Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

"Titanic” zatonie w 3D

Foto: materiały dystrybutora | Video: materiały dystrybutora "Titanic" w 3D

Jego obecny film zarobił 2,6 miliarda dolarów. Poprzedni – „tylko” 1,8 mld. Ale to się może zmienić – James Cameron postanowił ponownie zarobić na „Titanicu” i wprowadzić melodramat z górą lodową w tle ponownie do kin. W 3D tym razem.

12 lat temu ”Titanic” przebojem wziął kasy kin. Historia miłości ponad klasowym podziałami na pokładzie luksusowego liniowca, którą brutalnie przerwało zderzenie z górą lodową, była przebojem zimy 1997 roku. Młodzi i piękni Kate Winslet i Leonardo DiCaprio na tle zachodu słońca, oszałamiające wówczas efekty specjalne i fama najdroższego filmu w historii kina wydatnie przyczyniły się do jego sukcesu.

„Titanic” zarobił 1,8 miliarda dolarów, rekord pobity dopiero przez „Avatara”. Połączenie kiczu i spektakularności "promieniowało" nawet na piosenkę – „My heart will go on” tygodniami okupowało pierwsze miejsca list przebojów.

2,8 D

Czy tak będzie i tym razem? James Cameron zamierza spróbować i wprowadzić swój widowiskowy romans do kin wiosną 2012 roku, w setną rocznicę zatonięcia statku. Do tego w wersji jeszcze bardziej widowiskowej, bo 3D. No, prawie. – Nigdy nie będzie wyglądał tak dobrze jak film nakręcony w 3D. Ale będzie to coś w rodzaju 2,8 D – powiedział reżyser w wywiadzie dla USA Today.

Ale ambicje Camerona sięgają dalej. Choć „Avatar” zarobił astronomiczne 2,6 miliarda dolarów – i to tylko w kinach, i tylko w trzy miesiące – reżyser nie jest do końca zadowolony z tego wyniku i zamierza… spróbować ponownie. W nadziei, że gdzieś, w odległych zakątkach globu zapewne, są ludzie, którzy go jeszcze nie widzieli. – „Alicja w Krainie Czarów” wypchnęła „Avatara” z kin – skarżył się Cameron. – A kiniarze mówią nam, że w ten sposób prawdopodobnie zostawiliśmy na stole kilkaset milionów dolarów – dodał.

"Widownia wciąż będzie miała na niego apetyt?"

“Avatara” w kinach ponownie możemy się spodziewać już tej jesieni. Jest to być może najbardziej spektakularna – jak to u Jamesa Camerona – odpowiedź na pytanie, czy i do jakiego stopnia Hollywood zjada własny ogon i taśmowo produkuje prawie identyczne filmy i/lub sequele, prequele czy spin-offy. Reżysera „Avatara” to nie martwi.

- Pytanie brzmi, czy widownia wciąż będzie miała na niego apetyt po letnim przesycie (lato jest w stanach sezonem na tzw. blockbustery, czyli drogie i spektakularne filmy akcji). Oszacujemy to. Myślimy o dodaniu nowych ujęć i zrobieniu czegoś kreatywnego – zapowiedział Cameron.

A na deser - "sequel "Titanica" zrobiony przez fanów:

kaw/iga

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje