tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mieszko żył jedną dobę. Jego powitanie na świecie było zarazem pożegnaniem

Mieszko żył jedną dobę. Jego powitanie na świecie było zarazem pożegnaniem
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Hospicjum dziecięce prowadzi fundacja Gajusz

Hospicjum dla dzieci, które jeszcze nie przyszły na świat. Mają tak poważne wady, że mimo wysiłków lekarzy, po urodzeniu nie mają szansy na długie życie. Ich rodzice dostają w tym hospicjium wsparcie i szansę na to, by pierwsze i ostatnie chwile z dzieckiem spędzić w przyjaznym otoczeniu.

Joanna Kozińska, jedna z pacjentek łódzkiego hospicjum perinatalnego (dla nieuleczalnie chorych dzieci, które jeszcze nie przyszły na świat) urodziła Mieszka. Lekarze zrobili dla nich wyjątek: przy cięciu cesarskim, na sali operacyjnej mógł być obecny ojciec dziecka. Tak na wszelki wypadek, gdyby trzeba było od razu się pożegnać z synem.

- Druga rzecz, że może też być na sali ksiądz, który dziecko ochrzci, bo nie wiedzieliśmy ile Mieszko jeszcze przeżyje. Cały czas modliłam się, żeby urodził się żywy, ale do końca nie wiedzieliśmy - mówiła Joanna Kozińska.

Do tej myśli przygotowywała się od 12 tygodnia ciąży, syn miał na tyle poważną wadę, że mogli stracić go w każdym momencie.



- Okazało się, że całą ciążę donosiłam, a nawet przenosiłam w sumie. Myślę, że on wiedział, że chciał jak najdłużej ze mną zostać - powiedziała.

Hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci

Nie chciała przerywać ciąży, chociaż zgodnie z prawem mogła. Trafiła pod opiekę fundacji Gajusz, która prowadzi w Łodzi dziecięce hospicjum, a teraz także hospicjum perinatalne.

Hospicjum perinatalne włącza się w opiekę przedurodzeniową w momencie, kiedy mama dowiaduje się, że ma niepomyślną diagnozę, że urodzi ciężko chore dziecko. Po porodzie na dzieci czeka też miejsce w hospicjum. Ale na początku najważniejsze jest wsparcie psychologiczne rodziców i pomoc medyczna dla ciężarnej.

- Panie, które mają rozpoznanie, mogą tutaj być monitorowane przez lekarza ginekologa i lekarza genetyka klinicznego, czyli wykonujemy tzw. usg genetyczne płodu - powiedziała dr Aleksandra Korzeniewska-Eksterowicz z Centrum Opieki Paliatywnej Fundacji Gajusz.

Pomoc także w sprawach organizacyjnych

Pomagają także w kwestiach organizacyjnych przy samym porodzie. Pierwszego chrztu "z wody" Mieszkowi, jeszcze na sali operacyjnej, udzielił właśnie kapelan z hospicjum. Potem był ten chrzest właściwy na oddziale neonatologii, już z rodzicami chrzestnymi i dziadkami.

- A później trochę zmęczony już Mieszko przyjechał na jakieś 10 minut do mnie. No i po raz pierwszy mogłam go tak dokładnie zobaczyć, przytulić - powiedziała Kozińska

Fundacja Gajusz przekonała też panią Joanne, by przy jej spotkaniu z synem obecny był fotograf. Na początku była sceptyczna.

- Ja ze względu na znieczulenie, na nerwy, na emocje, ja po prostu niczego nie pamiętałam i tak naprawdę te wspomnienia, te moje minuty z Mieszkiem, odtwarzam właśnie z tych zdjęć - mówiła Joanna Kozińska.

Mieszko żył tylko jedną dobę. Moment jego powitania na świecie był zarazem pożegnaniem. Ale jego rodzice mówią, że to jedno z piękniejszych doświadczeń w ich życiu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (11)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
izabela_m_c

Ja jestem mamą 3 dzieci i również uważam, że to chory pomysł świadomie decydować się na urodzenie dziecka, wiedząc, że urodzi się albo martwe, albo w najlepszym wypadku pożyje kilka godzin. Myślę, że to jest egoistyczne podejście tych matek. A już na pewno przysparzanie niepotrzebnego cierpienia sobie samej, dziecku i reszty rodziny. rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mayor061980
      mayor061980

      Jaki sadyzm, jaki masochizm? To jest instynkt macierzyński w najczystszej postaci. Ta kobieta nie zasługuje na potępienie tylko na chwałę.Pomimo możliwości utraty ciąży lub urodzenia martwego dziecka donosiła ciążę do końca a nawet dłużej i urodził je żywe. Ojciec zobaczył własne dziecko, zostało ochrzczone i dopiero zmarło. Ci rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          przekorna83

          ja również podziwiam tę kobietę, bo dzień który miał być najszczęśliwszym dniem w życiu , stał się jednocześnie najgorszym. Jestem mamą niespełna rocznej córeczki , nie wyobrażam sobie nie móc jej zobaczyć, dotknąć przytulić, ona jest całym moim światem i sensem mojego życia, wcale nie było łatwo ją począć, z mężem rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              slawomir_czech

              Trzeba być twardym, podziwiam rodziców ponieważ sam jestem ojcem, pełen szacunek, prawdopodobnie postąpił bym tak samo jak oni.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Baster
                  Baster

                  Niektórzy uważają, że bezsensowne cierpienie jest potrzebne, a może i lubią cierpieć. Nie moja sprawa, ale ani ja ani nikt z moich znajomych nie wybrał by tej drogi.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        2
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      buho
                      buho

                      widać że nie nosiliście dziecka pod sercem.
                      Niektóre emocje, uczucia sa mocniejsze... może nie jest to zbyt rozsądne ale każdy powinien mieć możliwość pożegnać się z własnym dzieckiem

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          BABUSZKA555

                          smutno,bardzo współczuję rodzicom maleństw,które tak szybko zbyt szybko tracom,ale dzięki tej fundacji będamieli choć tak nikłewspomnieniaa o swoim dzieciątku trzymajcie sie wasze aniołkisąjuż w lepszym świecie

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              1
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Shrew_
                              Shrew_

                              Dokładnie, jest to sadyzm zarówno dla kobiety jak i dla dziecka. Dlatego aborcja w takich przypadkach jest legalna i rodzice mają prawo wyboru. Nie wyobrażam sobie zniesienia tego prawa. Ba, powinno się uświadamiać kobiety aby robiły ZAWSZE odpowiednio wcześnie badania genetyczne płodu, aby nie dopuszczać do takich sytuacji.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  MmmmP

                                  To nie sadyzm, nikt jej do tego nie zmuszał. Jak już to masochizm. Sama zdecydowała się urodzić dziecko. To, że rodzice mają prawo wyboru, mogą dokonać aborcji nie znaczy wcale, że MUSZĄ. To ich wybór. Tylko i wyłącznie ich (a przede wszystkim matki) i nikt nie ma prawa decydować za nią.

                                  Jeśli nie chce rodzić, ma do tego rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      1
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      ejaga1

                                      To nie miłość ,to w czystej postaci SADYZM

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          1
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            2
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          BABUSZKA555

                                          zostaniesz rodzicem wtedy porozmawiamy

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              1
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                              Pozostałe informacje

                                              Olimpijczyk ranny w strzelaninie w Cambrils. "Krzyknąłem: uciekajcie!"

                                              Winston Gordon, judoka i trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich, był ze znajomymi na piwie, gdy na jego oczach doszło do wymiany ognia między policjantami a terrorystami w Cambrils. Jedna ze zbłąkanych kul trafiła go w nogę. - Rozejrzałem się i krzyknąłem: chłopaki, uciekajcie! - wspomina dramatyczne chwile. zobacz więcej »

                                              INFORMACJE BIZNESOWE »

                                              Przyciągają miliony turystów, ale bywa tu niebezpiecznie

                                              Przyciągają miliony turystów, ale bywa tu niebezpiecznie

                                              Filipiny, Indonezja, Tajlandia, czy Sri Lanka - to kierunki, które przyciągają turystów z całego świata, jednak nie należy zapominać o zagrożeniach, jakie tam panują. - Jest się czym przejmować - przekonuje dr Katarzyna Maniszewska z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas i radzi zachować szczególne środki ostrożności. czytaj dalej »

                                              INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                                              Zadźgali nożem Irakijczyka. Nastolatkowie z Syrii w rękach policji

                                              Zadźgali nożem Irakijczyka. Nastolatkowie z Syrii w rękach policji

                                              Dwóch nastoletnich Syryjczyków w wieku 14 i 16 lat zostało zatrzymanych po piątkowym ataku w Wuppertalu na zachodzie Niemiec. Od ciosów zadanych nożem zginął 31-letni Irakijczyk - podały władze tego miasta. Śledczy wykluczyli terrorystyczny motyw zdarzenia. zobacz więcej »

                                              INFORMACJE SPORTOWE »

                                              Rozgrzewka przed pierwszym etapem Vuelta a Espana (fot. Sebastian Nogier/EPA/PAP) czytaj dalej »