tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zakręt jak test na IQ. "Nie uratujemy kierowców, którzy nie umieją czytać znaków"

zobacz więcej wideo »
Zakręt jak test na IQ. "Nie uratujemy kierowców, którzy nie umieją czytać znaków"
  • Jeden dzień - dziesięć rozbitych autJeden dzień - dziesięć rozbitych aut
  • Urzędnicy o remocnie widmo Urzędnicy o remocnie widmo
  • Remont widmoRemont widmo
Foto: TVN24 Łódź/Google Earth | Video: TVN24 Łódź Jednego dnia rozbiło się tu 10 aut

Jednego dnia potrafi się tu rozbić nawet dziesięć aut. - Walą po barierkach bez litości! Ale to taka głupia droga - mówią miejscowi. Zarządca odpowiada, że jeżeli ktoś jest tu winny, to na pewno nie projektanci, tylko kierowcy.

Droga - jak to nowa ekspresówka - równa jak stół, dwupasmowa i odgrodzona ekranami dźwiękochłonnymi. S14 to obwodnica Pabianic i najszybszy sposób, żeby z Łodzi dojechać do Sieradza i dalej do Wrocławia.

Na wysokości Szynkielewa jest jednak niesławny już ciasny zakręt.

- Nie muszę odsłaniać rolet, żeby wiedzieć, czy zaczął padać deszcz. Jak słychać rozbijające się auta, to znaczy, że jest mokro - opowiada Krystyna, mieszkająca kilkadziesiąt metrów od zakrętu.

- To taka głupia droga. Wybudowali ją tak, żeby czasem ktoś nie mógł nadrobić czasu! Nie jest z nami dobrze, jak tacy ludzie odpowiadają za inwestycje – komentuje Andrzej, rolnik rozsypujący nawóz na polu obok ekspresówki.

Jeden dzień, 10 rozbitych aut

Rekordowy był wtorek, 5 września. Na zakręcie doszło do siedmiu stłuczek, w których rozbitych zostało dziesięć samochodów. Serię rozpoczął 51-latek, który jechał za szybko i wpadł w barierki.

Z tego samego powodu, dokładnie w tym samym miejscu, godzinę później w barierkę uderzyła 38-latka.

Na zakręcie spokój był do godz. 15. Wtedy to rozbił się 19-latek w swoim oplu. O godz. 17.20 w bariery energochłonne wpadła 22-latka w toyocie.

Cztery godziny później zaczęła się wieczorna seria. Ze swojego pasa wprost na barierki wpadali kolejno: 32-latka w toyocie, 45-latek w volkswagenie i 32-latka w fiacie (uszkodziła jeszcze trzy inne samochody, które stały na poboczu).

- Wtedy było ślisko. Dlatego tak statystyki wybiło. Na co dzień "dzwona" ma tu jeden, dwóch kierowców - komentują pracownicy wydziału ruchu drogowego w Pabianicach.

"Głupi" zakręt czy kierowcy za szybcy?

Tuż przed nieszczęsnym zakrętem ustawiony jest znak informujący o tym, że kończy się droga ekspresowa. Potem jest ograniczenie do 90 km/h, a potem 70 km/h. Jest też ostrzeżenie o zbliżającym się ostrym zakręcie.

- Kierowcy rozbijają się, bo ignorują ograniczenie prędkości. Ot, cała filozofia - opowiada Maciej Zalewski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi.

O ile oznakowanie raczej nie budzi wątpliwości, to zastanawiać może to, kto i dlaczego zatwierdził "ekspresówkę" z tak ostrym zakrętem.

- Rozwiązanie tej zagadki jest następujące. Tu, gdzie teraz jest zakręt, w przyszłości będzie łącznica istniejącej drogi z zachodnią obwodnicą Łodzi. W październiku wyłoniony zostanie wykonawca tej inwestycji - mówi Zalewski.

Zalewski odbija argumenty, że przecież to miejsce i tak będzie przebudowane, więc na razie drogowcy mogli zaprojektować łagodniejszy zakręt.

- To by było czyste marnotrawstwo. Oczywiście możemy wszystko przebudowywać raz na pół roku. Pytanie tylko, czy w ten sposób uratujemy kierowców, którzy nie potrafią czytać znaków - komentuje Zalewski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (19)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jan pierwszy

..... żaden znak nie pomoże, ustawić fotoradar tak jak Tarczynie i wszyscy będą wiedzieli że skończyła się expresówka, nikt nie przekroczy 70km/h.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      axtercnaa

      Moim zdaniem w naszym kraju przyzwyczailiśmy się że znak ograniczający prędkość jest na wyrost - jest 70 a bez problemu 99% kierowców porusza się z szybkością o 20 km większą tam gdzie stawiają 40 wszyscy jadą 60. Postawienie znaku adekwatnego do zagrożenia więc jest i tak ignorowane. Przecież to codzienność wyremontowano drogę rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          6
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          mariusz_platek
          mariusz_platek

          Dla polskich kierowców zakręty są za ostre, drzewa za blisko jezdni, piesi wskakują pod koła. Niewiniątka.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              6
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              makar161
              makar161

              jeżdżę tą drogą kilka razy w tygodniu, naprawdę nie wiem ile trzeba grzać żeby tam wypaść, przejazd z prędkością 80-85 km przy suchej nawierzchni nie stanowi tam problemu, przy deszczu ta 70 to max.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  4
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  pesob

                  Najlepsze są ograniczenia do 40 z powodu braku chodnika. Chodnik wybudowany od 10 lat znak dalej stoi.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      4
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      pawel_werdyn
                      pawel_werdyn

                      To wszystko przez oszczędności i prowizorkę. Kalkulowano, że zaraz na drugi rok, najwyżej dwa zostanie kontynuowana budowa S14 i węzeł z S14/DK14 będzie przebudowany i S14 prowadzić będzie prosto a w prawo zamiast obecnego ostrego zakrętu źle wyprofilowanego/pochylonego, będzie zjazd na DK 14 w kierunku Ikei co na skręcających wymusi rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Lorenzo80

                          Patrząc na styl jazdy i umiejętności polskich kierowców absolutnie mnie to nie dziwi. Większość z nich znaki drogowe traktuje tylko jako sugestię a szczyt ich umiejętności to jazdę "na pałę" po prostej drodze.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              9
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                3
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              zajadacz

                              W jednym miejscu w Polsce postawili ograniczenie prędkości adekwatne do stanu drogi, a w 99% innych miejsc można spokojnie przejechać o 20 km/h więcej, więc nic dziwnego, że ludzie myślą, że tutaj te 20 km/h będzie ok.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  2
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  pesob

                                  Niskie IQ kierowców kontra brak wyobraźni pracowników Gdaki. Skoro już się omija przepisy i robi przerwę w ekspresówce na potrzeby jednego zakrętu bo nie spełniałby wymogów ekspresówki (co moim zdaniem samo w sobie prosi o pomstę bo urzędnik który to wymyślił mógł przewidzieć, że statystycznie ileś osób tam zginie) to chociaż rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      5
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        3
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      woytass_jarod

                                      Wina lezy po stronie drogowcow. Nikt juz nie ufa znakom bo gdy jest prosta przez 5 kn to jest znak do 50, gdy jest zakrent 20 stopni to zwolnij do 30, uwaga ostry zakret. Ludzie zwalniaja jesli mysla, ze tam gdzies jest policja a nie dlatego, ze jest niebezpiecznie.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          5
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            2
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                          Pozostałe informacje