tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Zaatakowali radiowóz, policjanci z obrażeniami kręgosłupa". Jest kolejny podejrzany

zobacz więcej wideo »
"Zaatakowali radiowóz, policjanci z obrażeniami kręgosłupa". Jest kolejny podejrzany
  • Jest kolejny podejrzany o atak na policjantówJest kolejny podejrzany o atak na policjantów
  • Atak na policjantów w ŁodziAtak na policjantów w Łodzi
  • Atak na policjantów w ŁodziAtak na policjantów w Łodzi
Foto: TVN24 Łódź | Video: TVN24 Łódź Jest kolejny podejrzany o atak na policjantów

Do 10 lat więzienia grozi 24-latkowi, któremu prokuratorzy zarzucają udział w poniedziałkowej napaści na nieoznakowany patrol policji. Wcześniej takie same zarzuty usłyszał inny mężczyzna - młodszy o dwa lata.

24-latek jest podejrzany o czynną napaść na funkcjonariuszy policji i uszkodzenie radiowozu. Ze względu na dobro śledztwa, prokuratorzy nie chcą ujawniać, czy składa wyjaśnienia i czy przyznał się do winy.

- To już druga osoba podejrzana w tej sprawie. Wcześniej zarzut czynnej napaści na policjantów oraz uszkodzenia radiowozu postawiliśmy o innemu mężczyźnie, młodszemu o dwa lata. On, dodatkowo, odpowie też za posiadanie broni bez zezwolenia - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Dodaje, że jeszcze dziś śledczy podejmą decyzję o ewentualnym skierowaniu wniosku o tymczasowy areszt dla podejrzanych.

Jak się dowiedzieliśmy, obaj mężczyźni byli znani policji. Młodszy był karany za kradzież, podobnie zresztą jak starszy. Tyle, że 24-latek ma na "koncie" też zniszczenie mienia i przestępstwa narkotykowe.
Kopania zaznacza, że śledczy zdecydowali się wypuścić 41-latka, który w związku z atakiem został zatrzymany przez policję jako pierwszy.

- Brak było podstaw do postawienia mu zarzutów - wyjaśnia prokurator.

Poturbowani policjanci

Trzech poszkodowanych policjantów ze specjalnej komórki do spraw walki z przestępczością pseudokibiców na razie nie może wrócić do służby. Jeden z nich ma obrażenia głowy. Doznał ich, kiedy nieoznakowany radiowóz został staranowany przez sprawców. Dwóch jego partnerów uskarża się na problemy neurologiczne. Zdaniem lekarzy, są one konsekwencją obrażenia kręgosłupa.

Cała trójka w poniedziałek wieczorem patrolowała dzielnicę Górna. Policjanci mieli informacje o tym, że grupy pseudokibiców mogą być tego wieczora bardzo aktywne.

Na ulicy Paderewskiego z ich nieoznakowanym radiowozem zrównał się samochód osobowy. W środku siedzieli mężczyźni w kominiarkach. Policjanci wyciągnęli odznaki policyjne i nakazali im się zatrzymać. Wtedy osobowy mercedes mocno zahamował. Potem przyspieszył i uderzył w tył radiowozu.

Samochód, w którym byli policjanci obrócił się i uderzył tyłem w latarnię uliczną. Tylko jeden z funkcjonariuszy mógł wydostać się z rozbitego auta. Zobaczył, że w jego kierunku biegnie grupa uzbrojona w kije bejsbolowe i siekiery. Jedna z nich została rzucona w jego stronę. Na szczęście napastnik nie trafił. Policjant oddał kilka strzałów w powietrze, po czym napastnicy rozbiegli się pomiędzy okolicznymi blokami.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje