tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Majewski wystawia w londyńskiej kotłowni. Z powodzeniem

Majewski wystawia w londyńskiej kotłowni. Z powodzeniem
Foto: materiały prasowe Kadr z filmu Lecha Majewskiego "Młyn i Krzyż"

Inspirująca, poruszająca, prowokująca do medytacji nad wyobraźnią - brytyjscy krytycy nie szczędzą słów uznania dla niepowtarzalnej instalacji Lecha Majewskiego. Wystawę polskiego twórcy "Moving Walls" jeszcze przez kilka tygodni można oglądać w londyńskiej The Wapping Project.

Zbiór prac artysty przedstawiony jest w formie prezentacji multimedialnej wyświetlanej za pomocą rzutnika na ściany londyńskiej kotłowni – tam bowiem mieści się galeria. Na to ruchome płótno składają się wideoinstalacja „Bruegel Suite”, wideo-art „Krew Poety” i cykl „DiVinities”. O inspirację zapytał artystę CNN.

- Zaczynałem jako malarz i poeta, a doszedłem do robienia filmów, bo myślę, że gdyby malarze, którzy mnie fascynują, nadal żyli, dziś robiliby filmy – mówił w wywiadzie dla CNN Lech Majewski.

Coraz większą niechęcią darzę słowo, które wypowiedziane, wymusza dosłowność. Słowo ogranicza przez swą linearność i przez nadużywanie. W "Krwi Poety" i "Szklanych ustach" nie używam słów, a przez to powiększam pole znaczeń. Wiem, że w moich poszukiwaniach idę pod prąd i nie pasuję do żadnej z szuflad.

Lech Majewski

Wideoinstalacja "Bruegel Suite" złożona jest ze scen z filmu "Młyn i Krzyż". Reżyser będący pod wrażeniem twórczości Bruegla, wykorzystał fragmenty pochodzące z jego obrazu "Droga Krzyżowa", wkomponowując je do swojego filmu.

W rozmowie z CNN wyjaśniał: - Dla mnie Bruegel oznacza czas. Nie można po prostu przyjść i spojrzeć raz na jeden z jego obrazów. Czujesz wewnętrzny przymus, by poznać je wszystkie, a na to musisz poświęcić mnóstwo czasu.


"Młyn i krzyż" miał swoją londyńską premierę 17 marca, dzień po otwarciu wystawy. Film Majewskiego to próba współczesnego odczytania słynnego obrazu Petera Bruegla "Droga krzyżowa". Wątek cierpienia Chrystusa splata się tu z cierpieniem Flandrii uciskanej politycznie i religijnie przez Hiszpanów w XVI wieku. Film sprawia, że na naszych oczach ożywają postaci i sceny z obrazu. Dzieje się tak m.in. za za sprawą zastosowania w filmie technologii CGI (wszelkie elementy obrazu - postacie, krajobraz, etc. powstają wyłącznie przy pomocy komputera) i efektów 3D. W rolę Pietera Bruegla w filmie wcielił się Rutger Hauer, Michael York zagrał kolekcjonera obrazów artysty.


Artysta wierny sobie

"Krew Poety", która swą premierę miała w 2006 roku w nowojorskim MOMA oraz prezentowana była w ramach 52-go festiwalu Venice Biennale w 2007 roku, to sekwencja 33 wideo-art prezentowanych symultanicznie.

Zaczynałem jako malarz i poeta, a doszedłem do robienia filmów, bo myślę, że gdyby malarze, którzy mnie fascynują, nadal żyli, dziś robiliby filmy.

Lech Majewski dla CNN

„DiVinities” ma formę videoartu zbudowanego z 12 części wyświetlanych na oddzielnych monitorach. Prace składają się na wizualny tom poezji, w którym poszczególne sceny czyta się jak wiersze. Osobliwość ’DiVinities’ polega więc na tym, że można je oglądać we fragmentach jako 5-9 minutowy wideo-art, a także w całości.

- Coraz większą niechęcią darzę słowo, które wypowiedziane, wymusza dosłowność – mówi nam reżyser. - Słowo ogranicza przez swą linearność i przez nadużywanie. W "Krwi Poety" i "Szklanych ustach" nie używam słów, a przez to powiększam pole znaczeń. Wiem, że w moich poszukiwaniach idę pod prąd i nie pasuję do żadnej z szuflad - powiedział Lech Majewski CNN.

„Lech Majewski / Moving Walls”
16 marca – 13 maja 2012
The Wapping Project
Wapping Hydraulic Power Station
Waping Wall
London E1W 3SG

kob

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje