"Muzyczny Everest" Glassa hitem internetu
9. Symfonia, którą jeden z najbardziej popularnych kompozytorów na świecie Philip Glass stworzył na swoje 75. urodziny, jest hitem internetu. Zaledwie w trzy dni znalazła się na 15. miejscu iTunes wśród stu najlepiej sprzedających się albumów. Ale autor bał się ją skomponować. - Nie chodzi o to, że to "muzyczny Everest", ale dlatego, że po jej zakończeniu kompozytorzy umierają – żartuje.
Od czasów Beethovena IX Symfonia jest zarówno powodem radości i strachu.
Bo jego kompozycja to jedno z najsłynniejszych i najwybitniejszych dzieł w historii muzyki poważnej, które uchodzi za "muzyczny Everest" dla wszystkich następców klasyka. Poza tym sławny Niemiec już nie skomponował X Symfonii, bo zmarł. Gustaw Mahler długo zastanawiał się nad stworzeniem kolejnej symfonii po skończeniu VIII, a gdy to zrobił, rok później śmierć przeszkodziła mu w pracy nad X Symfonią.
"Każdy boi się zrobić IX Symfonię"
Jak pisze "Los Angeles Times", temat śmiertelności unosił się w powietrzu w Carnegie Hall, w której we wtorkowy wieczór odbywała się amerykańska premiera 9. Symfonii Philipa Glassa, którego twórczość cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród wyrobionych melomanów, jak i fanów muzyki popularnej na całym świecie.
- Każdy boi się zrobić 9. Symfonię. Nie chodzi o to, że dzięki Beethovenowi, Schubertowi, Mahlerowi poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko. Ale dlatego, że jest w tym pewna ironia losu... Po jej zakończeniu kompozytorzy umierają – Glass mówił dziennikowi dzień po nowojorskim koncercie, który odbył się z okazji jego 75. urodzin.
Przyznał także, że myślał o tym fatum. - Byłem nerwowy. To głupie, ale 9. Symfonia źle się kojarzy i nie miałem zamiaru czekać, aby dowiedzieć się, czy mnie spotka to samo, co Beethovena – powiedział. I zapewnił, że dlatego, zanim jego "dziewiątka" doczekała się 1 stycznia światowej premiery w austriackim Linzu, skończył komponować następną, 10. Symfonię.
Nagranie w wykonaniu Bruckner Orchester Linz & Dennis Russell Davies we wtorek trafiło do sklepu internetowego iTunes i w dwa dni stało się hitem. Jak donosi "Los Angeles Times", znajduje się na 15. miejscu wśród stu najlepiej sprzedających się albumów. To wielki sukces, który zaskoczył i twórcę, i melomanów.
9. Symfonia to trzyczęściowa kompozycja, zdaniem samego autora "monumentalna i bezlitosna". Ściągnięcie jej z sieci w postaci pliku kosztuje 9,99 dolarów.
Ma Oscara, ma masową popularność
Philipa Glassa nazywa się najbardziej wpływowym kompozytorem końca XX wieku, a on sam wzbudza w równym stopniu zachwyt, co kontrowersje.
Zdobył masową popularność, bo umiejętnie wiąże tradycje muzyki europejskiej z rockową i dalekowschodnią. Ponadto wykorzystuje fascynacje mistycyzmem, łączy tradycyjną orkiestrę i chór z nietypowymi instrumentami, bogatą perkusją oraz elektroniką.
Amerykanin nie odrzuca współpracy z popkulturą. W 1996 roku 4. Symfonię skomponował w oparciu o "Heroes" Davida Bowiego. Chętnie komponuje dla Hollywood – był nominowany do Oscara za trzy filmy, w tym te najgłośniejsze: "Kundun" i "Godziny". Zdobył wiele nagród, np. Złote Globy (m.in. za "Truman Show") i BAFTA.
Najnowszy film, do którego stworzył ścieżkę dźwiękową, to "Stoker" w reżyserii Koreańczyka Park Chan-Wooka. Twórca słynnego "Oldboya" tym angielskojęzycznym filmem - z Nicole Kidman i Colinem Firthem w rolach głównych – zadebiutuje w tym roku w Hollywood.
am\mtomDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Sceny przemocy, walki z policją, ogień i śmierć
Klip przypomina film krótkometrażowy - przedstawia starcia protestującego tłumu z policją. Przemoc pokazana jest w nim tak realist... czytaj dalej »
Polskie bajki retro w sieci na Dzień Dziecka
Z okazji Dnia Dziecka - między 31 maja a 3 czerwca - w internecie będzie można obejrzeć klasykę polskiej animacji dla najmłodszych... czytaj dalej »
Fan bił kobietę. Zespół przerwał koncert
Bob Dylan z Medalem Wolności
Bob Dylan został we wtorek uhonorowany przez Baracka Obamę Prezydenckim Medalem Wolności. Amerykański piosenkarz to jedna z najważ... czytaj dalej »
Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Odtwórz: Haneke: "Amour" to ilustracja obietnicy złożonej żonie
Tym razem jurorzy w Cannes nie mieli wątpliwości - austriacki filmowiec Michael Haneke nie dał konkurentom szans. Nieczęsto werdyk... czytaj dalej »
"Miłość" zwycięża. Jury Cannes zakochane
Jury 65. Festiwalu w Cannes przychyliło się do życzeń mediów i widzów - laureatem tegorocznej Złotej Palmy został austriacki reżys... czytaj dalej »
Wydają fortunę na fanów. "Kochamy widok ludzi z tymi światłami"
- Większość pieniędzy, które zarabiamy podczas trasy, wydajemy na bransoletki. Wydaliśmy już fortunę, żeby rozdać je fanom podczas... czytaj dalej »
Rosyjskie babuszki pokonane. Eurowizja dla Szwedki
Piosenkarka Loreen ze Szwecji zwyciężyła w finale 57. edycji Eurowizji. Tegoroczny konkurs odbywał się w stolicy Azerbejdżanu, Bak... czytaj dalej »
Francuska czarodziejka ponownie w Warszawie
Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes
Odtwórz: Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes
- Nie da się ukryć, że udział filmu w canneńskiej sekcji, otwiera przed twórcą drzwi i dodaje pewności siebie - mówi w rozmowie z ... czytaj dalej »



