie gminy walczyło 60 jednostek straży pożarnej. - 40 zastępów ochotniczych i ponad 20 z Państwowej Straży Pożarnej z Krakowa, Myślenic i Bochni - powiedział rzecznik PSP, Paweł Frątczak.

Na szczęście, mimo intensywnych opadów, żadna większa rzeka w woj. małopolskim nie przekroczyła stanu ostrzegawczego.

Będzie pomoc

Podtopione tereny wizytował wojewoda małopolski Jerzy Miller.

- Wojewoda zapewnił o rządowej pomocy dla osób poszkodowanych. Zasiłki w maksymalnej wysokości do 6 tysięcy złotych wypłacane są w ramach pomocy społecznej. Za te pieniądze można kupić m.in. żywność, leki, odzież, wszelkie artykuły pierwszej potrzeby, sprzęt domowy. Poszkodowani powinni zwracać się do swoich samorządów, które następnie przesyłają zbiorczą informację do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Urząd zwraca się o uruchomienie środków z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Te procedury zostaną skrócone do minimum, tak, aby pieniądze dotarły do potrzebujących jak najszybciej - poinformowała rzecznika wojewody Małgorzata Woźniak.

Zobacz podtopione okolice w Zumi.pl

eko,kg,kaw,kj//iga kwj/kdj

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje