Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Złożyli hołd geniuszowi mody

Foto: Metropolitan Museum Na wystawie "Alexander McQueen: Savage Beauty" można oglądać 100 kreacji, w tym tę suknię z 2010 roku sfotografowaną przez Solve Sundsbo

- On był prawdziwym geniuszem – powiedziała na otwarcie wystawy "Alexander McQueen: Savage Beauty" Sarah Burton, która zastąpiła Alexandra McQueena w jego domu mody jego samobójczej śmierci w ubiegłym roku. Sto kreacji z 19-letniej kariery kreatora przyszedł oglądać tłum gwiazd, m.in. Madonna, Gwyneth Paltrow, Beyonce i Jay-Z, Naomi Campbell, Orlando Bloom, Mick Jagger i inni.

- Kultowe projekty Alexandra McQueena to prace artysty, którego środkiem ekspresji była moda. On zmienił bieg historii i kultury poprzez odkrywanie nowych perspektyw - mówił z kolei Thomas P. Campbell, dyrektor nowojorskiego Metropolitan Museum. - To najbardziej spektakularna wystawa w historii mody - podsumował.

"Jestem romantycznym schizofrenikiem"

Tę suknię z 1999 roku na pokazie mody nosiła modelka Shalom Harlow, a na oczach widzów malował ją specjalny robot (fot. Metropolitan Museum)
Własnie jego muzeum poświeciło pamięci brytyjskiego projektanta pierwszą retrospektywę jego prac - "Alexander McQueen: Savage Beauty" (dzika piękność). Ekspozycja gromadzi 100 kreacji i 70 akcesoriów z 19-letniej kariery kontrowersyjnego projektanta.

Wśród wystawianych projektów są te stworzone tuż po studiach na Central St. Martins College of Art aż po ostatnie, które pokazano po jego śmierci w 2010 roku. To suknie i inne kreacje z archiwum domu mody Alexander McQueen z Londynu, a także z z zasobów paryskiego Givenchy, gdzie projektant pracował pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

W tej sukni z 2002 roku na swoim koncercie wystąpiła Bjork (fot. Metropolitan Museum)
Na wystawie są też suknie z prywatnych kolekcji, m.in. brytyjskiej arystokratki i stylistki Isabelli Blow, która odkryła jego talent i wspierała na początku kariery – np. za 5 tys. funtów wykupiła całą dyplomową kolekcję młodego projektanta, a po jej samobójczej śmierci odkupiła wszystkie ubrania inna arystokratka i fanka mody Daphne Guinness.

- Jestem romantycznym schizofrenikiem – mawiał sam McQueen. To zdanie stało się motywem przewodnim wystawy, która nie jest ułożona chronologicznie, ale tematycznie, m.in. "Romantyczny umysł", "Romantyczna egzotyka", "Wiktoriański gotyk". Łatwo rozpoznać inspiracje Brytyjczyka: historię, religię, kulturę, film, a także jego obsesję na punkcie śmierci.

Jeden z najbardziej spektakularnych projektów na wystawie to suknia z 1990 roku, którą podczas pokazu mody specjalny robot malował na oczach widzów. Są też dziwaczne akcesoria stworzone z metalu, tworzyw sztucznych, gumy, miedzi, a nawet kapelusze na kształt felg samochodowych.

On by tu nie przyszedł

Wystawa w Metropolitan Museum czynna będzie do 31 lipca. Na jej uroczystym otwarciu we wtorek w Nowym Jorku pojawiło się mnóstwo gwiazd mody, muzyki, filmu. Większość z nich to byli klienci McQueena, którzy kochali jego ekstrawaganckie stroje, m.in. Madonna, Rihanna, Gwyneth Paltrow, Kate Winslet, Beyonce i Jay-Z, Salma Hayek, Mick Jagger, Paul McCartney, a także najsławniejsze modelki. Projektant Marc Jacobs na jego cześć przyszedł ubrany w kilt (to był ulubiony strój McQueena).

Goście nie kryli zachwytów. - On był prawdziwym geniuszem – powiedziała jego następczyni Sarah Burton. - Jego szaleństwo jest piękne – oceniła modelka Gisele Bundchen, patrząc na wystawiane stroje.

Zaś kapelusznik Philip Treacy, który współpracował z McQueenem przez całą jego karierę, podsumował: - Co on by pomyślał o tym zamieszaniu? Nawet by tu nie przyszedł...

Wszywał informacje dla księcia

Nieżyjący już Alexander McQueen (fot. materiały prasowe)
Kariera Alexandra McQueena - syna taksówkarza i gospodyni domowej - zaczęła się bardzo wcześnie. Już w wieku 16 lat był asystentem w prestiżowej firmie ręcznego krawiectwa męskiego na londyńskiej Savile Row Anderson & Sheppard. Tam pomagał w szyciu garniturów dla księcia Karola, do których wszywał karteczki z napisem: "Był tu Alexander McQueen".

Już po szkole zasłynął ze skandalizujących zachowań – pierwszych wywiadów udzielał stojąc tyłem do kamery, modelki wypuścił na wybieg we krwi i z nożem w ręku, a w 2000 r. zaszokował publikę ślubem ze swoim partnerem.

Od 2001 roku wraz z koncernem Gucci Group stworzył własny dom mody. 9 lat później, kilka dni po śmierci swojej matki, popełnił samobójstwo. Miał 41 lat.

am/sk

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje