tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ratownicy z "lewymi" dokumentami. Wyroki po skandalu w aquaparku

Ratownicy z "lewymi" dokumentami. Wyroki po skandalu w aquaparku
Foto: TVN24 Łódź Wyrok jest nieprawomocny

Szef kutnowskiego WOPR-u sprzedawał dokumenty, na podstawie których zatrudnionych zostało co najmniej 10 ratowników - orzekł kutnowski sąd i skazał go na karę więzienia w zawieszeniu. Ratownicy, którzy pracowali dzięki "lewym" dokumentom, będą musieli zapłacić po tysiąc złotych grzywny.

Wyrok w tej sprawie zapadł po półtorarocznym śledztwie. W maju 2014 roku jako pierwsi informowaliśmy o szokujących ustaleniach prokuratorów, z których wynikało, że ratownicy pracujący w kutnowskim aquparku de facto nie przechodzili wymaganych egzaminów. Mimo to dostawali od szefa kutnowskiego WOPR dokumenty pozwalające na ratowanie ludzi kąpiących się w basenie.

- Skazany brał od młodych ludzi pieniądze i wydawał dokumenty zaświadczające, że przeszły one egzamin na młodszego ratownika i ratownika. W rzeczywistości egzaminy były fikcją - podkreślał sędzia kutnowskiego sądu Jarosław Bartczak.

66-letni Eugeniusz W. został skazany na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Oprócz tego musi oddać pieniądze, które dostał za wystawienie "lewych" dokumentów i pokryć część kosztów sądowych. Nie będzie mógł przez pięć lat przeprowadzać egzaminów dla ratowników ani kierować żadnym WOPR-em.

Wyrok jest nieprawomocny.

- Nie mam nic do powiedzenia. Ja niczego nie fałszowałem - powiedział skazany 66-latek po odczytaniu wyroku.

Podczas śledztwa mężczyzna przyznał się do przestępstw. Tłumaczył, że jako doświadczony egzaminator wiedział, kogo trzeba egzaminować, a komu "można to odpuścić".

Ratownicy z grzywną

Sąd zdecydował się, że dziesięcioro młodych ludzi, którzy kupili od Eugeniusza W. dokumenty musi zapłacić po tysiąc złotych grzywny na cele społeczne.

- Sąd zdecydował się na umorzenie postępowania karnego. Nie byli oni wcześniej karani, dlatego sam udział w postępowaniu w charakterze oskarżonych będzie dla nich wystarczającą nauczką - argumentował sędzia.

Do wystawiania "lewych" zaświadczeń dochodziło od 2011 do 2013 roku.

Oglądaj
Afera w kutnowskim aquaparku
Wideo: TVN24 Łódź Afera w kutnowskim aquaparku

Po pracy... nauka pływania

Obowiązujące w Polsce prawo o bezpieczeństwie osób przebywających na obiektach wodnych pozwala na pracę w charakterze ratownika osobie, która przeszła dwustopniowe szkolenie. Najpierw należy odbyć kurs na młodszego ratownika, potem na ratownika. Uprawnienia do organizowania kursów, egzaminów i wpisywania zaświadczeń o zdobyciu uprawnień posiadał Eugeniusz W.

Mężczyzna za "zaliczenie" każdego z niezbędnych do podjęcia pracy ratownika szczebli brał od 500 do 700 złotych. Jego "klienci" takie dokumenty przedkładali, ubiegając się o pracę na basenie.

I choć trudno w to uwierzyć - jak mówił tvn24.pl prokurator Krzysztof Kopania - jedna z osób zapisała się na kurs pływania po pomyślnym zakończeniu rekrutacji do pracy na stanowisko ratownika.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Przeszkadzajka
Przeszkadzajka

ach jakie surowe wyroki, na pewno odstraszą podobnych przestępców, hahaha

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      grapfen
      grapfen

      a co z dzieckiem wyciągniętym po 3 min z wody, oj potrzeba Ziobry

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          WB1

          Sąd powinien im zasądzić nie po 1000zł tylko minimum równowartość tego ile zarobili jako ratownicy z lewymi zaświadczeniami. Jakby musieli oddać wszystko co zarobili to może odechciałoby się im kombinowania na całe życie. Przy grzywnach 1000zł na całym procederze wyszli na plus. Więcej zarobili niż teraz muszą zapłacić.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              tamon

              "Nie będzie mógł przez pięć lat przeprowadzać egzaminów dla ratowników..."
              A potem wszystko znowu wróci do normy

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje