Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Lana Del Rey: Ludzie chcą, żebym sobie nie poradziła

Foto: Universal Music Lana Del Rey 31 stycznia wyda najbardziej oczekiwaną płytę roku

- Byłam nieszczęśliwa. Zaczęłam się pakować w kłopoty. Piłam naprawdę dużo – wyznaje Lana Del Rey, o której pisze się: "najgorętszy debiut 2012 roku". Jeszcze pół roku temu nikt o niej nie słyszał, a teraz jest na ustach wszystkich, choć jej płyta dopiero się ukaże. - Ludzie chcą, żebym sobie nie poradziła. To jedyny powód, dla którego mnie oglądają – ocenia. Swój pierwszy w tym roku występ w Europie wczoraj odwołała. Z powodu choroby.

"Video Games" w wielu podsumowaniach ubiegłego roku znalazło się na 1. miejscu najlepszych singli. Już dawno nie było nagrania, które wywołało takie poruszenie. Dzięki temu, że piosenka Lany Del Rey stała się sensacją internetu, 25-letnią Amerykanką interesują się media na całym świecie. Ona sama podsyca to zainteresowanie.

Płyta Lany ukaże się 31 stycznia (fot. Universal Music)

W rozmowie z dziennikarzem "Daily Telegraph" wyznała, że jako nastolatka miała poważny problem z alkoholem: - Kiedy byłam bardzo młoda, przytłaczał mnie fakt, że moi rodzice i wszyscy, których znam, kiedyś umrą. Ja także. Miałam coś w rodzaju filozoficznego kryzysu. Nie mogłam uwierzyć w naszą śmiertelność. Byłam nieszczęśliwa. Zaczęłam się pakować w różne kłopoty. Piłam naprawdę dużo.

Depresyjne było też miejsce, w którym się urodziła - mała turystyczna wioska Lake Placid w stanie Nowy Jork, "zapomniane miejsce, do którego nikt już nie przyjeżdża", jak sama mówi. Przestała pić, gdy wyjechała stamtąd do Nowego Jorku i zaczęła stawiać pierwsze kroki na scenie.

Dziś tak wspomina swój debiut: - To było rockowe miejsce na Brooklynie. Zupełnie tam nie pasowałam. Zaśpiewałam balladę. Taką trochę w stylu ‘"Video Games", na trzy akordy. Nagle wszyscy zamilkli. Nikt nawet nie zaklaskał. Po prostu siedzieli w ciszy. Zabrałam kurtkę i wybiegłam. Gdybym została wyśmiana, nigdy nie odważyłabym się wrócić na scenę.

Najgorszy występ w historii?

Przełom nastąpił, gdy na Youtube zamieściła teledysk "Video Games". - Każdego dnia przybywało fanów. Siedziałam przed komputerem i zastanawiałam się, skąd ci wszyscy ludzie się biorą? Tego się nie spodziewałam, ale poczułam ulgę. Pomyślałam, że być może jednak mam szansę na śpiewanie – mówi.

"Moje brzmienie nazywam Hollywood glam ballad" - mówi Lana Del Rey

Wcześniej, jak mówi, duże wytwórnie krytykowały jej twórczość. - Twierdzili, że ta muzyka jest dziwaczna i psychotyczna. I nagle, pewnego dnia, wszyscy nagle stwierdzili, że to już nie jest zbyt dziwne – zdradza.

Znalazła brzmienie, które zafascynowało i zaintrygowało - "Hollywood glam ballad", jak sama je nazywa. W tym stylu będzie jej debiutancka płyta "Born To Die", która do sklepów trafi 31 stycznia i jest najbardziej oczekiwanym albumem roku.

Atmosferę wokół niego podgrzewają kontrowersje związane z artystką.

Po ostatnim występie na żywo w "Saturday Night Live", do którego jako jedna z nielicznych Del Rey została zaproszona jeszcze przed wydaniem debiutanckiego albumu, została zmiażdżona przez internautów oraz dziennikarzy. Na scenę wyszła wyraźnie zestresowana, nie trafiała w dźwięki i miała niepewny głos. Prezenter NBC News Brian Williams określił jej występ "jednym z najgorszych w historii programu".

- Ludzie chcą, żebym sobie nie poradziła. To jedyny powód, dla którego mnie oglądają. Chcą zobaczyć, co się stanie – tak w wywiadzie dla "Daily Telegraph" odniosła się do swoich krytyków.

am\mtom

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje