Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Maria Antonina i jej tajemnice na start Berlinale

- Witamy po raz 62. na Międzynarodowym festiwalu filmowym w Berlinie – takimi słowami otworzył dziś Berlinale jego wieloletni dyrektor Dieter Koslick ze sceny olbrzymiego Berlinale Palast. Chwilę później rozpoczął się seans pierwszego festiwalowego filmu – "Farewell My Queen" w reżyserii Francuza Benoit Jacquot z Diane Kruger w głównej roli.

Aktorka, która w filmie otwarcia wcieliła się w rolę Marii Antoniny, miała dziś pod Berlinale Palast wyjątkowo gorące powitanie. Swoją rodaczkę przyszło tu zobaczyć wielu Berlińczyków. Kruger z czerwonego dywanu zeszła niemal ostatnia – zgromadzeni przed budynkiem fani do końca domagali się autografów i fotografii z wyglądającą olśniewająco gwiazdą.

Może to dla mnie takie ważne dlatego, że podczas kręcenia tego filmu odczuwałam naprawdę bliską więź z postacią Marii Antoniny. Ja tak samo jak ona kiedyś odkrywałam Francję jako obcokrajowiec, w dodatku urodziłam się 15 lipca, a moja mama ma  na imię Maria Teresa.

Diane Kruger

Maria Antonina byłaby zachwycona

- Jestem dość zdenerwowana przed dzisiejszym otwarciem festiwalu – wyznała aktorka dziennikarzom jeszcze przed uroczystością. – To rzeczywiście spełnienie mojego marzenia – zagrać główną rolę w filmie, który rozpoczyna Berlinale. W dodatku taką rolę!

Fakty z życia królowej porównywała ze swoimi przeżyciami: - Może to dla mnie takie ważne dlatego, że podczas kręcenia tego filmu odczuwałam naprawdę bliską więź z postacią Marii Antoniny. Ja tak samo jak ona kiedyś odkrywałam Francję jako obcokrajowiec, w dodatku urodziłam się 15 lipca, a moja mama ma na imię Maria Teresa.

- Myślę, że gdyby Maria Antonina dowiedziała się, że otwiera dzisiejszy festiwal, byłaby wręcz zachwycona – wtórował jej żartobliwie współscenarzysta filmu Gilles Taurand.

Tajemnice Wersalu

"Farewell My Queen", pierwszy z 18 konkursowych filmów na Berlinale, to kostiumowy dramat o ostatnich dniach panowania francuskiego króla Ludwika XVI. Perspektywa jest jednak kobieca - reżyser postanowił pokazać francuską rewolucją oczyma austriackiej żony króla, Marii Antoniny.

A dla tej w dniach upadku monarchii liczy się głównie tajemnicza relacja z hrabianką Gabrielle de Polignac. Z ukrytej miłości królowa w sytuacji totalnego chaosu na Wersalu zwierza się swojej najwierniejszej służce. Młoda Sidonia Laborde, której głównym dworskim zadaniem jest czytanie książek monarchini, jest z kolei bezgranicznie zafascynowana jej osobą. Dlatego bez słowa przyjmie misję ratowania ukochanej swojej królowej.

Lesbijskie wątki w życiu królowej

W portretowaniu historycznych postaci często opieramy się  tylko na domysłach i surowych ocenach. Jedni uważali Marię Antoninę za biedną kobietę w sytuacji, która ją przerosła. Inni za okropną, zepsutą władczynię. Ja staram się jej po prostu nie osądzać.

Diane Kruger

Dziennikarze na konferencji prasowej z twórcami filmu żartobliwie wskazywali, że to chyba pierwszy film o Marii Antoninie, który wplata w jej życie lesbijskie wątki.

– W portretowaniu historycznych postaci często opieramy się tylko na domysłach i surowych ocenach – komentowała te uwagi Kruger. – Jedni uważali Marię Antoninę za biedną kobietę w sytuacji, która ją przerosła. Inni za okropną, zepsutą władczynię. Ja staram się jej po prostu nie osądzać – dodała.

Piękno to nie wszystko

Wielu widzów chwaliło reżysera filmu Benoit Jacquot za świetne sportretowanie skomplikowanej relacji między trzema bohaterkami i iście feministyczne podejście. – Benoit rzeczywiście świetnie reżyseruje kobiety. Pozwala im po prostu grać po swojemu – przyznała odtwórczyni roli Gabrielli, Virginie Ledoyen.

- Piękno moich bohaterek ma znaczenie drugorzędne. Głównie chodzi o prawdę. Kobieta jest piękna kiedy jest prawdziwa. I tym się kierowałem, ponieważ kino jest dla mnie instrumentem prawdy – odpowiadał reżyser na pytanie, jak mu się to udało.

"Wysyłamy wyrazy solidarności Jafarowi Panahiemu"

Pierwszy dzień Berlinale to oprócz uroczystości otwarcia także gorączkowy start festiwalowej machiny. Ogromne kolejki przed kasami, gdzie zdobycie wymarzonego biletu trwa kilka godzin, fani wyczekujący na gwiazdy z notesami na autografy i dziennikarze, którzy w tłumie przed każdym pokazem zachowują się tak, jakby to miał być ich ostatni seans w życiu. Tak wyglądają pierwsze godziny mającego trwać 10 dni festiwalu.

Piękno moich bohaterek ma znaczenie drugorzędne. Głównie chodzi o prawdę. Kobieta jest piękna kiedy jest prawdziwa. I tym się kierowałem, ponieważ kino jest dla mnie instrumentem prawdy.

Benoit Jacquot

Ale Berlinale to nie tylko gwiazdy, splendor i filmy. To także poważne polityczne deklaracje. Na gali otwarcia niemiecki minister kultury i mediów Bernd Neumann mówił: - Jest dziś na świecie wiele miejsc, które wymagają naszej uwagi i o tym też będzie ten festiwal. Szczególne wyrazy solidarności przesyłamy Irańczykowi Jafarowi Panahiemu, przebywającemu obecnie w więzieniu.

Irański reżyser został skazany przez reżimowe władze na sześć lat więzienia i 20-letni zakaz kręcenia filmów w zeszłym roku, tuż po zaproszeniu do zasiadania w jury Berlinale 2011. Organizatorzy festiwalu jasno wyrazili wtedy swój protest przeciwko osadzeniu filmowca. Zapowiada się, że i w tym roku w Berlinie nie zabraknie politycznych wątków. Festiwal już nie raz udowodnił, że potrafi w niezwykły sposób łączyć politykę na ekranie z tą w prawdziwym życiu.

Z Berlina – Monika Borycka//kdj/k

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje