tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mieszkania gotowe, nikt nie może się wprowadzić. Z powodu garażu i dociekliwej sąsiadki

Mieszkania gotowe, nikt nie może się wprowadzić. Z powodu garażu i dociekliwej sąsiadki
Foto: TVN24 Łódź | Video: TVN24 Łódź Deweloper kontra sąsiadka

Z jednej strony duża firma i jej olbrzymia inwestycja. Z drugiej mieszkająca po sąsiedzku łodzianka z niewielkiego domu. Kobieta doprowadza inwestora na skraj rozpaczy i stawia inwestycję pod znakiem zapytania. Dlaczego? Bo deweloper nagiął przepisy, a sąsiadka to zauważyła. I potrafi teraz to wykorzystać.

- To jakiś koszmar. Budynek jest gotowy od niemal roku, ale my nie możemy oddać go do użytku. Właściciele mieszkań nie mogą się wprowadzić, ani nawet zdobyć aktu własności, który powinni przedstawić w banku, który dał im kredyt - kręci głową Mikołaj Mika, prezes firmy, która postawiła dom wielorodzinny na łódzkim Radogoszczu.

Nasz rozmówca tłumaczy, że "wszystko przez sąsiadkę".

- To jest doskonały przykład na to, że jeżeli ktoś chce, to w majestacie prawa może zrujnować każdego. Wszystko przez to, jak skonstruowane są przepisy - opowiada.

Sprawdzamy więc w czym rzecz. Pojawiamy się w pobliżu nowego, eleganckiego apartamentowca przy ul. Łozowej w Łodzi. Na działce obok stoi niewielki dom jednorodzinny. To w nim mieszka kobieta, która - według wersji dewelopera - odpowiada za całe zamieszanie.

- Kiedy kupiliśmy teren pod inwestycję, stał tu niewielki dom. Sąsiadka zapytała nas, czy oddamy jej część drewna z rozbiórki. Zgodziliśmy się. Myśleliśmy, że w ten sposób zapewnimy sobie dobre relacje. Nic z tego - kręci głową Mika.

Tyle, że w tej sprawie nic nie jest jednoznaczne, a i sam deweloper nie jest bez winy. Ale po kolei.

90 centymetrów sporu

W jaki sposób sąsiadka wstrzymała odbiór budynku? Szukając odpowiedzi odwiedzamy kobietę, o której deweloper mówi tylko w złych słowach.

Drzwi otwiera nam uśmiechnięta kobieta Mówi, że nie zgodzi się na nagranie przed kamerą, bo jest przeziębiona.

- Niech pan idzie do nadzoru budowlanego. Oni panu powiedzą. W skrócie mogę wyjaśnić, że deweloper wybudował inwestycję niezgodnie z planem. A ja zainterweniowałam - tłumaczy.

W nadzorze dowiadujemy się, że kość niezgody to podziemny garaż, który powstał pomiędzy nowym gmachem a domem sąsiadki. Według planów miał on w całości mieścić się pod ziemią. Ale wyszło inaczej – konstrukcja „wystaje” nad powierzchnię ok. 90 centymetrów i tworzy coś, co wygląda jak kopiec. Taką zmianę inwestor powinien zgłosić nadzorowi budowlanemu, ale tego nie zrobił. Zdaniem powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, naruszył w ten sposób procedury i na własne życzenie utrudnił swoje życie.

Dlaczego deweloper to zrobił?

- Mieliśmy problem z wysokim poziomem wód gruntowych. Dlatego też zdecydowaliśmy się nieco bardziej wypiętrzyć konstrukcję. Byliśmy przekonani, że nie wymaga to zmiany dokumentacji, bo przecież nie zwiększyliśmy powierzchni budowanego garażu  - tłumaczy deweloper.

Nadzór nie do końca wierzy w czyste intencje inwestora. W złożonym w kwietniu do nadzoru budowlanego wniosku o zezwolenie na dopuszczenie apartamentowca do użytku znalazły się podpisy m.in. kierownika budowy i geodety. Nie alarmowali oni, że docelowa konstrukcja wygląda nieco inaczej, niż na planach.

Deweloper tłumaczy, że na terenie budowy obecni byli kontrolerzy nadzoru budowlanego i nie mieli wcześniej żadnych zastrzeżeń. Nadzór odpowiada, że w czasie kontroli teren inwestycji przypominał "krajobraz księżycowy" i trudno było stwierdzić, co będzie na powierzchni, a co pod.

Kosa na kamień

To, czego nie widzieli specjaliści zauważyła niepozorna sąsiadka.

- Wpłynęło do nas zawiadomienie, że budynek powstał niezgodnie z planem. Sprawdziliśmy sprawę i to potwierdziliśmy. Wystąpiliśmy wtedy do inwestora o wprowadzenie procedury naprawczej - opowiada Bohdan Wielanek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Łodzi.

Procedura naprawcza to po prostu dopasowanie dokumentacji do tego, co już zostało wybudowane. Proces zazwyczaj trwa kilka miesięcy. Ale w tym wypadku jest inaczej i spory w tym udział wspomnianej już sąsiadki.

- Jest stroną w tej sprawie. Wykorzystuje ona wszystkie możliwości, żeby spowolnić procedurę - mówi Wielanek.

Wyjaśnia, że kobieta odbiera listy polecone ostatniego dnia. W ostatniej chwili też zaskarża wszystkie decyzje podejmowane przez inspektorat.

- Każda zaskarżona decyzja musi potem trafić do wojewódzkiego inspektora budowlanego a potem do sądu. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby kobieta nie wykorzystała wszystkich etapów odwołania od każdej naszej decyzji - wzrusza ramionami powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

- Zatem to ona jest winna? To do niej lokatorzy powinni mieć pretensje? - dopytujemy.

- Wie pan, ona tylko korzysta z przysługujących jej praw. Gdyby deweloper nie próbował obejść problemu z budową garażu, to by do tego nie doszło. Można powiedzieć, że dał tej kobiecie szansę, aby trzymała go w szachu - tłumaczy.

Dodaje, że nadzór chce dokładnie sprawdzić, dlaczego ani geodeta, ani kierownik budowy nie zauważyli różnicy pomiędzy planem, a rzeczywistością.

W potrzasku

Deweloper podkreśla, że przez spór z sąsiadką stracił już kilkaset tysięcy złotych.

- Ogrzewamy budynek i płacimy za ochronę. Jeżeli do końca marca nie oddamy lokali nowym nabywcom, to będziemy płacić kary umowne - mówi Mikołaj Mika.

W jeszcze trudniejszej sytuacji są lokatorzy, którzy często muszą wynajmować mieszkania czekając, aż sprawa z apartamentowcem się wyjaśni. Wielu już straciło cierpliwość i zatrudniło prawników, aby ci pociągnęli do odpowiedzialności dewelopera. Inni mają żal do nadzoru budowlanego

- Mieliśmy już okazję odpowiadać na pismo ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w którym pytano nas, dlaczego utrudniamy oddanie budynku do użytku. A przecież to nieprawda - kwituje Bohdan Wielanek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

Czy łodzianka faktycznie z rozmysłem wydłuża cały proces? Twierdzi, że nie.

- Dostaję dużo dokumentacji. Nie mam czasu, żeby od razu na wszystkie reagować w pierwszym terminie – twierdzi.

- Czyli nie ma w tym pani złośliwości?

- Bynajmniej - kwituje

Milionowa propozycja?

- Wie pan czemu ona to robi? Chodzi o pieniądze - mówi nam deweloper.

Opowiada, że sąsiadka - w obecności swojej pani adwokat - zaproponowała mu układ.

- Powiedziała, że mogę odkupić od niej działkę za 600 tys. złotych. Kiedy na początku odmówiłem dowiedziałem się, że cena będzie rosła. Dzisiaj ta kobieta chce od nas miliona złotych za działkę - mówi Mikołaj Mika.

Czy faktycznie kobiecie chodzi o pieniądze?

- To sam deweloper chciał ugody. Ja po prostu przedstawiłam warunki – tłumaczy sąsiadka.

- Czyli to pani chciała najpierw 600 tys. złotych, a potem milion?

- Tak. Ale to już nieaktualna oferta ugody.

- A jaka jest aktualna?

- Nie ma żadnej – mówi łodzianka.

Czego zatem teraz chce łodzianka? Jak mówi, „przede wszystkim bezpieczeństwa”.

Na razie nie wiadomo, jak długo jeszcze potrwa pat w tej sprawie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (53)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Małgorzataqweq
Małgorzataqweq

Rzeczywiście sprawa ma drugie dno. Deweloper naruszył prawo własności działki z którą sąsiaduje z drugiej strony. Podłączył się do kanalizacji sanitarnej znajdującej się na tej działce bez zgody właścicieli. Nadzór budowlany uznał sprawę naruszenia własności- brak oświadczenia o prawie do dysponowania terenem- za bezprzedmiotową, rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      W zgodzie z prawem

      A tak nawiązując do realizowanego budynku, bo to jest temat tego reportażu skargi na sąsiadkę, nie podniesiono tylko garażu, skutkiem podniesienia garażu jest podniesienie całego budynku. Wiąże się to ze zmianą powierzchni zabudowy-wskaźnik zabudowy, oddziaływaniem czyli zacienianie, zmianą planu zagospodarowania przestrzennego terenu- rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          W zgodzie z prawem

          Nie wiem dlaczego, ale jak podaję do wiadomości, że na stronie UMŁ w rejestrach ogólnodostępnych za 2016 r.w poz.1601 znajduje się informacja, że uchylono pozwolenie na budowę, wpis nie pokazuje się na stronie. Rejestry są jawne tylko dane wrażliwe osób prywatnych, nie są pokazane, spółek tak. Sprawdzam jeszcze decyzję o warunkach rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              W zgodzie z prawem

              Do: JakubW357
              "niby psuje tej pani widok?!", gdzie to wyczytałeś, mowa była tylko o bezpieczeństwie, jeżeli chodzi o okna, to temat nieznaczący. Jak ma się zamurowanie okien do rozbiórki apartamentowca, poza tym z treści nie wynika, że okna są samowolą, a na pewno powiedziałby o tym pan inwestor.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  JakubW357
                  JakubW357

                  Jak naginanie prawa u developera to widać i słychać ,ale popatrz na zdjęcie budynku 'sąsiadki" i uzupełnij wiedzę z prawa budowlanego a potem szukaj dziury w całym. Niestety okna wychodzące na czyjąś posesje zawsze można zakwestionować nawet jak sąsiednia działka była pusta. Sąsiadka na własne ryzyko je tam wybiła .

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Serwisant
                      Serwisant

                      Rozumiem motywację większego zarobku na chyba sporo mniej wartym Jej budynku. Ale jeżeli już nie przedstawia żadnej nowej oferty to o co chodzi? Czyżby o zwykłą złośliwość? Wmawianie, że chodzi przestrzeganie prawa budowlanego, to mydlenie oczu, bo nie szkodzi samemu deweloperowi, ale przede wszystkim ludziom którzy zainwestowali w nowe rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          W zgodzie z prawem

                          Ciekawe tylko czy taką fuszerę da się doprowadzić do stanu zgodnego z prawem. To, że coś jest nowe nie zawsze jest godne zaufania i bezpieczne. Kobieta zapewne zna więcej szczegółów i być może nie jest to tylko zmiana powierzchni zabudowy czy wysokość budynku. Jeżeli mówi o bezpieczeństwie to zapewne jest coś o czym nie wiemy a jest rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              JakubW357
                              JakubW357

                              Do; W zgodzie z prawem
                              Po pierwsze jak już tu ktoś wspomniał okna tej pani wychodzą na działkę sąsiada mimo że budynek jej znajduje się na granicy tych działek no i niby psuje tej pani widok?! Jak developer się uprze to zgodnie z prawem będzie musiała zamurować.Nie dotyczy to tz prawa zastanego, np jej budynek stoi na granicy.
                              A rozwiń

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  W zgodzie z prawem
                                  • Serwisant:
                                  • Rozumiem motywację większego zarobku na chyba sporo mniej wartym Jej budynku. Ale jeżeli już nie przedstawia żadnej nowej oferty to o co chodzi? Czyżby o zwykłą złośliwość? Wmawianie, że chodzi przestrzeganie prawa budowlanego, to mydlenie oczu, bo nie szkodzi samemu deweloperowi, ale przede wszystkim ludziom którzy zainwestowali w nowe
                                  • rozwiń

                                  Do:JakubW357
                                  Nie jest dla mnie zrozumiałe jaki wpływ ma upór dewelopera na prawo, na które się powołujesz. Jak brzmi ten przepis, bo ja go nie znam, może mnie doszkolisz. Podejrzewam, że powołujesz się na prawo budowlane, tylko, z którego roku, bo było kilka zmian, nie mówiąc już o ostatniej noweli., a jest to istotne tym bardziej, rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      zdizek

                                      Od zwykłych obywateli prawo jest bezwzględnie egzekwowane, dlaczegóż nie miałoby być egzekwowane od zasobnych i mogących kupować usługi prawnicze deweloperów?

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          zdizek

                                          Z moich okien i balkonu mam widok na trawnik. Nie chciałbym, aby przed oknami pojawił się dach. I widok byłby szpetny, i z dachu łatwo byłoby zajrzeć do mojego mieszkania, i złodzieje, albo inni nieproszeni osobnicy mogliby łatwiej do niego się dostać.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Antoniy8o8

                                              Szkoda tylko ludzi co tam już mieszkają, ale inwestor dba o nich, ogrzewa budynek a teren ma ochronę, aby nikomu nic się nie stało na budowie. Zapewne wszyscy chodzą w kaskach i są przeszkoleni z przepisów BHP.

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  lyjnin69

                                                  Jakby deweloper był "inteligentny" , wie ze sam się podłożył , to trzeba było szybko zawrzeć ugodę, a tak nie dość że się budowa ciągnie i ta Pani Sąsiadka ( brawo ) teraz nie chce nawet dwa razy wiecej

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      4
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        1
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      maria_koperska

                                                      Zasłonili sąsiednią działkę i stąd problem.Pani powinna jeszcze kupić flot i nim w piecu palić,tak by lokatorzy mieli smog cały czas. Przez wciskanie nowych budynków gdzie się da, nie a przewietrzania miasta i stąd smog.Dziwne,że w Łodzi już w lutym przekroczono roczną normę zanieczyszczeń powietrza.A co było,gdy był w Łodzi las rozwiń

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          5
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0
                                                          • zgłoś naruszenie
                                                          zamknij
                                                          Antoniy8o8

                                                          Kiedyś zanim wydano pozwolenie, badano przepływy powietrza między budynkami, robiono plany miejscowe, teraz wstawia się na siłę plomby albo buduje, gdzie popadnie nawet na bagnach. Do starej infrastruktury podłącza się kolejne inwestycje i stąd w mieście tyle awarii, mówi się tylko o uzgodnieniach z gestorem i możliwości przyłączy, rozwiń

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              1
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                0
                                                              • zgłoś naruszenie
                                                              zamknij
                                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                                              Zasady forum
                                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                              Pozostałe informacje