tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Zobaczyłem ją, gdy była na masce. Spanikowałem". Zabił 55-latkę, stanie przed sądem

"Zobaczyłem ją, gdy była na masce. Spanikowałem". Zabił 55-latkę, stanie przed sądem
Foto: TVN24 Łódź | Video: TVN24 Łódź Akt oskarżenia został wysłany do sądu\

Jechał szybko, na przejściu dla pieszych potrącił 55-latkę. Śmiertelnie. Po wypadku uciekł. Policja zatrzymała go dopiero 10 dni później. Teraz, po półrocznym śledztwie, do sądu trafił akt oskarżenia. 27-latkowi grozi do 12 lat więzienia.

Wtedy - 3 marca - jeździł po mieście przez kilka godzin. Jest to pewne, bo 27-latek w swoich samochodzie został kilkukrotnie nagrany przez kamery zainstalowane w Zgierzu. Późnym wieczorem pojawił się na ul. Długiej.

Na znajdującym się tam przejściu dla pieszych była już grupka osób, które wracały z kina. Z przodu szła 55-latka. Do zejścia z drogi brakło jej kilka metrów, kiedy uderzył w nią rozpędzony samochód osobowy, za kierownicą siedział 27-latek.

Uderzona kobieta zginęła na miejscu. Sprawca nawet nie hamował, pojechał dalej w kierunku Łodzi. Bardzo poważnie uszkodzony samochód zaparkował przed domem przy ul. Strykowskiej.

Zanim wpadł w ręce policji, był poszukiwany przez 10 dni. Po zatrzymaniu przyznał, że to przez niego zginęła mieszkanka Zgierza. Tłumaczył, że nie zatrzymał się po wypadku, bo spanikował i bał się konsekwencji tego, że jeździł bez prawa jazdy.

- Zagapiłem się. Spojrzałem na grupkę osób na pasach z drugiej strony jezdni. Tę kobietę zobaczyłem dopiero, jak była już na masce - zeznał.

Śledztwo w tej sprawie trwało blisko pół roku.

- Oskarżyliśmy mężczyznę o spowodowaniu wypadku śmiertelnego i ucieczkę z miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy. Akt oskarżenia w tej sprawie został wysłany do sądu - opowiada Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

27-latkowi grozi do 12 lat więzienia.

Dobrze znany policji

Jak się dowiedzieliśmy, mężczyzna był dobrze znany wymiarowi sprawiedliwości. Wcześniej był karany za inne przestępstwa, m.in. rozboje. Jak twierdzi, po spowodowaniu śmiertelnego wypadku czekał na moment, w którym zatrzyma go policja.

- Wiedziałem, że mnie szukają. Czułem, że niedługo po mnie przyjdzie policja. Samochód stał przed domem - mówił kierowca na początku śledztwa.

Pojazd, którym wjechał w 55-latkę, był po wypadku mocno uszkodzony.

- To pokazuje, z jaki dużą siłą tragicznego dnia uderzył w kobietę na przejściu - opowiada mł. asp. Magdalena Czarnecka ze zgierskiej policji.

Świadkiem tragedii był pan Piotr Puchała ze Zgierza. Tak mówił o wypadku:

- Usłyszałem huk, odwróciłem się. Zobaczyłem, że na przejściu leży kobieta. Samochód, który w nią wjechał, nawet nie zwolnił. Niemal zderzył się z innym pojazdem – mówił.

Świadkowie wspominają, że za oddalającym się autem w pościg ruszył jeden z kierowców, który przejeżdżał w pobliżu miejsca wypadku.

- Po kilku minutach wrócił i przyznał, że go zgubił – kończy Piotr Puchała.

Oglądaj
Sprawcy może grozić 12 lat więzienia
Wideo: TVN24 Łódź Sprawcy może grozić 12 lat więzienia

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje