tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Mówią, że nie mogę być feministką i mieć piersi". Jedno zdjęcie i fala krytyki

"Mówią, że nie mogę być feministką i mieć piersi". Jedno zdjęcie i fala krytyki
Foto: Shutterstock | Video: tvn24 Zdjęcie aktorki w "Vanity Fair" oburzyło część kobiet (materiał "Polski i Świata")

Czy można być feministką i pozować półnago w sesji okładkowej dla jednego z najbardziej poczytnych magazynów kobiecych świata? Kontrowersje wokół ostatnich zdjęć aktorki Emmy Watson wskazują na to, że zdaniem niektórych, feminizm wyklucza takie projekty. Sama zainteresowana wyraziła zdziwienie, pytając, "czy można być feministką i posiadać piersi".

Emma Watson, która znana jest nie tylko z filmów o Harrym Potterze, ale także swojego zaangażowania w walkę o równouprawnienie płci, sama wielokrotnie w ostatnich latach przypominała, że jest zdeklarowaną feministką.

"Feminizm polega na dawaniu kobietom wyboru"

Jednak po tym, jak światło dzienne ujrzały zdjęcia sesji okładkowej dla najnowszego numeru amerykańskiej edycji "Vanity Fair" z jej udziałem, w mediach społecznościowych rozpoczęła się gorąca dyskusja dotycząca jej rzeczywistego zaangażowania w działania na rzecz praw kobiet. Zdania wyraźnie się podzieliły.

Jako pierwsza publicznie skrytykowała ją brytyjska komentatorka radiowa Julia Hartley-Brewer, która oskarżyła Watson o hipokryzję.

"Feminizm, feminizm... różnice w wynagrodzeniach dla kobiet i mężczyzn... dlaczego, och, dlaczego nie traktuje się mnie poważnie... feminizm... och, a tutaj są moje cycki!" - napisała na Twitterze Hartley-Brewer, ironizując w ten sposób z postawy aktorki, która jej zdaniem najwyraźniej sama sobie zaprzecza.


 

Następnie dodała, że Watson "narzeka na to, że kobiety przedstawia się jako obiekty seksualne, a później sama siebie (taką czyni - red.) we własnej pracy". "Hipokryzja" - dodała.

Aktorka ostatnio bierze udział w kampanii promocyjnej najnowszej produkcji wytwórni Disneya "Piękna i bestia". Jest to aktorska wersja klasycznej już kreskówki. Animowana wersja baśni do kin trafiła w 1991 roku.

Podczas jednego z ostatnich wywiadów - dla agencji Reutera - Watson wyraziła swoje zdziwienie tym, jakie reakcje wywołała sesja Tima Walkera dla magazynu "Vanity Fair". Chodzi dokładnie o jedno zdjęcie, na którym pozuje w prześwitującym plecionym topie, spod którego widać fragment piersi aktorki.





 

 

- Mówią, że nie mogę być feministką i mieć piersi - powiedziała aktorka. Stwierdziła, że jest zaskoczona niezrozumieniem jakie funkcjonuje wokół tego, czym jest feminizm.

- Feminizm polega na tym, by dawać kobietom możliwość wyboru. Feminizm to nie kij do bicia innych kobiet. Tu chodzi o wolność, wyzwolenie, równouprawnienie. Naprawdę nie wiem, co to ma wspólnego z moimi cyckami - podkreśliła.

"Feministki mogą nosić, cokolwiek im się k***a podoba"

26-letnia aktorka jest również Ambasadorką Dobrej Woli ONZ, wspierając projekty związane z walką o równe traktowanie kobiet oraz rozwijające dostęp dziewcząt do edukacji.

- Dążymy do zlikwidowania nierówności seksualnych i żeby to się udało, wszyscy muszą się w to zaangażować - stwierdziła.

- Im dłużej zajmuję się feminizmem, tym bardziej uświadamiam sobie, że walka o prawa kobiet dla wielu jest często jednoznaczna z nienawiścią wobec mężczyzn. Dla przypomnienia, definicja feminizmu wskazuje na wiarę, że mężczyźni i kobiety powinni mieć te same prawa i możliwości - dodała.

CNN przypomniał komentarz jednej z najsłynniejszych amerykańskich feministek, Glorii Steinem, która w wypowiedzi dla portalu TMZ wyśmiała kontrowersje i oskarżenia kierowane pod adresem Watson i sugestie, że Brytyjka jest "złą feministką".

- Feministki mogą nosić cokolwiek im się k***a podoba - powiedziała Steinem. - Powinny mieć możliwość przejścia ulicą nago i będą bezpieczne - stwierdziła.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
smerf_mady
smerf_mady

Ta Steinem ma rację, mi to przypomina średniowieczną histerię na punkcie czarownic-taki sam bezsens, poza tym w większości krajów chodzenie nago nawet na ulicy jest legalne, a rozbierane sesje też, zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn, a przecież o to chodzi feministkom-o równość

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje