Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

„Zwierzenia są dla pensjonarek”

Foto: TVN24 | Video: TVN24 Prof. Leszek Kołakowski w Teatrze Dramatycznym

Owacje na stojąco – i to nie na zejście, ale na wejście głównego bohatera. W teatrze takie rzeczy się nie zdarzają. No chyba, że na scenie staje ktoś o autorytecie prof. Leszka Kołakowskiego, po to, by opowiedzieć między innymi o tym, dlaczego nie warto się zwierzać...

Pretekstem do spotkania Leszka Kołakowskiego ze słuchaczami w warszawskim Teatrze Dramatycznym była publikacja książki „Czas ciekawy, czas niespokojny” – wywiadu-rzeki, którego przeprowadzenia podjął się Zbigniew Mentzel.

Nie opowiadam o tym kto, z kim i dlaczego sypiał. A żyje już sporo, więc miałbym co opowiedzieć.

Prof. Leszek Kołakowski

- Proszę się nie martwić, nikogo tam nie kompromituję. Przyjęliśmy ze Zbyszkiem jedną zasadę: on nie pyta, a ja nie opowiadam o tym, kto, z kim i dlaczego chodził do łóżka. Mówię to po to, byście państwo pamiętali, że mnie można powiedzieć wszystko, a ja nikomu nie wygadam – zachęcał autor kultowego cyklu telewizyjnych „Mini wykładów o maxi sprawach”.

Profesor zdradził też, że nigdy nie chciał prowadzić dziennika, ani pamiętnika, bo „nie jest typem człowieka, który lubi się rozbierać”. – Ja się w tej książce nie negliżuję. Nie na tym polega moim zdaniem jej wartość. Wszyscy, którzy piszą dzienniki robią to, by je publikować. Podobnie jest z listami, które autor każe drukować jeszcze za swojego życia – to nie są prawdziwe dzienniki i to nie są prawdziwe listy. Ja nigdy czegoś takiego nie robiłem i nie żałuję. Nie lubię zwierzeń. Bo zwierzania są dobre dla pensjonarek – mówił profesor na spotkaniu z warszawiakami.

W rozmowie z Mentzlem Leszek Kołakowski przyznał, że w czasach głębokiego PRL-u, jeszcze przed emigracją do Anglii, miał reputację „profesora chuligana”. – Sporo ludzi miało do mnie pretensje o to, że podczas swoich kontrowersyjnych wykładów narażałem nie tyle siebie, ile uniwersytet. Ale, jeżeli mam być zupełnie szczery, mało mnie to wtedy obchodziło – przyznawał z rozbrajającą szczerością były kierownik katedry marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie Warszawskim.

Oglądaj Prof. Kołakowski o tym, co
Wideo: TVN24 Prof. Kołakowski o tym, co "zawdzięcza" Powstaniu Warszawskiemu
Główny „aktor” spotkania w Teatrze Dramatycznym, który przed kilkoma dniami obchodził swoje 80 urodziny, zapewniał też, że nigdy nie chciał być „modny”, czyli pisać tak, by czytelnicy widzieli w nim wiecznego młodzieniaszka. – Z drugiej strony nie chciałem też, żeby ludzie postrzegali mnie jako poczciwego staruszka, który swoją mądrością chce zarażać innych. Zawsze miałem bowiem świadomość ucznia. Dzisiaj też jestem gotów uczyć się od każdego, kogo spotykam, nawet od analfabety. I dzięki tej świadomości bycia „uczniem do końca życia” sporo w tym życiu wygrałem – podkreślał profesor Kołakowski.

Uczę się od każdego, kogo spotykam. Nawet od analfabety.

Prof. Leszek Kołakowski

Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, jak powinien żyć dzisiaj młody Polak. – Mimo, że jestem filozofem, to tutaj akurat nie chcę „filozofować”. Nie znam odpowiedzi. I ewentualną chęć jej udzielenia traktowałbym jako szczyt bezczelności – zaznaczał gość wieczoru. Na koniec zaś, nie rezygnując z lekkiego tonu dyskusji, przemówił do zebranych po... bułgarsku: - Chciałem państwu serdecznie podziękować za przybycie, a żeby piękniej to zabrzmiało powiem po bułgrasku, bo czasem język ten bywa wyjątkowo dostojny. Sprawdza się to na przykład w przypadku słowa „dziękuję”... no więc: „Merci!”

tekst: Łukasz Orłowski

zdjęcia: Wojciech Bojanowski

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje