Najwięksi przegrani Oscarów
Byli tak blisko najważniejszej nagrody w branży, a jednak jej nigdy nie zdobyli. Są dowodem na to, że Akademia Filmowa też się myli, bo pominęła prawdziwych geniuszy kina. Rekordzista wśród aktorów - Peter O'Toole - był nominowany aż osiem razy, ale wciąż nie ma statuetki. Poznajcie historię Oscarów z perspektywy przegranych. I to tych największych.
Choć w kategorii "Najlepszy aktor" prowadzi Jack Nicholson, bo ma aż 12 nominacji, to jednak nie może czuć się największym przegranym w historii Oscarów – udało mu się otrzymać trzy statuetki.
Są jednak tacy aktorzy, którzy byli o włos od nagrody, ale za każdym razem czuli gorycz porażki.
Peter O'Toole: 8 nominacji
Irlandczyk to legenda kina, ale w historii Oscarów zapisał się w mało chwalebny sposób – jako najczęściej nominowany aktor, który nigdy nie zdobył statuetki.
Trudno zrozumieć upór członków Akademii Filmowej, którzy przez ponad czterdzieści lat nie potrafili zdecydować się na uznanie zasług aktora. Od czasu "Lawrence'a z Arabii" (gdy w 1963 roku nominowali go po raz pierwszy) jeszcze 7 razy trafiał do grona nominowanych, ale bez skutku.
W 2003 roku Akademia zrobiła ukłon w jego stronę – przyznając honorowego Oscara za całokształt twórczości. O'Toole nie chciał go przyjąć. Wystosował list: "Jestem oczarowany tym gestem. Ale ciągle jestem w grze, dajcie mi szansę zdobyć nagrodę w normalny sposób". Członkowie Akademii odpisali: "Ten Oscar to nie znak, iż powinien się pan już udać na emeryturę".
Po namowach dzieci odebrał nagrodę na gali, ale zaznaczył, że wciąż liczy na Oscara w kategorii "Najlepszy aktor". 80-latek ma jeszcze na to szansę, tak, jak jego koledzy – np. Paul Newman i Henry Fonda, którzy po otrzymaniu honorowych statuetek zdobyli później te w normalnej rywalizacji.
Richard Burton: 7 nominacji
Uważany za jednego z najbardziej utalentowanych aktorów w historii Hollywood pod koniec kariery zgodnie został uznany za "aktora niespełnionych nadziei". Nigdy nie zdobył Oscara, pomimo że nominowano go siedem razy.
Kiedy w 1969 roku zdobył szóstą nominację (za rolę Henryka VIII w "Annie tysiąca dni") i znów przegrał, sam John Wayne powiedział wprost ze sceny: - To ty powinieneś go dostać, nie ja.
Dziś media piszą o nim głównie jako o mężu Liz Taylor (jedną z nominacji dostał za "Kto się boi Virginii Woolf?", gdzie grał wraz z żoną) i nawet "Los Angeles Times" wykorzystuje ten fakt, by o nim napisać przed tegoroczną ceremonią: "Miał siedem nominacji, czyli tyle, ile Taylor miała mężów. Po co mu Oscar, skoro był jednym z nich".
Glenn Close: 6 nominacji
- Byłam często mylona z Meryl Streep. Szkoda, że nigdy w oscarową noc – tak kilka razy żartowała Glenn Close, jedna z najwybitniejszych aktorek amerykańskich, która do Oscara była nominowana 6 razy i zawsze wracała do domu z pustymi rękami. Inaczej niż jej rywalka – Streep ma już dwie statuetki.
W tym roku panie znowu walczą o statuetkę i to w tej samej w kategorii - "Najlepsza aktorka pierwszoplanowa". Stanie się to po raz trzeci w ich karierze, a zarazem pierwszy raz od 1989 roku. "To będzie starcie gigantów" – piszą media.
Streep ma szansę wygrać dzięki roli pierwszej kobiety-przywódcy w partii złożonej z samych mężczyzn, pierwszej premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher ("Żelazna dama"). Close staje do rywalizacji jako kobieta przebierająca się za mężczyznę, by móc pracować wśród nich ("Albert Noobs"). I mimo pochwał za rolę w tym roku Close też pewnie chciałaby, by pomylono ją z koleżanką, bo najprawdopodobniej wyjdzie z gali z niczym - to "Żelazna dama" jest faworytką.
Kenneth Branagh: 4 nominacje
Brytyjczyk może sądzić, że Oscary to wiele hałasu o nic. Nigdy nie wygrał ani jednego. Tymczasem wielu twierdzi, że jest szekspirowskim następcą Laurence'a Oliviera. Nawet dosłownie – bo wcielił się w tego wybitnego aktora w filmie "Mój weekend z Marilyn" i zrobił to tak dobrze, że w tym roku Akademia Filmowa nominowała go do Oscara po raz czwarty. Mówi się, że aktor ma duże szanse na zwycięstwo.
On sam zachwyca się przede wszystkim scenariuszem, na podstawie którego przyszło mu grać. - Ujął mnie sposób ukazania postaci Oliviera, nie ukrywający niezbyt chwalebnych stron jego osobowości, a jednak pełen uczucia i zarazem szacunku – powtarza w wywiadach.
Efekt? Genialnie zagrał tyrana, z którym Marylin podczas pracy nie ma łatwego życia.
Annette Bening: 4 nominacje
Jedna z ulubionych aktorek Ameryki cztery razy przegrała rywalizację o Oscara. Dwa razy była zdecydowaną faworytką (1999 - za "American Beauty", 2004 - za "Julię") i za każdym razem sprzątnęła go jej sprzed nosa Hillary Swank.
W ub.r. z początku wydawało się, że za rolę lesbijki we "Wszystko w porządku" wreszcie zdobędzie swoją wyczekiwaną nagrodę, ale nie dała rady z "Czarnym Łabędziem" i Natalie Portman. Szczerze wówczas wyznała: - Za każdym razem boli mnie, gdy zwyciężczynią ogłaszano moją rywalkę. To jest naprawdę denerwujące.
Greta Garbo: 4 nominacje
"Nic dziwnego, że Garbo prawie nigdy się nie śmiała. Legenda ekranu była nominowana do Oscara cztery razy, ale ani razu nie dostała swojej szansy" – ocenił "Los Angeles Times".
W 1954 roku Akademia Filmowa próbowała to naprawić i dała jej honorowego Oscara, ale wtedy sławna pustelniczka nie chciała już pokazać się na ceremonii i go odebrać. Od 15 lat mieszkała wówczas samotnie w 7-pokojowym apartamencie w Nowym Jorku, skończyła z filmem, unikała dziennikarzy i fotoreporterów, nie odpowiadała na listy wielbicieli, z nikim się nie widywała. Nawet nikt nie wie, gdzie spoczywają jej prochy.
Marcello Mastroianni: 3 nominacje
Ten jeden z najwybitniejszych aktorów w historii europejskiego kina grał dużo (ponad 120 filmów) i we wszystkim - od gniotów po perełki, i u wszystkich – od podrzędnych reżyserów po tuzów kinematografii: Felliniego, Antonioniego czy Michałkowa.
- Istnieję tylko wtedy, gdy pracuję przy filmie - mawiał. - Przed kamerą czuję się spełniony. Poza nią jestem pusty, skołowany.
Gdyby wielkość aktora mierzyć Oscarami, Marcello Mastroianni znalazłby się gdzieś w drugiej lidze kina. Otrzymał co prawda trzy nominacje (co do dziś pozostaje rekordem wśród aktorów nieanglojęzycznych), ale żadnej statuetki.
Podobno Sophia Loren, jego najsławniejsza filmowa partnerka, czyniła starania o uhonorowanie go Nagrodą Akademii za całokształt twórczości. Bezskutecznie. Za to podczas festiwalu w Wenecji przyznawane jest wyróżnienie jego imienia dla najlepszego debiutanta.
Oni nigdy nie otrzymali Oscara w kategorii "Najlepszy aktor/ka":
Peter O'Toole (8 nominacji)
Richard Burton (7 nominacji)
Deborah Kerr (6 nominacji)
Glenn Close (6 nominacji)
Albert Finney (5 nominacji)
Annette Bening (4 nominacje)
Kenneth Branagh (4 nominacje)
Julianne Moore (4 nominacje)
Montgomery Clift (4 nominacje)
Greta Garbo (4 nominacje)
Barbara Stanwyck (4 nominacje)
Natalie Wood (4 nominacje)
Johnny Depp (3 nominacje)
Kirk Douglas (3 nominacje)
Angela Lansbury (3 nominacje)
Marcello Mastroianni (3 nominacje)
Sigourney Weaver (3 nominacje)
Joan Allen (3 nominacje)
Michelle Pfeiffer (3 nominacje)
Cary Grant (2 nominacje)
Gena Rowlands (2 nominacje)
Peter Sellers (2 nominacje)
Liv Ullmann (2 nominacje)
Max von Sydow (2 nominacje)
Fred Astaire (1 nominacja)
Orson Welles (1 nominacja)
Relację z gali wręczenia tegorocznych Oscarów śledź w tvn24.pl w nocy z 26/27 lutego.
Wszystko o tegorocznych Oscarach na www.tvn24.pl/oscary2012
Agnieszka Kowalska//kdj/kKomentarze (0)
Pozostałe informacje
Sceny przemocy, walki z policją, ogień i śmierć
Klip przypomina film krótkometrażowy - przedstawia starcia protestującego tłumu z policją. Przemoc pokazana jest w nim tak realist... czytaj dalej »
Polskie bajki retro w sieci na Dzień Dziecka
Z okazji Dnia Dziecka - między 31 maja a 3 czerwca - w internecie będzie można obejrzeć klasykę polskiej animacji dla najmłodszych... czytaj dalej »
Fan bił kobietę. Zespół przerwał koncert
Bob Dylan z Medalem Wolności
Bob Dylan został we wtorek uhonorowany przez Baracka Obamę Prezydenckim Medalem Wolności. Amerykański piosenkarz to jedna z najważ... czytaj dalej »
Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Odtwórz: Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Tym razem jurorzy w Cannes nie mieli wątpliwości - austriacki filmowiec Michael Haneke nie dał konkurentom szans. Nieczęsto werdyk... czytaj dalej »
"Miłość" zwycięża. Jury Cannes zakochane
Jury 65. Festiwalu w Cannes przychyliło się do życzeń mediów i widzów - laureatem tegorocznej Złotej Palmy został austriacki reżys... czytaj dalej »
Wydają fortunę na fanów. "Kochamy widok ludzi z tymi światłami"
- Większość pieniędzy, które zarabiamy podczas trasy, wydajemy na bransoletki. Wydaliśmy już fortunę, żeby rozdać je fanom podczas... czytaj dalej »
Rosyjskie babuszki pokonane. Eurowizja dla Szwedki
Piosenkarka Loreen ze Szwecji zwyciężyła w finale 57. edycji Eurowizji. Tegoroczny konkurs odbywał się w stolicy Azerbejdżanu, Bak... czytaj dalej »
Francuska czarodziejka ponownie w Warszawie
Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes
Odtwórz: Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes
- Nie da się ukryć, że udział filmu w canneńskiej sekcji, otwiera przed twórcą drzwi i dodaje pewności siebie - mówi w rozmowie z ... czytaj dalej »



