Spadające żyrandole i popłoch na widowni
Tegoroczne "Orły", czyli polskie Oscary, wzbijały się wolno i długi czas leciały nisko: galę przekładano dwukrotnie i niewielu wiedziało jaki tak naprawdę będzie finał. Ale on "huknął" z wielkim impetem. Prawie tak wielkim jak spadający podczas gali żyrandol zawieszony nad sceną. Spokojnie - to tylko mistrzowska reżyseria, której nie powstydziłby się sam Andrzej Wajda. Jego "Katyń", zgodnie z przewidywaniami, zebrał najwięcej statuetek z puli.
Mimo że "Katyń" zgarnął aż siedem z 15 "Orłów" (m.in. za drugoplanową rolę kobiecą - nagroda dla Danuty Stenki, muzykę - nagroda dla Krzysztofa Pendereckiego, zdjęcia - Paweł Edelman, scenografia - Magdalena Dipont), w tym tę najbardziej prestiżową, czyli za najlepszy polski film,
Owacje dla mistrzów
Publiczność, która zasiadła na widowni Teatru Narodowego, gdzie odbyła się jubileuszowa, dziesiąta gala, dwa razy musiała poderwać się tego wieczoru z wygodnych foteli. Pierwsze "standing ovation" przypadło fenomenalnej Danucie Szaflarskiej za rolę Anieli w filmie Doroty Kędzierzawskiej "Pora umierać". 93-letnia aktorka, która odebrała statuetkę za najlepszą główną rolę żeńską, była bardzo wzruszona.
- Chcę podziękować wspaniałym twórcom kina polskiego, Dorocie Kędzierzawskiej i Arturowi Reinhartowi. Dorota napisała ten scenariusz dla mnie i wyreżyserowała film, a Artur zrobił piękne zdjęcia. Dziękuję z całego serca całej ekipie, która się mną, staruszką, tak opiekowała - żeby mi się coś złego nie stało - mówiła odbierając "Orła".Dziękuję z całego serca całej ekipie, która się mną, staruszką, tak opiekowała - żeby mi się coś złego nie stało.
Danuta Szaflarska
W rozmowie z tvn24.pl podkreśliła natomiast, że na tę nagrodę "złożyli się" widzowie, za co jest im bardzo wdzięczna. - To dla nich, my artyści, robimy to wszystko. Kiedy oni nas doceniają, to już niczego chyba więcej nie trzeba - mówiła uśmiechnięta.
Dramaturgia a la Hitchcock
Ale gala wręczania "Orłów 2008" była wyjątkowa nie tylko ze względu na rozmach i gwiazdorsko brzmiące nazwiska laureatów. To naprawdę było "show" i to bardzo dobrej próby. Sformułowanie: "żenujące żarty prowadzącego", które często towarzyszy tego typy ceremoniom, tym razem nie znalazłoby uzasadnienia. Maciej Stuhr, który poprowadził galę czarował po mistrzowsku.
Czarował dosłownie, bo to on był odpowiedzialny za niebywałe zwroty akcji, które wprawiały kilkakrotnie publiczność w osłupienie. Najpierw zaczęła rozlatywać się zawieszona nad sceną atrapa żyrandola - element scenografii. Po kolei odpadały poszczególne elementy, a wszyscy zastanawiali się o co chodzi. Stuhr "ogrywał" to na wszystkie sposoby i wygrywał z konsternacją widowni. Aż do czasu, kiedy na scenę runął cały żyrandol... tuż po słowach prowadzącego, że "nikt nie wie przecież, co tak naprawdę może się jeszcze wydarzyć tego wieczoru".
- Udało się nabrać prawie wszystkich. O upadającym żyrandolu podczas takiej gali myślałem od ponad dwóch lat. Marzyłem, żeby coś takiego uknuć i chociaż było to trudne technicznie, to udało się idealnie - zdradził nam Stuhr tuż po ceremonii. O prowokacji-majstersztyku dyskutowano jeszcze długo po gali.
W roli prowadzącego błysnął też na chwilę - poproszony o to przez Stuhra - Andrzej Chyra. Ale po ceremonii przyznał, że do "perfekcji Maćka raczej mu jeszcze daleko". - Na szczęście miałem wszystko napisane, więc jakoś poszło - relacjonował. Zapytany przez nas, czy nie czuje się zawiedziony, że tym razem wychodzi z gali bez swojego "Orła" (Chyra był nominowany za główną rolę męską w "Katyniu") odparł: - Zupełnie nie. Obiektywnie moi "konkurenci" mieli większe role. I tak dobrze się ubawiłem, a Robertowi Więckiewiczowi naprawdę gratuluję.
"Orły" pofrunęły nie w te ręce
Ale wieczór "Orłów" miał też swoje rysy. Na ceremonii zabrakło bardzo wielu nagrodzonych artystów. I chociaż - jak zwracała uwagę Agnieszka Holland - "ma to swoje dobre strony, bo znaczy, że artyści pracują", to jednak pewien niedosyt pozostał.
KŁOPOTY Z JUBILEUSZEM - PRZECZYTAJ WIĘCEJ O PRZEKŁADANEJ GALI "ORŁÓW"
Wśród wielkich nieobecnych był nie tylko Andrzej Wajda (w jego imieniu "Orła 2008" za najlepszy polski film odebrał producent Michał Kwieciński), ale m.in. wspomniany Robert Więckiewicz (Orzeł za najlepszą główną rolę męską w filmie "Wszystko będzie dobrze" Tomasza Wiszniewskiego), Danuta Stenka (najlepsza drugoplanowa rola żeńska w "Katyniu"), Krzysztof Penderecki (muzyka do "Katynia") i Tomasz Sapryk ("Orzeł" za najlepszą drugoplanową rolę męską w "Sztuczkach" Andrzeja Jakimowskiego).
Akademia z prezydentem
Polskie Nagrody Filmowe "Orły" przyznawane są od 10 lat. Organizatorem przedsięwzięcia jest Niezależna Fundacja Filmowa, która corocznie przeprowadza głosowanie w konkursie na "Orły". Od 2004 r. na Orły głosuje i wyłania laureatów licząca ponad 500 członków Polska Akademia Filmowa. Na poniedziałkowej gali wybrano jej pierwszego prezydenta. Została nim Agnieszka Holland.
- To wielka odpowiedzialność i wielkie wyróżnienie. Stawiam przed sobą sporo celów w związku z tą nową rolą. Najważniejszy plan to zakopać wszelkie swary środowiskowe i odtworzyć więź, która istniała w polskim kinie między twórcami w latach 70-tych i 80-tych - mówiła reżyserka po ceremonii.
Zdjęcia: Andrzej Wronko
Tekst, montaż: Łukasz OrłowskiDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
10 reklam, na które najczęściej narzekano
Sceny przemocy, walki z policją, ogień i śmierć
Klip przypomina film krótkometrażowy - przedstawia starcia protestującego tłumu z policją. Przemoc pokazana jest w nim tak realist... czytaj dalej »
Polskie bajki retro w sieci na Dzień Dziecka
Fan bił kobietę. Zespół przerwał koncert
- Koleś, nigdy nie można bić pieprzonej kobiety. Co się do cholery z Tobą dzieje, człowieku? - Shirley Manson, wokalistka zespołu ... czytaj dalej »
Bob Dylan z Medalem Wolności
Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Odtwórz: Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Tym razem jurorzy w Cannes nie mieli wątpliwości - austriacki filmowiec Michael Haneke nie dał konkurentom szans. Nieczęsto werdyk... czytaj dalej »
"Miłość" zwycięża. Jury Cannes zakochane
Jury 65. Festiwalu w Cannes przychyliło się do życzeń mediów i widzów - laureatem tegorocznej Złotej Palmy został austriacki reżys... czytaj dalej »
Wydają fortunę na fanów. "Kochamy widok ludzi z tymi światłami"
- Większość pieniędzy, które zarabiamy podczas trasy, wydajemy na bransoletki. Wydaliśmy już fortunę, żeby rozdać je fanom podczas... czytaj dalej »
Rosyjskie babuszki pokonane. Eurowizja dla Szwedki
Piosenkarka Loreen ze Szwecji zwyciężyła w finale 57. edycji Eurowizji. Tegoroczny konkurs odbywał się w stolicy Azerbejdżanu, Bak... czytaj dalej »
Francuska czarodziejka ponownie w Warszawie
ZAZ, artystka nazywana następczynią Edith Piaf i największym odkryciem piosenki francuskiej ostatnich lat, ponownie wystąpi w Wars... czytaj dalej »




