tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Biorą po 25 pigułek dziennie". Lekarze z Łodzi skracają listę leków pacjentom

"Biorą po 25 pigułek dziennie". Lekarze z Łodzi skracają listę leków pacjentom
Foto: sxc.hu "Pacjenci biorą po 25 pigułek dziennie"

Na nadciśnienie, na reumatyzm, na zawroty głowy... Lista leków osób po 65 roku życia może porażać i przerażać - zwłaszcza lekarzy. - Specyfiki wchodzą ze sobą w interakcję i mogą być śmiertelnym zagrożeniem - tłumaczy dr Monika Kidawa ze szpitala Jonschera, którego pracownicy "optymalizują" listę leków przyjmowanych przez chorych.

Pacjenci wychodzący ze szpitala im. Jonschera w Łodzi, oprócz tradycyjnego wypisu dostają listę leków. Nie tylko tych związanych z chorobą, którą leczono w szpitalu.

- To pełen spis wszystkich specyfików, które pacjent powinien brać - opowiada tvn24.pl dr Monika Kidawa, zastępca ordynatora Oddziału Chorób Wewnętrznych i

Geriatrii w szpitalu Jonschera.

Lista jest opracowywana przez lekarzy w ramach programu koncyliacji leków. Cel jest prosty - ustalenie, ile pigułek zażywa pacjent i wyrzucenie tych niepotrzebnych.

- Chcemy pomóc pacjentom po 65 roku życia, których organizmy są przeciążone ilością przyjmowanych medykamentów - wyjaśnia rozmówczyni tvn24.pl.

Więcej nie znaczy lepiej

Pacjenci oddziału geriatrii w szpitalu Jonschera potrafią brać nawet 25 różnych pigułek dziennie.

- Biorą je w różnych odstępach czasowych, na różne schorzenia. W praktyce przez cały dzień dostarczają do organizmu substancje medyczne - wyjaśnia dr Kidawa.

Problem w tym, że skład wielu leków pokrywa się. A to może doprowadzić do przedawkowania danej substancji. Ale to nie jedyne zagrożenie.

- Leki wchodzą ze sobą w interakcje. A te mogą być bardzo niebezpieczne dla chorego. Jeżeli bierzemy więcej niż 8 tabletek dziennie, to szansa na wystąpienie niepożądanych efektów ubocznych wynosi aż 80 procent - zaznacza nasza rozmówczyni.

Niepożądane efekty uboczne mogą zniszczyć samopoczucie, obniżyć skuteczność leczenia a nawet doprowadzić do zgonu.

Trudny wywiad

Lekarze z Jonschera starają się tworzyć listy wszystkich leków zażywanych przez pacjentów od lipca ubiegłego roku. Zdążyli się już w tym czasie przekonać, że to trudna praca. Często wymagająca detektywistycznego wyczucia.

- Zaczynamy od wywiadu z chorym. Prosimy o wypisanie wszystkich zażywanych leków. Potem konfrontujemy uzyskane informacje z rodziną. Często okazuje się, że pacjent zataja informacje o niektórych przyjmowanych lekach. Uważa, że "witaminki" na poprawę samopoczucia to nie lek - wyjaśniają nam nasza rozmówczyni.

Dopiero po stworzeniu pełnej listy leków lekarze mogą przystąpić do analizowania poszczególnych pozycji. I wybraniu tych specyfików, które są faktycznie niezbędne.

- Wielu chorych zeszła z 25 do siedmiu pigułek przyjmowanych dziennie. Leki działają lepiej, szansa na niebezpieczne powikłania jest niższa a chorzy nie muszą wydawać całych emerytur na wykupowanie recept - wyjaśnia dr Monika Kidawa.

Dziś pilotaż, jutro norma?

Pilotażowy program ograniczania leków w ostatnich miesiącach realizowało kilka szpitali w całej Polsce. Pomysł na jego przeprowadzenia wypłynął od Światowej Organizacji Zdrowia i Centrum Monitorowania Jakości. Akcja została zakończona i podsumowana w grudniu, ale w Jonsherze jej założenia są wciąż realizowane.

- Podsumowujemy wyniki programu. Jeżeli w innych placówkach efekty będą równie zadowalające co u nas to można się spodziewać, że koncyliacja leków może stać się podstawą działania wszystkich szpitali - kwituje Kidawa.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zosia I

Korporacje muszą mieć zyski więc i chorób przybywa, zjadają Placebo za ciężkie pieniądze ale na głupotę nie ma rady.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje