Polska południowo-zachodnia
W rejonie południowo-zachodnim sytuacja drogowa nadal jest trudna. Po kolizji pięciu samochodów ciężarowych i jednego osobowego przez 10 godzin zablokowana była autostrada A4. Na Dolnym Śląsku prądu nadal nie ma w 22 tys. gospodarstw.
DROGI
Wszystkie główne drogi w regionach górskich i podgórskich na Dolnym Śląsku są już przejezdne. Trudna sytuacja pogodowa panuje w wyższych partiach gór. W Karkonoszach, gdzie leży ok. 30 cm śniegu, obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego. Ratownicy z karkonoskiej grupy GOPR ostrzegają przed wyprawami w góry.
- Szlaki są bardzo trudne, nieprzetarte, mogą występować zaspy, w dolnych partiach na szlakach mogą zalegać połamane drzewa - informuje GOPR.
Autostrada A4 na odcinku Wrocław-Zgorzelec, w okolicy miejscowości Krzyżowa była zablokowana przez 10 godzin, po tym jak zderzyło się tam pięć samochodów ciężarowych i jeden osobowy. Trasa jest już przejezdna.
Zła sytuacja jeszcze w piątek panowała na drogach w Lubuskiem. W regionie padał deszcz, jezdnie były mokre i śliskie, a widoczność ograniczona. Szczególnie trudno jeździło się po głównych trasach, bo poruszało się po nich wiele TIR-ów, za którymi tworzyła się "ściana" wody znacznie ograniczająca pole widzenia kierowcom jadącym za tymi pojazdami.
SYTUACJA ENERGETYCZNA
Ponad 22 tys. odbiorców na Dolnym Śląsku nadal nie ma prądu. Najgorsza sytuacja panuje w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie bez prądu pozostaje 18 tys. mieszkańców. W okolicach Jeleniej Góry prądu nie ma 4 tys. odbiorców, a w okolicach Wałbrzycha 320. Nadal uszkodzone są trzy linie wysokiego napięcia oraz ok. 50 linii średniego napięcia.
Nasi internauci w sobotę donosili, że prądu nie ma m.in. w Stroniu Śląskim i Lądku Zdroju.
W piątek prądu nie miała także część mieszkańców Świeradowa, Wlenia i Bolkowa.
sm/aga/ŁUD//kwj/kdj/tr
Komentarze (0)