Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

"Rozmowa w kapsule poza czasem"

Foto: TVN24 | Video: TVN24 Jak Chwin poznał Szymborską

Poznał ją w Instytucie Polskim w Londynie, w dość osobliwych okolicznościach. - Weszliśmy do windy, ruszyliśmy do góry i winda stanęła między piętrami. Więc mogliśmy sobie spokojnie w tej kapsule oddzielonej od świata porozmawiać - tak swoje pierwsze spotkanie ze zmarłą poetką wspomina w TVN24 pisarz, Stefan Chwin.

Do londyńskiego Instytutu Polskiego ściągnęło ich spotkanie z poetą i tłumaczem Szekspira, Stanisławem Barańczakiem. - Pani Wisława musiała co jakiś czas zapalić papierosa. Była z tego znana, że nie tępiła nałogu - opowiada Stefan Chwin. Kiedy jednak zapaliła, w sali, gdzie odbywało się spotkanie "rozległy się dzwonki alarmowe, bo tam były czujniki dymu". - Zarządzono natychmiast ewakuację sali, musieliśmy się przenieść w inne miejsce - wspomina pisarz.

To nie był jednak koniec przygód tego wieczoru. Gdy Szymborska oraz Chwin wraz z żoną weszli do windy, ta zatrzymała się między piętrami. Jak wspomina pisarz, paniki nie było, była za to spokojna rozmowa, niejako w kapsule "poza czasem". Dotyczyła styku poezji i polityki (to był temat spotkania z Barańczakiem), jednak poetka - jak mówi Chwin - wobec polityki zachowywała dystans.

- Powracaliśmy do jej twórczości z lat 50-tych. Uczciwie na to patrzyła. Mówiła, że była w pewnym momencie do tego przekonana. Po 1956 roku nastąpiła zmiana. Traktowała to jako punkt wyjścia do zmian, jakie potem przeszła - mówi.

Fragmenty rozmowy nagrała żona Chwina, być może je opublikuje.

Poetka codzienności

Była taka łatwa w dostępie i odbiorze, taka niezmiernie satysfakcjonująca

prof. Bralczyk

- Szymborska nie była tylko poetką w pisaniu, ale też w aranżowaniu swojego życia - wspomina pisarz. - Była słynna z tego, w jaki sposób pisze listy. To były małe dzieła sztuki i dowcipu absurdalnego - dodał. Jak wyjaśnił, poetka tworzyła dowcipne kolaże składające się z fragmentów fotografii i dzieł sztuki, a w to wpisywała własne komentarze.

W jej twórczości Chwin dostrzega głęboką myśl filozoficzną, połączoną z bardzo lekkim, swobodnym podejściem do życia, do codziennych spraw.

Chwin mówi, że "przeczuwał", że w 1996 roku Szymborska otrzyma literackiego Nobla. - Jak się przyglądałem polskim pisarzom, to mówiłem: Szymborska, Herbert i Różewicz. To wspaniała trójca polskiej poezji XX wieku - ocenia.

- Pozostanie jej wspaniała twórczość, ale też wspomnienia, które mam w sobie - mówi Chwin.

Oglądaj Prof. Bralczyk: Niiewątpliwie była mistrzynią myśli
Wideo: TVN24 Prof. Bralczyk: Niiewątpliwie była mistrzynią myśli

Złożona prostota

Zmarłą wspomina w TVN24 również prof. Jerzy Bralczyk. - Ona niewątpliwie była mistrzynią myśli, która jest głęboka, ale wydaje się prosta – mówi językoznawca.

Według prof. Bralczyka, Szymborską czasem określano jako prostą poetkę, ponieważ tak wyjątkowa była przystępność jej twórczości. - Była taka łatwa w dostępie i odbiorze, taka niezmiernie satysfakcjonująca – mówi Bralczyk.

Językoznawca zaznacza, że twórczość Szymborskiej przekraczała nawet bariery językowe i należała ona do tych poetów, których można przekładać. – Należała do polskiej literatury i języka, ale jej nieoczekiwanie i paradoksalne sformułowania mogą być dostępne czytelnikom obcojęzycznym – twierdzi Bralczyk. W ocenie profesora, z tego powodu nie dziwne jest, iż jej nagroda Nobla była powszechnie pozytywnie odbierana.

"Myślałam, że ona nie będzie wiedziała kim jestem"

- To jest wielka, wielka strata. To cudna osoba. Tak z tego Krakowa odchodzą te piękne postaci - mówi na antenie TVN24 Kora Jackowska.

Pytana o swoje muzyczne wykonanie wiersza "Nic dwa razy..." zapewnia, że zazwyczaj teksty pisze sama, a gdy już brakuje jej pomysłów sięga po poezję. - I tak też zdarzyło się ponad 10 lat temu. Wpadłam wtedy na pomysł żeby zaśpiewać "Nic dwa razy", ale ponieważ ta piosenka miała już swoje opracowanie muzyczne, to zadzwoniłam do pani Wisławy Szymborskiej i przedstawiłam całą sytuację. Myślałam, że ona nie będzie wiedziała kim jestem, ale wiedziała. Była bardzo, bardzo miła. Z wielkim poczuciem humoru mówiła mi bardzo dużo miłych słów - wspomina piosenkarka.

Odeszła

Wisława Szymborska zmarła w środę wieczorem, w swoim domu w Krakowie. Miała 89 lat. Informację o śmierci pisarki podał jej sekretarz - Michał Rusinek. - Zmarła we śnie - powiedział.

kcz,mk, mon/fac/kdj

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje